O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 26 stycznia 2012

hean art metalic

Już jakiś czas temu pokazywałam Wam paczkę od hean. Większość kosmetyków już zrecenzowałam, zostały mi jeszcze cienie. Dziś o jednym z nich-hean art metalic.

Opakowanie kosmetyku jest trwałe, proste, w miarę duże. Jednak miejscami miałam problem, żeby je otworzyć.
 Powiem Wam szczerze, że na początku do cienia nie byłam przekonana.. Nakładałam go nieodpowiednim pędzlem, który jakoś nie mógł nabrać produktu i po przejechania po powiece mało co było widać. Tak samo było w przypadku mięciutkiej fioletowej kuleczki z essence. Dopiero nieco twardszą kulką udało mi się cień nałożyć.
Od tego momentu zaczęło mi się używać go całkiem przyjemnie-choć przyznaję, że tylko na sucho, aplikacja na mokro do mnie nie przemawia. W każdym razie dobrze nałożony cień ma intensywny kolor i dobrą pigmentację, dobrze się rozciera i łączy... Jednak ma to do siebie, że się osypuje, co przy ciemnych kolorach jest straszne. Utrzymuje się u mnie cały dzień, ale używam bazy, więc prawie każdy cień tyle się trzyma.
 Nie mam innych swatchy ani makijaży, bo na zdjęciach widzę, że wygląda bardziej na granat, niż fiolet :(
 Kolor, który posiadam to 258 violet. Niestety na opakowaniu nie ma informacji o tym ile tego cienia jest ani składu.
Macie jakiś cień z hean, lubicie? Ja podejrzewam, że jak wykończę część zapasów to kupię sobie jeszcze jakąś czwórkę, brązy bardzo do mnie przemawiają ;)

7 komentarzy:

  1. mam też te cienie, ale w innych kolorach są super!

    OdpowiedzUsuń
  2. wow! oba cienie wyglądają fajnie, tego niebieskiego sama bym nie nałożyła, ale moja siostra uwielbia takie kolory. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam 3 i bardzo je lubię.. Świetna jakość za niską cenę :)
    Polecam numerek 502. Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojć zapomniało mi sie,że miałam zadanie bojowe z tym fioletem :) ciamajda ze mnie i stara sklerotyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam kiedyś różowy cień Hean, ale strasznie się osypywał. Ale poza tym dobrze się blendował:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam żadnych cienie z tej firmy,może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie śliczne kolory !! moje ulubione ♥

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.