O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 17 października 2011

sleek au naturel

Powiem Wam, że nad tą paletką dłuuuugo się zastanawiałam. Po pierwszych zdjęciach na blogach chciałam ją kupić, potem stwierdziłam, że mam przecież dużo brązów, ale później jednak się zdecydowałam. Chodziła za mną skubana jakiś miesiąc ;) Więc przedstawiam Wam dziś mój nowy nabytek: paletka sleek nude collection au naturel. Wiedziałam, że przypadnie mi do gustu, bo mam już paletkę oh so special i jestem z niej zadowolona ;)
 Opakowanie ma bardzo ładne, podoba mi się bardziej, niż to z paletki OSS.
 
Skład:
 
Zbliżenia na poszczególne kolory:

 Swatche (kolory błyszczące: TAUPE, CONKER, MINERAL EARTH oraz MOSS):
 oraz kolory matowe (REGAL, BARK, NOUGAT, NUBUCK, CAPPUCCINO, HONEYCOMB, TOAST oraz NOIR-czerń, ale myślę, że swatch jest niepotrzebny, w końcu czerń to czerń ;)):

Pierwsze spostrzeżenia? Na żywo wygląda lepiej, niż na zdjęciach i dobrze, że ją kupiłam ;) Na pewno można nią stworzyć zarówno dzienny, jak i wieczorowy look. Jeśli chodzi o cienie jasne to na pewno się przydadzą-na co dzień jak znalazł, pomijając już fakt, że w moim najjaśniejszym cieniu z paletki OSS jest już spore wgłębienie, bo zawsze kładę ten cień jako bazowy. Co do cienia czarnego to... mogliby zastąpić go czymś innym ;) 'Dzięki' temu, że występuje on w każdej paletce, a ja jeszcze jakieś 1,5 roku temu kupiłam sobie oddzielny czarny matowy cień to będę posiadaczką takowych trzech.. Raczej ich wszystkich nie zużyję, a na pewno nie przed terminem ważności... No cóż, bywa ;)

A tak poza tym? Koniec z zakupami! Nie mogę dopuścić do bankructwa przez blogi i wizaż, także daję sobie tymczasowego bana na wszelkie kosmetyczne zakupy. Możecie krzyczeć, jeśli jednak mimo wszystko moja silna wola spocznie pod gruzami i coś kupię ;)

20 komentarzy:

  1. oj tak widziałam ją u Ciebie i wygląda ładniej na żywo niż na zdjęciach, zwłaszcza te bardzo jasne pastelowe kolorki :) Chociaż przyznam że OSS jest bardziej w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie mam jeszcze żadnej paletki sleeka, jakas dziwna jestem;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo super, kolejna pozytywna opinia o tej paletce :) Zastanawiałam się na Au Naturel a Oh So Special, ale wybiorę raczej tą pierwszą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad nią, ale mam ochotę na paletkę z Mua, tylko nie wiem gdzie ją kupić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolory mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miłego użytkowania życzę i czekam aż wyczarujesz jakiś makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na Krawędzi-czemu, wcale nie dziwna, każdy lubi co innego ;)

    Mili-w sumie nie wiem, którą bym wybrała... jak zamawiałam OSS to do sprzedaży już niedługo miała wejść albo weszła naturel i w sumie cieszę się, że mam obie ;)

    Panna-Nie mam pojęcia gdzie możesz ją kupić.. może allegro, ebay, jakaś strona producenta? ;>

    Bella-kiedyś na pewno jakiś się pojawi ;) Planuję odtworzyć ten dzienny i wieczorowy makijaż katOsu, ale nie wiem jak mi to wyjdzie i kiedy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się kolory, bo są bardzo naturalne, takie jak lubię. Jeszcze nigdy nie miałam żadnej paletki Sleeka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę Sleek wiedział jaką paletkę wypuścić ;)! Powodzenia w detoksie zakupowym, u mnie jest ciężko niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę paletkę :) używam jej praktycznie za każdym razem gdy się maluję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne kolorki! ;)
    Ja niestety co chwile jak wchodzę do drogerii nie mogę się powstrzymać żeby czegoś nie kupić. Ostatnio stałam już z tuszem do rzęs przy kasie i koleżanka w porę odłożyła go na miejsce...

    _ http://natalliem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe no razem wyjechałysmy z au naturel:D Mi tez sie bardziej podoba na żywo. A czarne cienie hmm ja tez bym wolała żeby tam wrzucali jakiś inny cień, ale w sumie zawsze jest pod ręką i dobry do kresek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super paletka ! Uwielbiam jej kolorki :D zarówno na dzien jak i na wieczor na prawede rewelacja :D
    Zapraszam serdecznie na moje rozdanie : http://lilianaablog.blogspot.com/2011/10/rozdanie.html :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam czarny cień Sleeka na mokro aplikowany skośnym pędzelkiem do eyelinera na kredkę bądź solo w celu utworzenia linii. A także jako bazę pod płynny eyeliner, skoro masz z nim jeszcze problemy.
    Mam paletkę SunSet, ale to w czarnym cieniu widać dno (choć używam go do różnych zadań specjalnych) i jeśli kupię jeszcze jakąkolwiek, to ze względu na czarny cień, bo od Sleek'a wolę NYX'a za wyjątkiem czerni własnie.

    Pozdrawiam, olcix ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No, niezła instrukcja, będę próbowała się z tym eyelinerem oswoić i zobaczyć czarny cień w różnych odsłonach ;p
    Bo póki co tylko żelowym mi kreska wychodzi, a tak to lipa ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. Daj znać co tam wytworzysz ;) Choć ja sama zdecydowanie wolę żelowe eyelinery.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli wyjdzie mi coś ciekawego to na pewno pokażę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie ją kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.