O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 16 września 2011

zakupy essence

Z racji wyjazdu do miasta, gdzie jest alfa wstąpiłam również do douglasa ;) Kupiłam parę rzeczy z essence.


1) pędzelek do eyelinera essence, 6,99 zł. Użyłam go już raz i polubiłam ;) Jest dobrze ścięty, cienki.




2) essence gel eyeliner, czyli po prostu eyeliner w żelu. 11,99 zł. Wybrałam kolor 02 LONDON BABY brąz. Nie chciałam czarnego, bo z takimi mi się nigdy nie udawało, a tak jakbym nawet nie umiała się nim pomalować to dałoby się go jakoś zużyć, bo chyba nie widać tak niedociągnięć jak przy czarnym.Też od razu go użyłam. Dobrze się rozprowadza, ma dobrą konsystencję, taką masełkowatą, dobrze współpracuje z pędzelkiem. Póki co jestem zachwycona, dużo łatwiej było mi narysować ładną i prostą kreskę eyelinerem w żelu... tymi w płynie raz wyszło, raz nie i to tylko grube krechy, a tutaj w miarę cienka i w miarę ładna ;) Na opakowaniu jest napisane, że jest wodoodporny i rzeczywiście do zmycia go potrzebowałam żelu do mycia twarzy. Jest go 3 ml.



Swatche:

 Delikatna kreska, trochę jakby roztarta, robiona na szybko. Żałuję tylko, że nie zrobiłam zdj przy otwartym oku, bo chyba lepiej to wyglądało.

3)essence nail art cracking top coat, czyli lakier pękający. Już od jakiegoś czasu się na jakiś czaiłam, jednak u mnie w mieście nie mogłam żadnego znaleźć. Opinie ma dość słabe, ale póki co jestem zadowolona ;)


Swatche: Nałożyłam go na lakier z eveline. Nie wiem do końca czy akurat takie połączenie mi się podoba, ale będę próbować z różnymi kolorami. Sam efekt pękania mi się podoba i chyba szybko mi się nie znudzi ;)

2 komentarze:

  1. nie znoszę tego pędzelka, nie umiem się nim posługiwać :) za to liner w żelu Essence uwielbiam! też mam ten kolor i jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pękacz , ja bym go użyła do mojego wściekego różu z avonu :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.