O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Kolejny tag ;)

Zostałam otagowana przez Paramore (http://moody-gingers-stuff.blogspot.com/2011/08/awards.html), więc przyłączam się do zabawy ;) Dziękuję ;*





Zasady:
1. Napisz kto przekazał Ci nagrodę, podaj linka;
2. Napisz 7 rzeczy o sobie;
3. Odpowiedz na poniższe pytania;
4. Przekaż nagrodę 10 innym blogom.

7 rzeczy o mnie:
1. Jestem jedynaczką
2. Jestem leworęczna
3. Mam zaledwie 155 cm wzrostu ;)
4. Uwielbiam nosić szpilki
5. Mimo mojego wzrostu kocham grać w siatkę-mam sporo siły , więc wzrost nie jest aż taką wielką barierą... kiedyś grałam nawet w kosza ;)
6. Bardzo lubię fotografować-od ludzi, przez zwierzęta i naturę, po przedmioty
7. Jestem dość towarzyską osobą, jednak wolę zaprosić kogoś do domu, niż iść na imprezę... w ogóle nie lubię ani imprez, ani tańczenia-nikt mnie nie zaciągnie na parkiet.


Pytania:
Twój ulubiony kolor? Hmmm,ciężkie pytanie... chyba czarny ;)
Ulubiona piosenka? Nie jestem w stanie wybrać.
Nazwa ukochanego deseru? Deserów jako takich nie jadam, ale bardzo lubię ciasta mojej mamy oraz lody ;)
Co Cię najbardziej wkurza? Najbardziej chyba fałszywi ludzie.
Gdy jest Ci smutno to? Lubię pobyć sama... nie zwierzam się też nikomu.
Ulubione zwierzę? Bardzo lubię zarówno psy, jak i koty.. ale najbardziej mojego Wojtka-papugę ;)
Czarny czy biały? Czarny.
Twój największy lęk? Ciężkie pytanie... może samotność? Pomijając już takie rzeczy jak choroba czy śmierć (własna czy kogoś bliskiego)
Twoja najlepsza cecha to... a to już pytanie nie do mnie ;)  Chociaż tak jak Paramore umiem słuchać.
Codzienna postawa. Na pewno spokojna. Nie bardzo wiem jak na to pytanie odpowiedzieć.
Czym jest perfekcja? Nie potrafię Wam tego zdefiniować. Można zrobić coś perfekcyjnie, ale idealnych ludzi nie ma.
Grzeszna przyjemność. Słodycze zdecydowanie ;)

Taguję (chociaż ograniczę się do 6 blogów, żeby za szybko się nie rozeszło ;)):
Idalię
Kleopatre
Nissięx83
Smieti
Vexgirl
Iwetto

Zapraszam do zabawy ;)

Czym pachnie Chochlik..

.. czyli o perfumach i zapachach ;)

1.Avril Lavigne, black star
Zapach po prostu mi się podoba ;) Nie umiem nigdy określać, co i jak, więc skopiuję opis z wizazu:

"Kategoria: kwiatowo - owocowa
Nuty zapachowe: czarna śliwka, ciemna czekolada, hibiskus"


Zapłaciłam jakieś 80 zł, z tym, że koleżanka sprowadzała mi to ze Szkocji. W każdym razie nie żałuję, poza tym perfuma jest wydajna.




2. Oriflame, precious moments EDP.
Kolejna po prostu ładna perfuma. Przeszkadza mi tylko to, że ma w sobie brokat.. Parę osób myślało, że właśnie brokatem się obsypałam... a nie widzi mi się robić za siostrę Edzia-pedzia, którego posypali brokatem (i domalowali mięśnie) i dlatego błyszczy w świetle słonecznym, więc nie wiem, czy kupię ponownie. Na nakrętce umieszczony jest pierścionek.
Nie mam pojęcia ile kosztuje, mama kupiła mi w promocji ;)

"Nuty zapachowe:
nuta głowy: czarna porzeczka, czerwone jabłko, jeżyna, poziomka
nuta serca: jaśmin, magnolia
nuta bazy: piżmo, karmel, akordy drzewne "



 3.Bardzo lubię też te zapachy. Z lewej jest perfumka z oriflame, potem C-THRU. Z tej ostatniej firmy (?) lubię też zapach fioletowy i zielony ;)

niedziela, 28 sierpnia 2011

Rimmel vinyl max

Dzisiaj biorę pod lupę błyszczyk z rimmela-vinyl max.. Poza tym wybaczcie, że coś ostatnio mało mnie tutaj i u Was w komentarzach, ale nie mam weny na tworzenie :( Ale do rzeczy..


