O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

środa, 29 lutego 2012

pierwsze testy nowego tuszu rimmel

Nigdy nie pisałam takich notek, jednak wiem, że wiele z Was było zainteresowanych nowym tuszem rimmela, więc postanowiłam dołączyć zdjęcia z pierwszego użycia nowego tuszu ;)

Ale na początek dodam jeszcze swatche na ustach pomadki airy fairy. Obiecałam, więc doprowadziłam usta do porządku i oto są ;) Moim zdaniem idealny kolor na dzień, na pewno będzie często w użyciu (chyba, że zaskoczy mnie jakąś niemiłą niespodzianką odnośnie właściwości).


A teraz czas na tusz ;) Poleżał on bezczynnie zaledwie 1 dzień, a potem ciekawość wygrała i musiałam go odkręcić (mimo 4 innych używanych na zmianę tuszy).
 Na pierwszy ogień poszła szczoteczka do makijażu dziennego, wydłużająca (oznaczona napisem length).
 Przyznam, że trzeba się trochę namachać, aby jakiś efekt osiągnąć i coś było widać... ale w sumie po chwili zabawy mamy coś takiego-rzęsy lekko podkreślone i wydłużone, czyli jak na dzień ok.
 Wybaczcie wytrzeszcz ;)
 Teraz szczoteczka pogrubiająca (volume). Tutaj efekt widoczny jest od razu, jednak myślę, że musi trochę 'podeschnąć' i wtedy będzie się nią nieco lepiej malowało, bo w tym momencie lekko skleiła rzęsy. Chociaż z drugiej strony tutaj tusz jest na prawym oku, które czasami gorzej mi wychodzi (jestem leworęczna). No zobaczymy, na pewno jeszcze pełna recenzja tuszu po jakimś czasie używania się pojawi.
I efekt na rzęsach:
 A tutaj nałożyłam warstwę pogrubiającą na wydłużającą i powiem, że efekt w sumie jest całkiem fajny.
 Kolejne zdjęcia poglądowe.
V-volume.
V + L-volume + length.
Jak na razie jestem całkiem pozytywnie nastawiona, zobaczymy jak będzie dalej.

wtorek, 28 lutego 2012

Dlaczego należy podpisywać zdjęcia...

No tak, w końcu i mnie musiało się to przytrafić.. Z nudów postanowiłam poszukać sobie w googlach moich zdjęć wykorzystując 'szukanie za pomocą obrazu', żeby zobaczyć czy przypadkiem gdzieś jakiegoś nie ma. I co? I jest... Post o revlonie był jednym z pierwszych, które napisałam i jeszcze wtedy nie podpisywałam zdjęć. Więc zdziwiona zobaczyłam swoje zdjęcie tutaj: http://kaateerinaa.blogspot.com/2011/11/revlon.html. No cóż... pytania z prośbą o wykorzystanie zdjęcia nie dostałam.

Zapytacie o co ta afera, przecież mogła sobie ściągnąć to foto z googli. Ano mogła, ale przy otwieraniu zdjęć zawsze z tyłu widać witrynę, z której pochodzi zdjęcie i jeśli widać, że to blog to wypadałoby jednak zapytać ;) Zresztą na blogu nie ma adnotacji typu (źródło: google), więc i tak ludzie myślą,że to ona jest autorką zdjęcia...

Na dowód screen:
Wybaczcie za chaos, ale piszę powiedzmy, w emocjach i przyznam, że się trochę zdenerwowałam.

poniedziałek, 27 lutego 2012

zakuupy ;)

Hej kochani ;) Nie mam w tym momencie ani weny, ani siły do sprawdzania zgłoszeń do rozdania, wybaczcie :( Pokażę Wam wobec tego moje dzisiejsze zakupy. Szczerze, przez tą aferę mam już trochę inny stosunek do natury, ale jest to jedna z niewielu drogerii w moim mieście, więc chcąc nie chcąc będę tam kupować... ale i dokładnie sprawdzać, bo już wiele razy nacięłam się na macane produkty. 

A co jest na mojej zakupowej liście?
1. Sławna już szminka rimmela 070 airy fairy. Jej pojemność to 4g, cena 17,49zł. Tak, wiem, wcale nie potrzebuję nowej pomadki...
 
Swatche (niestety moje usta są w tym momencie zbyt wysuszone, żeby zrobić na nich swatche, ale kiedyś na pewno dorobię takie zdjęcia):
 2. Perfecta beauty mask, maseczka głęboko nawilżająca na twarz, szyję i dekolt. Dostałam propozycję jej kupna już przy kasie, kosztowała mnie 1,99zł.
 3. Perfecta cera mieszana, krem na dzień i noc, mikroperły matujące + energia Q10, dotleniający. Kiedyś czytałam kilka pozytywnych opinii na jego temat, więc postanowiłam spróbować... Chociaż szczerze nie wiem, czy to jest bardzo dobry wybór, bo kojarzy mi się też opakowanie z pomarańczowymi detalami, ale takiego nigdzie nie widziałam. Cena to 19,49zł.
 Kremik całkiem ładnie wygląda i pachnie. Działania oczywiście ocenić nie mogę.
 
3. sensique, pomadka ochronna. Tą wzięłam dla babci ;)
 
 Moich zakupów to już koniec, aaaaale!w skrzynce znalazłam dziś paczkę, bardzo mi zresztą poprawiła humor, chociaż dalej jestem warzywem i nic mi się nie chce ;d A w skrzynce znalazłam nowy tusz rimmela z podwójną szczoteczką. Ta górna część ma nam dać efekt dzienny, ta dolna, różowa-wieczorowy, na maxa pogrubiony i efektowny. Jak będzie? Zobaczymy, na pewno w przyszłości jego recenzja się pojawi ;)
Kolor, który mam to 001 black, a pojemność produktu to 9,5 ml.
 Tutaj możecie sobie jeszcze parę rzeczy pooglądać i poczytać ;)

Swoją drogą, też macie problemy z wgrywaniem zdjęć i wyskakuje Wam "błąd, spróbuj ponownie"?

niedziela, 26 lutego 2012

tapeta na niedzielę

Nie mam weny, żeby napisać coś sensownego, więc dziś znów jakiś pseudo-makijaż.Na całej powiece mam cień z peletki oh so special gateau i przy linii rzęs jest kreska brązowym eyelinerem essence.


 Swatch cienia: