O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Niezawodna ochrona?

..Czyli o tym, co się u mnie sprawdza, a czego należy unikać ;) Często piszę o różnego rodzaju kosmetykach kolorowych, a tak podstawowe omijam. Czas to zmienić, więc dziś idą na tapetę antyperspiranty.

1. Garnier mineral. Ta sama seria, dwie różne kategorie i dwa różne odczucia. 

Z action control (skuteczna ochrona, upał sport, stres) jestem zadowolona. Sprawdza się zarówno w dzień leniwy, jak i aktywny, można go stosować po depilacji.
Jednak drugi produkt (extra care do skóry po goleniu lub depilacji) kompletnie się u mnie nie sprawdził. W ogóle nie nadaje się do aplikacji po depilacji. Ani od razu, ani następnego dnia. Mam ochotę ciągle się drapać przez co używanie go nie jest komfortowe.
 
Oczywiście 48h ochrony to przesada, ale przecież każdy po tych powiedzmy max 12-14 godzinach poza domem wieczorkiem udaje się do wanny pełnej gorącej wody lub pod prysznic ;)
2.Z produktu rexony jestem zadowolona całkowicie. Dobrze chroni, ma ładny, ale niekłócący się z perfumami zapach i można jej użyć po depilacji.
 3. Produkty nivei. Tutaj znów różne opinie. Oba dobrze chronią, jednak znów tutaj występuje problem depilacji.
Pierwszy calm & care jak najbardziej spełnia swoją rolę. Jest odpowiedni dla skóry po depilacji, nic nie piecze, szczypie itp. Ma też ładny zapach.
 Z pure & natural action jest gorzej. Przy aplikacji wyczuwalny jest dość ostry i duszący zapach (który jednak po chwili znika), w dodatku z używaniu po depilacji nici...
A jak jest u Was? Macie swoich faworytów w kwestii ochrony? ;)

15 komentarzy:

  1. dezodorant z nivea to dla mnie bubel, mialam rozowa wersję i zero ochrony..

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie Bloker spisuje się niezawodnie :) Wkracza do akcji co drugi dzień i nie potrzeba mu żadnych pomocników, abym czuła się komfortowo ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię deo rexony :) ale tym razem postawiłam na jaśminowa nivee ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja najczęściej wybieram rexonę.

    OdpowiedzUsuń
  5. przez lata używałam rexony i tego garniera w kulce i uważałam je za skuteczne. zmieniłam zdanie, gdy odkryłam adidasa w kulce ;p najskuteczniejszy dezodorant, jaki kiedykolwiek miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię kulki Nivea. To jedyne, które nie zostawiają u mnie białych śladów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam rexony i garniera w kulce - dla mnie niezawodne. plus doraźnie bloker ziaji - wtedy mam 100% ochronę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja lubię lady speed stick w żelu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię Garniera, zużyłam chyba z 8 spray'ów:)
    a teraz chce kupić rexonę

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam Garnery mineralne, ale dla mnie są zdecydowanie za słabe...

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uważam, że Rexona jest całkiem niezła:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja miałam jeden z tych garnierów i był świetny. jedynym minusem było to, że jak się przewracał czy coś to całą tą "rączkę" miałam od niego brudną, gdyż po prostu się wylewał -,-

    btw zainspirowałaś mnie do stworzenia bloga c; może zerkniesz ^^ zapraszam : http://bransoletkii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. W tym miesiącu zdecydowałam się na Rexone. Zobaczę jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. w tym miesiącu garniera zdradziłam z nivea bez białych śladów ;]
    mam dość brudnego czarnego golfu ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.