Pierwsza rzecz-co widzimy przy pierwszym kontakcie z produktem? Opakowanie oczywiście ;) Tutaj mamy do czynienia z prostym opakowaniem o dużej pojemności-błyszczyk ma aż 8 ml! To dwa razy więcej niż essence stay with me.Podoba mi się też wytłoczony wzorek korony na górze-lubię takie bajery ;)



Później widzimy aplikator-na początku przeżyłam szok. Jest ogromny, skubaniec! Mam dość duże i pełne usta, więc mi nie przeszkadza, a nawet pomaga, bo jednym pociągnięciem mogę umalować praktycznie całe usta ;) Jednak moja mama, która ma wąskie i małe usta też sobie poradziła z jego aplikacją. Dla porównania zdjęcie z aplikatorem błyszczyka essence stay with me.



 

Kolor, który mam to 121 excess, róż. Kolor dopasowany do mojej urody-blondynki o jasnej cerze ;)



Działanie/inne:
Błyszczyk bardzo przyjemnie się aplikuje-wyczuwam delikatne mrowienie, więc produkt jak najbardziej odpowiedni na lato.Daje efekt tafli. Nie wysusza ust, nie klei się, czego bardzo nie lubię w błyszczykach,nie zbiera się w załamaniach i nie tworzy 'niteczek'-chyba wiecie o co mi chodzi. Produkt pozostaje na ustach spokojnie kilka godzin, widzę już też, że będzie wydajny.
Jedyne co mi w nim trochę przeszkadza to zapach-wiem, że niektórym się podoba, mi średnio. Na szczęście czuć go tylko przy aplikacji.
Ogólnie błyszczyk godny polecenia ;)


Dziękuję pani Uli oraz firmie Rimmel za przysłanie mi produktu do testów. Was jednak zapewniam, że nie zaważyło to na jego ocenie.

piątek, 26 sierpnia 2011

produkty do włosów nivea

Postanowiłam dodać jeszcze dzisiaj szybką recenzję ;) Do opisania mam 2 a w zasadzie 3 produkty nivea: 'odżywka w piance zwiększona objętość' oraz volume sensation 'spray do stylizacji' i 'spray unoszący włosy u nasady'.
I może zacznę od pianki-z niej nie jestem zadowolona. Znaczy no może jako odżywka jest ok-włosy są miękkie. Jest to odżywka ze spłukiwaniem, więc nie obciąża, nie skleja itp. Ale jej podstawowym atutem miało być dodanie włosom objętości-niestety nic takiego nie nastąpiło.. A szkoda.




Za to te 2 produkty ubóstwiam-dla mnie to jedno i to samo ;) Mają świetne działanie, a przynajmniej na moje włosy. Dodają im fajnej objętości, nie sklejają i nie obciążają... Są to najlepsze produkty, których używałam do włosów w całym moim życiu. Kupiłabym na pewno jeszcze miliony razy, gdyby nie to, że niestety są już wycofane :(






czwartek, 25 sierpnia 2011

everyday minerals-wygrana w konkursie

Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie everyday minerals na fejsie-wygrałam jedną z 3 nagród ;) Rzeczy, które dostałam to: korektor, cień do powiek oraz 2 róże do policzków-wszystko po 1g, więc bardziej w wersji próbek.

Produkty przyszły ładnie zapakowane w torebeczkę z logiem firmy. Na razie nic o nich nie powiem, bo jeszcze nie używałam, ale wstawiam duuuużo zdjęć ;) Recenzje też pewnie wkrótce się pojawią.








 

 Szczerze mówiąc nawet nie chciałam ich na razie otwierać (dlatego zdjęcia są gorsze jakościowo, robiłam je innym aparatem), ale jednak sama chciałam zobaczyć jak je się wydobywa. Jeśli chodzi o korektor i cień to zakończone są kuleczką, taką samą jaką mają niektóre błyszczyki. Róże są normalnie odkręcane, ale zabezpieczone przed wydostaniem się na zewnątrz.

