O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 15 lipca 2012

catrice sensitive eyes natural touch volume mascara

Jakiś czas temu, gdy kupiło się chyba 2 produkty catrice dostawało się 3 gratis. Był do wyboru cień,kredka i tusz do rzęs-sensitive eyes natural touch volume mascara, który wybrałam.Kolor, który posiadam to 010 black, czyli czerń.
 Opakowanie jest zgrabne i zielone, a szczoteczka tradycyjna. Nabiera ona odpowiednią ilość produktu.
Jeśli chodzi o działanie i efekt na rzęsach to tu maskara nie powala. Efekt jaki daje jest bardzo dzienny, nie ma też gigantycznej różnicy między jedną, a dwiema warstwami.

Aplikacja tuszu jest raczej bezproblemowa, bo szczoteczka dobrze się spisuje, ale na początku tusz jest dość.. 'mokry', przez co jeśli za szybko zamkniemy oczy albo zaczniemy mrugać to odbije się na dole. Teraz jednak-po przypuszczam paru miesiącach-widzę, że produkt trochę podsechł i jest w sam raz. Do plusów należy też zaliczyć to, że się nie osypuje, nie podrażni oczu ani nie znika w ciągu dnia. Poza tym rzęsy są dobrze rozdzielone i nie ma grudek ani owadzich nóżek.

Jednak efekt jaki daje jest jak dla mnie odrobinę za słaby-nie daje wielkiego wydłużenia ani pogrubienia. W związku z tym podejrzewam, że tusz zużyję, ale następnego już nie kupię. Jeśli jednak lubicie taki bardzo delikatny efekt to może Wam ten produkt odpowiadać.

2 warstwy:
1 warstwa:
Porównanie oczu z 1 i 2 warstwami:

38 komentarzy:

  1. Ja tam wolę bardziej spektakularny efekt ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście bardzo delikatny efekt, ale mimo to podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo delikatny, nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go dostałam do zakupów i u mnie nie robi nic- powędrował do mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja właśnie lubię tego typu efekt na rzęsach, nie oklejone ogromną ilością tuszu a pięknie wydłużone :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie efekt jest bardzo delikatny...

    OdpowiedzUsuń
  7. ale śmiesznie masz rzęsy na bok :D uroczo :D
    ja też wolę mocniejszy efekt,więc tusz by mnie nie zadowolił :) dzięki za opinię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak tuszuję rzęsy ;) Prosto jakoś mi nie pasuje ;d

      Usuń
  8. nie ma źle, ale szczerze wolę mieć wyraziste spojrzenie, taki wachlarz naprawdę czarnych, grubych i długich rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie naprawdę fajny efekt:) Nic nie posklejał, ale ładnie podkreślił kolor rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Wrocka, ale planuję przeprowadzkę do Krakowa. Zastanawiamy się, czy nie spróbować już w tym roku, gdyby zajęcia się tak ustawiło, by wypadały tylko w dwa dni w tygodniu. Ale podejrzewam, że tak się nie da, więc przeprowadzę się zapewne dopiero za rok, jak skończę studia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda,że tak daleko ode mnie :(

      Usuń
    2. Z tego, co wiem, to Ty jesteś z drugiego końca Polski. Czyli okolice miasta, gdzie co roku odbywa się Kortowiada;) Ale jakby nie było, po przeprowadzce do Krakowa będzie bliżej;) Trochę bliżej:D

      Usuń
    3. zgadza się ;) Chociaż od października będę prawdopodobnie w Gdańsku ;p

      Usuń
    4. To znaczy, że się udało(z tego, co pisałaś na Wizażu, wnioskowałam, że bardziej chciałabyś iść do Gdańska niż do Olsztyna, dobrze to zinterpretowałam?):)

      Usuń
  11. Jeszcze co prawda nie mam ostatecznej listy, ale brakuje mi 4 miejsc, więc jak teraz te osoby nie zrezygnują to może w jakiejś drugiej turze, czy coś..W każdym razie mam duże szanse raczej i tak, wolę do Gdańska jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 osoby zawsze rezygnują, więc możesz być spokojna:) Mój chłopak dostał się na prawo na Uniwersytecie Wrocławskim z 200 miejsca w rezerwie. Po roku przeniósł się na Uniwersytet Jagielloński. Bardzo wiele osób daje na kilka uczelni i jak dostaje się dajmy na to do Warszawy albo Krakowa, to zwalnia miejsce. Poza tym niektórzy dają równolegle papiery na filologię i prawo, jak dostaną się tutaj i tutaj, to potem coś odrzucają. 4. miejsce w rezerwie to naprawdę blisko:)

      Usuń
    2. Tam, gdzie bym bardziej chciała brakuje mi chyba 220 miejsc, więc nie ma szans,chociaż papiery wysłałam i czekam jeszcze kilka dni na wyniki, co mi szkodzi.. ale ten kierunek też wydaje się całkiem spoko, chociaz mnóstwo osób go wybiera.
      Ja też składałam tak papiery, do dwóch miast na 4 kierunki w każdym i potem jak zobaczyłam wyniki to mogłam już wybrać co i gdzie chcę studiować ;)

