O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 30 maja 2011

Revlon Photoready

Revlon PR-według producenta jest to lepsza wersja revlona CS, miało być takie samo krycie przy lżejszej konsystencji... Zacznę może od plusów:
+nie zostawia smug
+kolor (chociaż myślałam, że będzie jaśniejszy)
+nie schodzi plamami
+nie wysusza
+dobrze się rozprowadza
+raczej lekki
+nie da się uzyskać nim efektu maski
+ bezzapachowy
Co do minusów:
-posiada drobinki, więc trzeba użyć pudru,
-ma słabe/średnie krycie,
-czasami podkreśla suche skórki (u mnie pod oczami)
-cena, mógłby być tańszy.
Generalnie jest to fajny podkład, na pewno nie jest to to samo co revlon CS, ale na okres wiosenny/letni myślę, że jest w porządku. Po jakimś czasie się błyszczy, ale mam cerę mieszaną, więc to normalne. Posiadam odcień 001 ivory, jest to najjaśniejszy odcień z gamy.

niedziela, 29 maja 2011

Revlon CS

Swoje opisy i swatche zacznę od podkładu revlon colorstay. Jest to już właściwie legenda, wszyscy go znają... albo przynajmniej większość :)

Generalnie jest to podkład dość ciężki, ale dzięki temu też kryjący i matujący. Mam trochę problemów z niedoskonałościami, a on to wszystko zakrywa, ponadto nie muszę już używać pudru do zmatowienia twarzy. Niektórym może przeszkadzać zapach-alkoholowy i brak pompki-podkład wylewa się ze szklanej buteleczki prosto na rękę. Nie wysusza skóry ani nie powoduje wysypu niespodzianek (przynajmniej u mnie, mam cerę mieszaną). Mogę powiedzieć śmiało, że jest to jeden z moich ulubionych podkładów, mimo, że jest za ciemny. Mam odcień 150 buff.


Start ;)

Witam wszystkich ;) Wiem, że jest dużo tego typu blogów, dużo swatchy i zdjęć, ale na pewno znajdzie się ktoś, kto akurat danego produktu nie znalazł, choćby jakieś jasne podkłady, o które w drogeriach przecież ciężko... i być może znajdzie go u mnie ;) Założyłam bloga z myślą o publikowaniu zdjęć i moich subiektywnych opinii, tzw. hauli kosmetycznych, ale być może będę robić od tego małe odstępstwa, może wpadną jakieś informacje odnośnie nowo zakupionych ciuchów, albo chociażby o soczewkach kontaktowych ;) W każdym razie mam nadzieję, że parę osób będzie tu zaglądać i będę miała dla kogo pisać :)