O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 28 lutego 2012

Dlaczego należy podpisywać zdjęcia...

No tak, w końcu i mnie musiało się to przytrafić.. Z nudów postanowiłam poszukać sobie w googlach moich zdjęć wykorzystując 'szukanie za pomocą obrazu', żeby zobaczyć czy przypadkiem gdzieś jakiegoś nie ma. I co? I jest... Post o revlonie był jednym z pierwszych, które napisałam i jeszcze wtedy nie podpisywałam zdjęć. Więc zdziwiona zobaczyłam swoje zdjęcie tutaj: http://kaateerinaa.blogspot.com/2011/11/revlon.html. No cóż... pytania z prośbą o wykorzystanie zdjęcia nie dostałam.

Zapytacie o co ta afera, przecież mogła sobie ściągnąć to foto z googli. Ano mogła, ale przy otwieraniu zdjęć zawsze z tyłu widać witrynę, z której pochodzi zdjęcie i jeśli widać, że to blog to wypadałoby jednak zapytać ;) Zresztą na blogu nie ma adnotacji typu (źródło: google), więc i tak ludzie myślą,że to ona jest autorką zdjęcia...

Na dowód screen:
Wybaczcie za chaos, ale piszę powiedzmy, w emocjach i przyznam, że się trochę zdenerwowałam.

40 komentarzy:

  1. Ja swoje zawsze podpisuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie podpisuję zdjęć, z lenistwa.. Ale chyba zacznę bo za dużo ostatnio mówi się o "pożyczaniu" fotek..

    OdpowiedzUsuń
  3. ja podpisuję od początku... na szczęście ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze, że o tym piszesz. Dzięki temu niektóre osoby może dwa razy się zastanowią, zanim ukradną zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja podpisuje zdjęcia ;) Na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukanie za pomocą obrazu? jak to działa? (jetem komputerowym tępakiem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wchodzisz na google, wciskasz grafika i tam na końcu tego paska do wpisywania jest taka klawiaturka i obok aparat. Wciskasz aparat i wklejasz adres zdjęcia (otworzonego w nowym oknie, czyli bezpośredni link), klikasz szukaj i wyskakują Ci strony, na których jest Twoje zdjęcie ;)

      Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam ;d

      Usuń
    2. Albo szybciej: chwytasz obraz kursorem i wklejasz w google grafika :)

      Usuń
    3. tylko, że wtedy trzeba mieć to zdjęcie na komputerze, a ja kasuję od razu po dodaniu na bloga ;)

      Usuń
    4. Chochliczku, nie trzeba, właśnie wrzuciłam w okienko wyszukiwania google, Twoje zdjęcie prosto z bloga tej dziewczyny :)

      Usuń
    5. Dziękuję dziewczyny, działa :)
      Sama bym nigdy na to nie wpadła

      Usuń
    6. To super - zdazylam juz znalezc moje zdjęcia na zagranicznej stronie - do sprzedazy. Nawet z moim podpisem. Wstawiam zawsze podpisy - większe będą zasłaniały kosmetyk - ale kurcze aby zrobić zdjęcia, obrobić je programie graficznym tracę sporo czasu, a ktos kradnie moją pracę

      Usuń
    7. też będę musiała kiedyś porządnie przysiąść do tego i posprawdzać wszystkie zdjęcia... bo to się w głowie nie mieście, żeby ktoś nie mógł sobie zrobić zdjęcia tylko kradł -.-

      Usuń
    8. Tak, ale co można zrobić? Ja znalazłam moje zdjecie na czeskiej stronie - moge sobie pisać do woli :/

      Usuń
    9. No właśnie mało co :( Niby można pisać do administratora stron, na których umieszczone są zdjęcia, ale jakoś wątpię, żeby to coś dało...

