O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 28 sierpnia 2011

Rimmel vinyl max

Dzisiaj biorę pod lupę błyszczyk z rimmela-vinyl max.. Poza tym wybaczcie, że coś ostatnio mało mnie tutaj i u Was w komentarzach, ale nie mam weny na tworzenie :( Ale do rzeczy..


Pierwsza rzecz-co widzimy przy pierwszym kontakcie z produktem? Opakowanie oczywiście ;) Tutaj mamy do czynienia z prostym opakowaniem o dużej pojemności-błyszczyk ma aż 8 ml! To dwa razy więcej niż essence stay with me.Podoba mi się też wytłoczony wzorek korony na górze-lubię takie bajery ;)



Później widzimy aplikator-na początku przeżyłam szok. Jest ogromny, skubaniec! Mam dość duże i pełne usta, więc mi nie przeszkadza, a nawet pomaga, bo jednym pociągnięciem mogę umalować praktycznie całe usta ;) Jednak moja mama, która ma wąskie i małe usta też sobie poradziła z jego aplikacją. Dla porównania zdjęcie z aplikatorem błyszczyka essence stay with me.



 

Kolor, który mam to 121 excess, róż. Kolor dopasowany do mojej urody-blondynki o jasnej cerze ;)



Działanie/inne:
Błyszczyk bardzo przyjemnie się aplikuje-wyczuwam delikatne mrowienie, więc produkt jak najbardziej odpowiedni na lato.Daje efekt tafli. Nie wysusza ust, nie klei się, czego bardzo nie lubię w błyszczykach,nie zbiera się w załamaniach i nie tworzy 'niteczek'-chyba wiecie o co mi chodzi. Produkt pozostaje na ustach spokojnie kilka godzin, widzę już też, że będzie wydajny.
Jedyne co mi w nim trochę przeszkadza to zapach-wiem, że niektórym się podoba, mi średnio. Na szczęście czuć go tylko przy aplikacji.
Ogólnie błyszczyk godny polecenia ;)


Dziękuję pani Uli oraz firmie Rimmel za przysłanie mi produktu do testów. Was jednak zapewniam, że nie zaważyło to na jego ocenie.

7 komentarzy:

  1. uwielbiam rimmel, uwielbiam błyszczyki, ale jak zobaczyłam ten aplikator w sklepie to mnie aż zatkało :P kopytko normalnie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. według mnie strasznie zbiera się w szparce między wargami :< więc nie rozumiem zdania 'nie zbiera się w załamaniach', chyba, że chodziło Ci o coś innego :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. bo jest go tam za dużo ;) a tak ogólnie no to jest jednolita tafla jak dla mnie ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. chociaż może rzeczywiście powinnam dodać dla spokoju, że nie podkreśla suchych skórek ;d ale taki efekt jest w złączeniu ust bo go za dużo nawaliłam-2 warstwy grube tam są, chciałam sprawdzić, czy kolor się zmieni jak dam więcej ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. to zdecydowanie mój kolor :))
    bardzo ładny!
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na moje rozdanie. Nagordą jest dowolny kosmetyk ze sklepu Crafterie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny jest :)! Ale masz boskie usta Dziewczyno!!

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.