O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 11 listopada 2011

o kremie który uratował moje ręce

 Cały czas wydaje mi się, że dziś sobota... wolne, wszyscy w domu ;d W każdym razie mam trochę wolnego, więc postanowiłam coś nabazgrać. Dzisiaj o kremie, który uratował mi ręce poprzedniej zimy, czyli nivea SOS balsam do rąk. Zacznę od tego, że w tamtym okresie dość często myłam ręce i w dodatku nie do końca wycierałam.. a potem wiadomo na zewnątrz minusowe temperatury, wiatr.. czyli coś co nie sprzyja pięknym i nawilżonym dłoniom ;)
Co do opakowania.. jest to całkiem ładna, prosta i poręczna biała tubka, która mieści 50 ml produktu. Plus za to, że można ją postawić na zakrętce.
Sam produkt kojarzy mi się bardziej z maścią, niż kremem.
 Co do obietnic producenta to.. ze wszystkimi mogę się zgodzić ;) Nakładałam krem na noc na bardzo suche, a nawet popękane miejscami ręce i rzeczywiście mi pomagał. Nawilżał i goił. Nie nałożyłabym go na dzień, bo zdaje się, że zostawiał lepką, czy tłustą warstwę, ale gdy moje ręce znów będą w opłakanym stanie na pewno po niego sięgnę. Jest zdecydowanie moim numerem 1.
Cena to mniej niż 10 zł, coś w granicach 6? Nie pamiętam już dokładnie szczerze mówiąc..
I mały bonus ;) Moja myszka... jak widać chyba za często siedzę przed komputerem ;d

13 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć, może kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. moja przyjaciółka go miała więc testowałam i ja, fajny był:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, tani i nie ma odkręcanej nakrętki - same plusy :D
    Ja nie używam myszki,za to moja spacja w dwóch miejscach jest tak wytarta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio uzywałam kremu nivea i skonczyło się to niepowodzeniem, ale ten jakoś mnie zachęca;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze nie zwróciłam nigdy uwagi na ten krem :) a na zimę w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myszka mnie rozbawiła :)) A kremem muszę się zainteresować...

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie lubię tego kremu. Opakowanie jest koszmarne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, ciekawy krem :) Widzę, że warto kupić :)
    A co do myszki - ja uniknęłam tego problemu, myszka w szafce, a ja używam touch-pada :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy go jeszcze nie miałam, rozejrze się za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wiedzieć, ze jest taki krem:) Chyba ostatnio coś nie dotarłam kciuka od lewej ręki, bo wyglądał katastrofalnie po porannym wyjściu na uczelnię.

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie odbicie na myszce :) no ale pewnie ma kilka lat :)
    Bardzo fajny kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja z kremów do rąk używam tylko neutrogeny zdecydowanie nr 1 na wyszuszną skorę:)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.