      Usuń
    10. Będę faktyczie musiała przemyśleć większe napisy - ale co to da, skoro dziewczyna bezczelnie wstawiła na stronę zdjęcie z moim napisem :/

      Wolę więcej nie sprawdzać, bo się tylko zdenerwuje

      Usuń
    11. Przynajmniej ten napis zostawiła, bo są i tacy który usuwają

      Usuń
    12. Ale to nie działa, jeśli ktoś zapisze obraz na swoim dysku i wrzuci na nowo, albo adres przeniesie. Więc tak naprawdę znajdziemy tylko linki u "uwstecznionych" ludzi, którzy nie wiedzą jak omijać hotlinkowanie. ;-) Dla nas lepiej, bo wiemy kto kradnie. :-D

      Usuń
  7. Przykra sprawa... Napisz do niej, że ma usunąć to zdjęcie albo podpisać skąd pochodzi.

    Ale to jest walka z wiatrakami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam jej już komentarz, ale nie mam pojęcia, czy go zaakceptuje. Może nie najlepiej go sformułowałam, bo pisałam dość mocno wkurzona, ale może przynajmniej się zastanowi nad tym co robi, może nawet coś mi odpisze.

      Usuń
  8. Ja podpisuję od niedawna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wkurzające... przykre, że ludzie idą na łatwiznę kosztem innych. zapraszam do wzięcia udziału w moim pierwszym rozdaniu: http://kkamilaa.blogspot.com/2012/02/zapraszam-na-moje-pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlatego ja też właśnie każde moje zdjęcie podpisuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale to był mój chyba 2 post, więc jeszcze nie do końca wiedziała co i jak ;)

      Usuń
  11. tym bardziej, ze google zawsze pokazujac zdjecie informuja, ze ktos ma do tego zdjecia prawa autorskie... problem tylko w tym, ze malo kogo ten fakt obchodzi :/

    ja najczesciej laduje na all, ostatnio nie tylko jako zdjecie kosmetyku czy swatch... a moje oko :/

    OdpowiedzUsuń
  12. I właśnie dlatego podpisuję wszystkie swoje zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  13. To teraz trzeba wysłać tej osobie rachunek do zapłacenia za wykorzystanie Twojego zdjęcia. Brzmi może dziwnie, ale działa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Najgorsze jest to, że ma moderację i nie wiem czy doda mój komentarz, a ostatni post jest z 23 grudnia :/

    OdpowiedzUsuń
  15. podpisywałam ,bo moje trafiały na cudze aukcje na allegro, na cudze strony, teraz nie podpisuję, ale chyba znowu zacznę

    Często nawet duże portale skubią zdjęcia z internetu i to nie tylko tzw materiały prasowe, ale i takie, których autor gdyby się dowiedział o tym, zapłaciliby dużą kasę np foty gwiazd, modelek, miejsc, tzw newsy

    ale , tak to jeszcze u nas jest -wolna amerykanka

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie podpisuje. Ale jeśli ktoś wykorzystał Twoje zdjęcie bez Twojej zgody - piszesz do autorki, informujesz, że to kradzież, żadasz podpisania pochodzenia zdjęcia (plus ewentualnej rekompensaty) i zauważasz, ze to kradzież własności intelektualnej, co podchodzi pod paragraf i jest karalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko problem w tym, że autorka ma moderację, ale ostatni wpis pochodzi z 23 grudnia, więc nawet nie wiem, czy zagląda jeszcze na tego bloga :/

      Usuń
  17. Moje zdjęcia były brane na konkurs .... Od tamtej pory podpisuję wszystko co się da. Mimo to i tak mam bardzo dużo ściągnięć :/ Nie wiem po co ludziom te zdjęcia :/ Dlatego podpisuj - zdjęcie traci na jakości, ale przynajmniej masz pewność, że nikt go nie wykorzysta.

    Można usunąć zdjęcie z wyszukiwania google. klik

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdjęcie powiedzmy podkładu jestem jeszcze w stanie przeżyć, ale kiedyś jakaś zakompleksiona małolata ukradła moje prywatne zdjęcia i podawała się za mnie...zdjęcia moje, z moimi przyjaciółmi...i trafiłam przypadkiem, dzięki uprzejmości innych blogerów:] coś okropnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam żadnego nie przeżyję.. czy to twarzy, czy podkład i to i to jest kradzieżą :)

      Usuń
  19. Twoje zdjęcie jest także w tym wątku http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597054

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za informację ;*

      Usuń
    2. Nie ma problemu ;]

      Usuń
  20. zdarza się nagminnie niestety.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.