O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 17 lipca 2012

hean stay on eyeshadow base

O bazie pod cienie hean stay on słyszałam już bardzo dawno. Najpierw jednak byłam wierna tej z wirtuala, potem wypróbowałam kobo, aż w końcu postanowiłam przetestować i tą ;)
Opakowanie bazy to słoiczek z czarną zakrętką-jakoś specjalnie niczym się nie wyróżnia.. No, mój egzemplarz może i tak-jak widać zakrętka jest połamana. Poczta polska pewnie jak zwykle postanowiła sprawdzić wytrzymałość paczek...
Ilość produktu jest na prawdę duża(14 g). Zapełniłam nią swój słoiczek po bazie kobo, takie samo opakowanie mamy i jeszcze zostało trochę produktu w oryginalnym opakowaniu.
 Konsystencja bazy jest masełkowata, nawet po kilku miesiącach używania, a sam produkt dość 'milutki' i przyjemny w rozprowadzaniu.

Jeśli chodzi o działanie to baza rzeczywiście utrzymuje cienie na powiece cały dzień, a nawet całe wesele. Co prawda raz czy dwa zdarzyło mi się, że cienie zebrały się w załamaniu, ale mogę jej to wybaczyć. 
Jednak z jakichś powodów żadna baza nie chce utrzymać na miejscu kameleona z catrice, nie mam pojęcia dlaczego, co w nim takiego jest, że zaraz siedzi w załamaniu mimo bazy. Tej udało się go utrzymać chyba tylko raz przez parę godzin.. a szkoda, bo kolor jest naprawdę fajny i na pewno używałabym go częściej, gdyby nie ta jego wada.

Mimo ogólnego przekonania i zdjęć w internecie nie zauważyłam u siebie jakoś specjalnie podbijania kolorów cieni, ale w sumie nie zależy mi na tym.
 Tutaj porównanie wielkością z bazą bell:
Podsumowując: wymagam od bazy, żeby dobrze i szyko się rozprowadzała, utrzymała cienie na swoim miejscu przez cały dzień oraz najlepiej, żeby była tania(stacjonarnie ok 11 zł)-i te warunki ta baza spełnia, więc pewnie bedę do niej wracała. Co prawda muszę ją ściągać z allegro, ale myślę, że warto.
Chociaż tak naprawdę równie dobrze mogę zapłacić te 18 zł i mieć bazę z kobo-równie dobrą ;) Wszystko zależy od tego, czy macie do niej dostęp i czy chce Wam się ją w razie czego ściągać z all.

7 komentarzy:

  1. Też ją używam i uważam, że jest świetna. Na szczęście jest dostępna stacjonarnie w moim miasteczku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta baza ma przyjemny kolor. Nie to, co jej kuzynka z Inglota, która trzyma cienie na miejscu, ale wygląda jak utleniony podkład. Mi akurat zależy na podbijaniu koloru cieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi nieźle. Ja ją widziałam u siebie w sklepiku kosmetycznym, może zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tą bazę i mam mieszane uczucia. Coś mi w niej nie pasuje, sama nie wiem co...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam i bardzo lubię, ale wiem, że są lepsze :) Jednak na razie nie mam większych wymagań poza tym, żeby trzymała cienie cały dzień na swoim miejscu bez rolowania i znikania. Jest ok jak za takie grosze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejna ciekawa notka :) zapraszam do siebie w wolnej chwili :) +na blogu jest ankieta, każdy głos jest dla mnie ważny. :))

    OdpowiedzUsuń
  7. włąśnie szukam bazy , i chyba wypróbuje
    dzieki za post :*

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.