O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 23 października 2011

manhattan perfect cover make up

Mam dzisiaj jeden z tym warzywnych dni, gdzie nic mi się nie chce i generalnie wegetuję, więc nie miałam w planach dodania notki.... ale w sumie przejrzałam zdjęcia i postanowiłam coś naskrobać ;)
A więc powiem parę słów o podkładzie z manhattanu perfect cover make up.Podkład kupowałam dawno temu, raczej w letnich miesiącach, jeszcze gdy czasem wychodziłam się poopalać ;)

Opakowanie:
Ładna czarna, dość miękka, chyba plastikowa tubka mieszczącą 30 ml podkładu, czyli standardową ilość. Lubię takie proste opakowania, a jeszcze bardziej, gdy mogą stać, a nie tylko leżeć i walać się w kosmetyczce.
Gdy odkręcimy zakrętkę widać 'dzióbek' przez który dobrze dozuje się podkład.. mój egzemplarz był jednak wadliwy, miał jakąś dziurę przed dozownikiem i pół wychodziła przez tą dziurę, a pół przez docelowy otwór :(
Obietnice producenta i moja opinia:
Producent obiecuje cuda na kiju... ale wiecie co ? Pamiętam, że mogłam się z tymi obietnicami zgodzić ;) Podkład ładnie się rozprowadzał, ładnie krył i był dość trwały, a zdaje się, że nie używałam jeszcze wtedy pudru ani bazy. W dodatku nie powodował zbędnych niedoskonałości i nie zapychał.
 Dla zainteresowanych skład:
 Wielkim minusem w tym momencie jest dla mnie kolor. Posiadałam numer 20 soft beige i jest to odcień najjaśniejszy, a z tego co wiem, to chyba jeszcze te podkłady sprzedają.
Do mojej obecnej karnacji, gdy już nie wychodzę za bardzo na słońce i się nie opalam jest o wiele za ciemny, tak jak większość podkładów. Gdyby nie kolor kupiłabym go ponownie.

14 komentarzy:

  1. Ja tez mam dziś warzywny dzien.....
    No no zdaje sie ,że fajny:) Szkoda ze taki strasznie ciemny!

    OdpowiedzUsuń
  2. zainteresowałaś mnie nim;) a pamiętasz ile kosztował?

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie może nie jest aż taki, bo to zdjęcie ogólnie jest strasznie ciemne.... ale generalnie dość ciemny jest i w tym momencie by się dla mnie nie nadawał :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ciemniak. Mam podkład Manhattan Perfect Adapt i go uwielbiam, ale tam najjaśniejszy odcień jest dość jasny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie jest chyba najjaśniejszy kolor, w rzeczywistości 22 Sand bodajże jest ciut jaśniejszy przez to że ma bardziej beżowy odcień.
    Kiedyś je porównywałam i doszłam do takiego wniosku, ale nie pamietam na 100% czy to był nr 22

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo za ciemny dla mnie, ale też pamiętam, że kiedyś kupowałam podkłady z Manhattanu, jak byłam młoda, głupia i nie stosowałam filtrów:D Nawet nie były takie złe, jeśli chodzi o jakość;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go ale kupiłam za jasny i wygladałam jak trup ale z tego co pamiętam całkiem niezły był;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, kolor podkładu a Twoja ręka - niezła różnica :)

    OdpowiedzUsuń
  9. znalezienie idealnego podkładu to naprawdę nie lada zadanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie za ciemny, niestety ;(

    _ http://natalliem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.