O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Maybelline Instant Age Rewind Concealer + opinia i swatche oh so special

Dzisiaj będzie mowa o korektorze pod oczy z maybelline-instant age rewind. Posiadam go w kolorze 10 fair-teoretycznie najjaśniejszym, chociaż słyszałam, że drugi-nr 20-jest jaśniejszy. Ile w tym prawdy to nie wiem.

Opis z KWC na wizażu:
"Poprawia wygląd zmęczonych oczu, rozjaśniając cienie i likwidując niewielkie zmarszczki.
Delikatnie się rozprowadza, nie pozostawia smug, nie zatyka porów. Oczy mają zdrowszy i młodszy wygląd. Produkt jest hypoalergiczny,przebadany dermatologicznie.
Oferowany w 4 odcieniach: fair, light, medium, dark.
Niedostępny w Polsce."

A teraz moja opinia ;)

Korektor kupiłam na allegro-zdecydowałam się, bo była promocja i chyba za 2 korektory zapłaciłam coś ok 20-25 zł z przesyłką.

Jeśli chodzi o opakowanie to korektor przychodzi do nas zapakowany w chyba typowy np w USA kartonik. Dzięki temu wiemy, że jest świeży i nieotwierany. Sam korektor jest zamknięty w dość miękkiej tubce zakończonej 'dzióbkiem'. Dość dobrze dozuje się z niego produkt.

Kolor: posiadam najjaśniejszy 10 fair. Po wyciśnięciu na rękę wpadłam w lekką panikę, bo wydawał się super ciemny, ale na skórze jest jaśniejszy-dopasowuje się. Chyba, że to moja skóra ma magiczną właściwość rozjaśniania za ciemnych produktów ;)

Konsystencja: płynna, ale nie za rzadka. Taka w sam raz.

Pojemność: 11 ml.

Działanie: według mnie jest to całkiem dobry korektor. Najpierw używałam go pod oczy. Zobaczyłam, że czasem potrafi wejść w zmarszczki (których przecież nie mam, ale mam za to wiecznie przesuszoną skórę pod oczami), ale nic próbowałam nakładać różnymi sposobami. Najczęściej robię to palcami. Potem tak myślę i myślę... i pomyślałam: czemu by nie spróbować ukryć nim niedoskonałości na twarzy? I to był strzał w 10 ;) Jest to koektor dość dobrze kryjący, także pozwala mi na co dzień ukryć większość niespodzianek nie powodując przy tym nowych.
Także jako korektor pod oczy może nie koniecznie, ale na niedoskonałości na twarzy super. Zauważyłam, że może też występować w roli podkładu. Nie podrażnia, nie wysusza, nie powoduje nowych niespodzianek.






 Drugim produktem o jakim będę dzisiaj mówiła to paletka sleek oh so special-będzie to moja opinia i dodatkowe swatche, bo uważam, że te które były wcześniej są słabe ;)

No to teraz szybko i krótko: paletka jest w ładnym, małym czarnym opakowaniu. W środku znajdziemy cienie o pojemności 1,1g. Jest ich 12 sztuk-7 matowych i 5 z błyskiem.
Cienie są dobrze napigmentowane, ładnie się łączą i rozcierają. Można nimi wyczarować zarówno lekki, dzienny, jak i wieczorowy, czy po prostu cięższy makijaż. Kolory są ładnie skomponowane, chociaż na początku, podczas oglądania zdjęć paletki w necie wydawały mi się dość dziwne. Używam ich prawie codziennie i jestem nadal zachwycona. Gdyby nie była to seria limitowana na pewno kupiłabym ponownie.

Swatche:

*odcienie błyszczące






*odcienie matowe


 Nie wiem ,czy pamiętacie, ale porównywałam cień GATEAU z cieniem z KOBO golden rose. Wydają mi się podobne i jeden może być odpowiednikiem drugiego, chociaż przyznaję, że golden rose nie posiadam.


 I na koniec zdjęcie całej paletki:



12 komentarzy:

  1. Bardzo fajny ten korektor z Meybelline (na pewno lepszy od tego z Avonu :) ), ogólnie lubię produkty tej firmy :)

    Te cienie Sleek'a naprawde są "Oh so special" :)
    A właśnie jak jest z ich trwałością na powiece?

    OdpowiedzUsuń
  2. cały dzień... z bazą oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój ulubiony korektor :) U mnie też się osadza niestety w nieistniejących zmarszczkach, ale po przetestowaniu kilku korektorów stwierdzam, że robi to najmniej ze wszystkich. I jako-tako kryje, ale u mnie chyba tylko wstrzyknięcie tłuszczu pod oczy by zniwelowało cienie :D

    Wzdycham do tej paletki, ale kasy ni mom. Oby była dostępna do czasu, aż coś uzbieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do kresek to mnie na początku też koślawce wychodziły, ale podpatrywałam na YouTube technikę nakładania eyelinerów przez inne dziewczyny i tak powoli sama próbowałam i próbowałam, aż w końcu zaczęło wychodzić :-)
    Tego korektora z MNY nie używałam, ale mam inny i tak samo pod oczy nie bardzo się nadaje, ale, żeby zakryć inne niedoskonałości to jest całkiem w porządku.
    Widzę, że jesteś kolejną osobą, która zakupiła cienie Sleeka i wystawia im dobrą opinię. Zatem czas je zamówić ;)
    Dziękuję za dodanie do obserw. i ja równiez dodaję ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do OSS - ja słyszałam, że to na początku miała być limitowana, ale chyba wejdzie do regularnej sprzedaży, czy coś takiego...

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ mnie kuszą te paletki Sleeka... Szkoda, ze nie można ich dostać stacjonarnie, bo jakoś się boję kupować cieni przez internet bo jednak mogą się pokruszyć w przesyłce.
    Wiem, że wolisz lżejsze, jasne makijaże, ale może byś kiedyś dla eksperymentu wyskrobała coś mocniejszego tą paletką? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. też żałuję, że nie można ich dostać normalnie, chociaż wtedy byłyby pewnie droższe. Ja je mam z allegro, cienie przyszły zawinięte w folię bąbelkową, więc w całości ;)

    Co do makijażu to pomyślę, chociaż ciemne mi niezbyt wychodzą ;).. zwykle waliłam całe czarne oko ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. ~Także chciałabym te cienie, ale na allegro to nie specjalnie mnie interesuje (można spotkać tam niestety wielu oszustów).

    Maybelline to strzał w 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jest jeszcze przynajmniej 1 strona z której można zamówić tą paletkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tą paletę :D A co do korektora,to słyszałam wiele dobrego,choc nie wiem,czy jest jeszcze dostępny ;/
    a co do koloru oczu,to nie ma co marudzic,tylko cieszyc się z tego,co się ma ;) Ja zawsze chciałam miec ciemnobrązowe oczy,albo bardziej zielone.Zawsze mamy ochotę na coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo korektor nie jest dostępny w PL, trzeba zamawiać na allegro ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.