O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

środa, 7 marca 2012

AA baza pod makijaż

Witajcie kochane ;) Jakoś nie mam motywacji do ambitnych notek, źle się czuję i mam podwyższoną temperaturę (37,3), w dodatku mam już podrażniony nos, który mnie boli od ciągłego wycierania chusteczkami. Jak na złość całą zimę i wszystkie mrozy przeszłam bez szwanku, a teraz mnie choroba złapała :( No, ale biorę leki, piję gorące herbaty i generalnie walczę, żeby na weekend wyglądać i czuć się jak najlepiej ;) 
Poza tym widzę, że liczba moich obserwatorów dobiła 200! Bardzo się z tego cieszę i dziękuję, że jesteście ;*

Dziś na tapetę idzie AA mattyfying effect, oil free make up foundation, czyli baza matująca pod makijaż odpowiednia dla cer mieszanych i tłustych.
Opakowanie bazy to stojąca, biały tubka. Miękka i dość miła dla oka. Mieści ona w sobie z tego co pamiętam 50 ml produktu (chociaż może 75?). Przepraszam nie przypomnę sobie, a leżę teraz pod kocykiem i nie bardzo chce mi się spod niego wyłazić.
Sam produkt ma postać powiedziałabym żelu-dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania. Podkład rzeczywiście wygląda na nim lepiej, jest dłużej matowy i w ogóle dłużej pozostaje na buzi. Nie ma oczywiście co liczyć na całodzienny mat i w tej kwestii może baza nie powala, bo po jakimś czasie i tak buzia mi się świeci, ale jest matowa dłużej, niż jakbym nałożyła makijaż np na krem. 

Generalnie byłam przyzwyczajona do baz silikonowych, które u mnie utrzymują matowy makijaż dłużej, ale ta też jest ok, tym bardziej, że kosztuje chyba 17-18 zł.

Na plus muszę zaliczyć to, że baza ani mnie nie uczuliła ani nie zapchała, więc nie powoduje problemów skórnych i można jej spokojnie używać na co dzień. Zapach również do mnie przemawia.
Ogólnie myślę, że za taką cenę można spróbować.
A Wy macie swoją ulubioną bazę w rozsądnej cenie ? ;)

5 komentarzy:

  1. Kurczę będę musiała spróbować, gdy skończy mi się baza z Eveline, która mnie nie zachwyciła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie używam bazy pod makijaż. próbowałam kiedyś z daxem ale silikony nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę zdrówka, sama walczę z grypą, więc łączę się w bólu :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam złe doświadczenia z silikonowymi, m.in. cashmere secret (recenzja u mnie). Może skuszę się na tę, bo jeszcze nie znalazłam idealnej dla siebie.

    Życzę zdrowia i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być całkiem przyzwoita:) Robię teraz mały research, jeśli chodzi o bazy, bo mój Collistar zaczyna się kończyć;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.