      Usuń
    3. 220 miejsc to dużo i niedużo, zależy, ile osób przyjmują i jak bardzo jest to oblegany kierunek. I czy oferuje go większość uczelni, czy tylko nieliczne. Jeśli np. przyjmują 400 osób, to na pewno są większe szanse niż przy 40. Ale zapewne jesteś dobrze zorientowana, jak wygląda tam rekrutacja. A próbować zawsze warto:) Tym bardziej, że nic nie tracisz. A ten drugi kierunek, gdzie jesteś 4. na liście rezerwowej, to jakaś filologia?:)
      Najlepiej jest na początku rozszerzyć obszar zainteresowań. Bo różnie może być. Szkoda trochę pieniędzy na opłaty rekrutacyjne, ale lepiej zapłacić i mieć pewność, że gdzieś się jednak dostaniesz. Jak szłam na I stopień, to też rekrutowałam się w paru miejscach. Potem przy wyborze specjalizacji byłam już bardziej zorientowana, jak wygląda sytuacja. Ilu może być chętnych, jakie są oceny z obron itp.

      Usuń
    4. Tam gdzie bym chciała (amerykanistyka) jest tylko 75 miejsc :( A tam, gdzie mi brakuje 4 miejsc to socjologia ;p Teraz dużo jest takich osób, ale tak naprawdę humanista, czy po prostu nie-ścisły umysł ma przerąbane, bo każdy idzie na studia, ale humanistyczne w sumie nic nie dają..
      A wysyłałam papiery od bezpieczeństwa wewnętrznego, przez filologię ang aż po socjologię i politologię, po prostu 'w razie czego', aby się gdzieś dostać ;) Kasy fakt szkoda, bo 2 uczelnie x4 kierunki każda wyniosły mnie 680 zł ;o Co uważam w ogóle za porażkę..

      Usuń
    5. Socjologia nie jest zła, bo można potem znaleźć pracę w jakimś urzędzie albo w jakiejś firmie, które przeprowadza badania opinii publicznej:) Politologia o dziwo też daje szanse zatrudnienia i całkiem niezłych zarobków. Brat mojej przyjaciółki pracuje w urzędzie i zajmuje się dofinansowaniem ze środków UE. Zarabia 3,8 tys. na rękę. Wprawdzie ciągle jeździ na szkolenia, ale i tak mu się to opłaca. Ja np. bardzo lubię swoje studia. Biotechnologia naprawdę mnie ciekawi, ale po niej są jeszcze gorsze perspektywy pracy niż po obleganych kierunkach humanistycznych. Naiwnie myślałam, że w ciągu tych paru lat zmieni się sytuacja w Polsce i przemysł biotechnologiczny się rozwinie. A tu nic...

      Usuń
    6. No niby tak, ale teraz pełno ludzi po tym ;) A robiłabym specjalość socjologia mediów i komunikacji zapewne, może być ciekawie.. politologię wybrałam jako ostatnią deskę ratunku, jeśli w ogóle nigdzie się nie dostanę.

      Co do bio-na pewno musi być ciekawa, no i ważne, żeby to Cię interesowało, bez sensu jakbyś się miała męczyć np na prawie ;)

      Usuń
    7. Socjologia mediów brzmi naprawdę ciekawie. Wydaje się, że ta specjalizacja jest dostosowana do współczesnych realiów. Rynek mediów jest bardzo prężny, zwłaszcza tych internetowych. Zatem nie można uznać tej specjalizacji za nieprzyszłościową.

      Biotech jest ciekawa. Mam nadzieję, ze jakimś cudem uda mi się znaleźć pracę w zawodzie. Albo chociaż w czymś z nim związanym. Prawo chyba nie byłoby dla mnie takie straszne, bo to kierunek, który wymaga ścisłego myślenia. Ale szybko wyleciałabym z historii, politologii i dziennikarstwa:D

      Usuń
  12. Na stronie jest napisane "Absolwenci specjalności Socjologia Mediów i Komunikacji są przygotowani do podejmowania pracy w instytucjach kultury, w organizacjach pozarządowych, w administracji publicznej, w ośrodkach badawczych, jako: organizatorzy mediów, specjaliści ds. komunikacji społecznej, ds. projektowania i prowadzenia kampanii medialnych, ds. badania rynku i opinii publicznej, ds. kreowania wizerunku, a także, jako analitycy rynku reklamowego, rzecznicy prasowi, członkowie zespołów dziennikarskich, konsultanci społeczni, negocjatorzy i mediatorzy, animatorzy kultury."

    Ale wiadomo co zawsze obiecują, a co potem wychodzi...