Aaaa i to co dla mnie ważne-produkty nie są testowane na zwierzętach.

wtorek, 23 sierpnia 2011

My secret matt eye shadow

Na początku mojej makijażowej przygody szukałam matowych cieni, których zresztą do tej pory mam najwięcej. Udałam się więc do natury, popatrzyłam, pomacałam i wyszłam z cieniami matowymi my secret. Obecnie mam 2 kolory: 508 (jasny szary) oraz 501 (biały). Wcześniej miałam ich więcej i powiem Wam, że stopień zadowolenia zależy od koloru ;) Generalnie jak za taką cenę jestem z tych cieni zadowolona, w końcu trzeba pamiętać, że to cień za 5 zł. Dobra jest też konsystencja, a i aplikacja nie sprawia problemów. Chociaż nie spodobało mi się, że w opakowaniu zamiast ładnej wypraski tworzą się jakby 'grudki'. Opakowanie też przypadło mi do gustu-proste, przezroczyste, dobrze zamknięte i nie otwierające się.

Dobra teraz może o poszczególnych kolorach ;)

508-jasny szary:
Kolor jak dla mnie bardzo ładny, nie za ciemny, więc i nadający się na dzień. Ubolewam jednak nad tym, że cień jest słabo/średnio napigmentowany. Jedna warstwa na pewno nie wystarczy-co zresztą widać na zdjęciu cienia na palcu.


                                                                           501-biały:
Tutaj jest już lepiej z pigmentacją ;) Używam cienia zarówno w wewnętrznym kąciku, na całą powiekę, do rozjaśnienia ciemniejszego cienia. Po prostu dobry biały cień.




                                                       509-Granat i czerń (510?):
Te cienie są dobrze napigmentowane i można stworzyć nimi coś fajnego. Jednak oba koszmarnie się osypują przez co tych kolorów nie kupię ponownie.

                                                       502-jasny róż:
Kupiłam go, bo pomyliłam go z białym-w drogerii naprawdę tak wyglądał. Dawał on raczej delikatny różowawy kolor, więc nadawał się na dzień, do lekkiego podkreślenia powieki.

Wiem, że dużo osób używa cienia cielistego (505) jako cienia bazowego i do podkreślenia łuku brwiowego. Ja jednak nigdy go nie miałam.

Jeśli chodzi o trwałość to samodzielnie się nie wypowiem, ale na bazie siedzą cały dzień ;)


A Wy macie jakieś swoje typy wśród tych cieni? ;)

FLORAME-info o promocji

Słuchajcie, w związku z tym, że udało mi się nawiązać współpracę z firmą FLORAME to informuję Was o promocjach ;) Może wypatrzycie coś ciekawego i nie znaliście tej firmy wcześniej, tak jak ja.

Ok, więc możecie sobie trochę poczytać:
Wyszczuplenie i Ujędrnienie za dobrą cenę! Tylko teraz 50% RABATU!

Linia Bio&Satine  -  czyli kosmetyki do zadań specjalnych! 
Cel: wyszczuplenie i ujędrnienie- osiągniesz go stosując kosmetyki  z linii B&S marki Florame.
 

Lato w pełni,  nie rezygnuj więc z dbania o swoją sylwetkę.  Sama dieta i ruch nie wystarczą, konieczna jest także troska o naszą skórę , ale pamiętaj, aby rezultaty były naprawdę widoczne stosuj kosmetyki modelujące sylwetkę przez cały rok. Myślisz pewnie: to spory wydatekâ�Ś  Nic podobnego! Teraz możesz dostać je wszystkie za połowę ceny! Promocja Florame jest skierowana do wszystkich kobiet, które pragną być piękne przez cały rok!  Efekty nie będą widoczne tak szybko jak po zabiegach u kosmetyczki, ale działania się opłacą. A więc do dzieła!






poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Nowa współpraca + zapowiedź recenzji

Mogę dzisiaj z przyjemnością ogłosić, że parę dni temu nawiązałam współpracę z firmą RIMMEL. Dzięki przemiłej Pani Uli paczuszka już dzisiaj była w moich rękach ;)
'Prezent' był bardzo ładnie zapakowany w torebeczkę z logiem firmy, dołączono także list, ale nie będę go upubliczniać ;)

W związku z powyższym zapowiadam Wam recenzję mojego pierwszego produktu, który dostałam do testowania-błyszczyka rimmel vinyl max w kolorze 121 excess.

Poniżej kilka fotek:









 

 A poza tym ogłaszam, że wygrałam cienie w konkursie EVERYDAY MINERALS na fejsie, więc też możecie spodziewać się niedługo zdjęć i recenzji ;)





+ ogłaszam, że vexgirl ogłasza rozdanie, do wygrania BB creamy. Link do notki: http://vexgirl.blogspot.com/2011/08/rozdanie-bb-cream-nowa-wspopraca.html