    Chodziło mi o to, że lepiej wybrać coś, co Cię interesuje, niekoniecznie super pod względem rynku pracy, niż potem się męczyć-najpierw na studiach a potem do 67 r.ż. ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi obiecująco, ale wiadomo, to jest reklama, a ta zawsze dobrze wygląda. Niemniej masz ciekawe perspektywy po tej specjalizacji. Będzie pewnie projektować kampanie reklamowe;) I pewnie liźnięcie też prawo. Gdyby po tych studiach trafiła Ci się praca w zawodzie, to na nudę byś nie mogła narzekać:)

    Masz rację, że nie ma sensu się męczyć. Dlatego odrzuciłam od razu medycynę, chociaż byłam po biol-chem, bo mnie ona zupełnie nie kręci. Studia i późniejsza praca byłyby dla mnie istną mordęgą.

    A tak z innej beczki. Wiem, że masz lustrzankę. Ale nie wiem, czy kupowałaś obiektyw makro. Ja właśnie jakiegoś szukam. Na razie bardziej chcę się zorientować w cenach. Czy możesz polecić jakiś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mi się tak wydaje, że może być ciekawie ;) Tym bardziej, że już wskoczyłam na ostatnie miejsce nad kreską ;)
      Na amerykanistykę też złożyłam, co prawda miejsca się przesuwają, ale dalej brakuje mi jakieś 224 miejsca...

      Co do obiektywu to w sumie teraz nie bardzo się orientuję, póki co to za droga impreza dla mnie, może jak zdam prawko w końcu.. A robię zdjęcia obiektywem, który był w zestawie i w sumie nawet tym wydaje mi się, że zdjęcia są dobre ;)

      Usuń
    2. Jutro rano wstaniesz i okaże się, że wskoczyłaś na listę na socjologii:) W przypadku amerykanistyki dochodzi ten problem, że zbyt wiele uczelni nie oferuje tego kierunku, więc automatycznie jest bardzo oblegany, bo wszyscy zainteresowani z różnych zakątków Polski, się koncentrują wokół tych paru uniwerków, które mają ją w swojej ofercie.

      Kiedy następne starcie z polem manewrowym?:) Teraz po maturze powinno Ci lepiej pójść, bo nie żyjesz już w takim stresie;)

      Co do obiektywu to mi do zwykłych zdjęć kosmetyków nie jest potrzebny, ale chciałabym rozwijać swoją drugą pasję, czyli fotografię. Robię głównie zdjęcia w plenerze, więc taki obiektyw przydałby mi się, zwłaszcza przy roślinach;)

      Usuń
    3. Ale ja już wczoraj byłam na liście ;)
      A na amerykanistyce jest też bardzo mało miejsc, tylko 75 :( Ale w sumie socjo też nie jest zła, a może nawet będzie ciekawie..

      Wolę nie mówić, jak zdam na pewno napiszę ;d A czy po maturze czy przed to tak samo mi idzie.. ale nie wiem, ja się bardzo i tak stresuję, noga mi na sprzęgle wręcz lata ;o Chyba następnym razem rozważę coś na uspokojenie.

      Ja też bym chętnie swoją rozwinęła i dokupiła ze 2 obiektywy, ale póki co w portfelu zostało mi może na 3 poprawki :(

      Usuń
    4. Socjo może okazać się nawet lepszym wyborem, bo ta specjalizacja wydaje się być przyszłościowa;) Może w przyszłości będziemy oglądać Cię w TV jako rzeczniczkę;)

      Moja przyjaciółka zdawała po kilku szklankach melisy i dała radę, ale to nie jest dobry pomysł, bo można być zbyt ospałym i mieć gorszy refleks.

      A jakie obiektywy byś wzięła, gdybyś miała stosowne fundusze?:)

      Usuń
    5. Może i tak ;)Chociaż wiadomo obiecują, obiecują,a roboty i tak nie ma ;p

      Ja rozważam jakiś persen czy coś, bo chyba nie ma sensu w takim stresie, nerwach i nastawieniu 'muszę zdać' się męczyć.. może to też to,że za bardzo chcę.

      Wiesz co , teraz w sumie się nawet nie orientuje,co i jak :( ale podejrzewam, że zorientowałabym się co tam sigma ma ciekawego. Chociaż najlepiej poczytaj może na forach albo zapytaj kogoś bardziej kompetentnego ;p

      Usuń
    6. Muszę poszukać jakiegoś nowego forum dla fotografów, bo tam, gdzie zadałam pytanie panuje jakiś zastój. Średnio pojawiają się 2 posty na dzień.

      Jeśli takie tabletki mają Ci pomóc, to czemu nie. Niestety, im bardziej nam na czymś zależy, tym bardziej zjadają nas nerwy i nam nie wychodzi. Ale trzeba wierzyć, że się uda:)

      Usuń
    7. Ja niestety nie znam zadnego, więc nie pomogę :(

      No właśnie to jest chyba najgorsze, że im bardziej chcesz i się starasz tym bardziej nie wychodzi :/

      Usuń
    8. Łatwo się mówi, żeby wyluzować, ale sama wiem, że nie jest to takie łatwe, zwłaszcza jak nam na czymś bardzo zależy...

      Usuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.