O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 3 lipca 2012

rimmel match perfection cream gel foundation (podkład w żelu)

Dzisiaj kilka słów o produkcie rimmela match perfection cream gel foundation, czyli popularnym żelku. Pamiętam jak był na niego wielki szał, pojawiał się na co 2 blogu, większość okrzyknęła go podkładowym hitem. Przez to właśnie, że był tak popularny postanowiłam się wstrzymać z kupnem. Jednak chodził za mną i chodził, więc w końcu kupiłam, bo wiedziałam, że nie da mi to spokoju, jeśli go nie przetestuję ;) Czy u mnie się sprawdził?

 Produkt (18 ml) dostajemy w szklanym słoiczku,dość dziwnym, bo taki widok jak wyżej moim zdaniem powinien być na górze, a nie na stronie, której nie widać. Z boku widnieje naklejka z kolorem, dzięki czemu mamy pewność, że nikt go przed nami nie macał i nie otwierał. Ja wzięłam oczwiście najjaśniejszy 100 ivory, który i tak jasnością nie grzeszy (jak większość drogeryjnych podkładów).
 Mamy jeszcze dodatkowe zabezpieczenie, które u mnie w sumie przy otwieraniu zostaje w nakrętce.
 Konsystencja podkładu jest rzeczywiście żelowa. Jednak dobrze się rozprowadza i nie robi smug. U mnie najlepiej sprawdza się rozprowadzanie go palcami, jakoś nie wyobrażam sobie wkładać pędzla do słoiczka, a bawić się z wyciąganiem go też mi się nie chce. Zresztą podejrzewam, że efekt po nałożeniu nie byłby tak dobry, jak po zrobieniu tego palcami.

Jeśli chodzi o właściwości podkładu to muszę powiedzieć, że jestem z niego zadowolona. Nie jest on może mega kryjący (tak jak czytałam na niektórych blogach, chociaż postrzeganie tego to sprawa indywidualna), a gama kolorystyczna mogłaby być szersza, ale mimo to wygląda dobrze-jest średnio kryjący i wygląda dość naturalnie na cerze,dopasowuje się do niej. Podejrzewam, że jeśli ktoś nie ma większych problemów to może uzyskać mini efekt photoshopa.. ja na niespodzianki musiałabym dołożyć korektor, chociaż i tak nie zawsze mi się chce i tragedii nie ma.

Dodatkowo nie zapchał mnie, a więc nie spowodował wysypu niespodzianek, nie podrażnił ani nie wysuszył cery. Nie ciemnieje też w ciągu dnia, a do jego plusów należy zaliczyć też świetny zapach(jeśli macie rimmela wake me up to wiecie o czym mówię ;) ).

U mnie ten podkład najlepiej sprawdza się położony na 'gołą' twarz, bez kremu, a później przypudrowany. Wiadomo, że baza przedłużyłaby jego trwałość, ale i tak jest na prawdę dobrze. Po jakimś czasie zaczynam się błyszczeć,ale chyba jeszcze nie wyprodukowali takiego podkładu, który dałby mi płaski mat przez wiele godzin.

Zdjęcie z bliska:
 Swatche:

Swoją drogą później dowiedziałam się, że są dwie wersje tego podkładu. Tą, którą ja mam i tą przedstawioną na zdjęciu-różnią się wielkością liter w napisie informującym o kolorze. Te na moim opakowaniu są małe, a tutaj duże. Ten z większymi jest ponoć lepszy i jaśniejszy-pewnie kiedyś spróbuję, bo skoro jestem zadowolona z tej mojej "gorszej" to jak musi działać ta "lepsza"? ;d
Zdjęcie znalazłam w googlach, ale widzę, że pochodzi z bloga dezemki ;)

Macie albo miałyście ten podkład? Jesteście zadowolone? ;)

14 komentarzy:

  1. dostałam go z wymianki, ale jak dotąd nie miałam okazji testować, bo ciągle są upały.. a faktycznie jasny nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. też widziałam i czytałam dużo o nim i tez chcę go kupić tyle, że jako bladzioch czekałam z tym do wakacji to może nadszedł i na mnie czas żeby go kupić skoro ma dobre recenzje..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem blada i na początku mnie ten kolor przeraził.. ale dość cienka warstwa + odpowiednio jasny puder i wszystko wygląda ok ;)

      Usuń
  3. Miałam i nawet polubiłam :) Ale szału nie robi ;) Dla mnie za słabe krycie...

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam i jakoś mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go i byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  6. mam numerek 103 i jeszcze nigdy nie miałam tak dobrego podkładu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam ivory małymi literkami, był ciemny ale bardzo fajny, teraz poszukuję tego z dużymi literkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za mną też chodzi już od dłuższego czasu... ale chyba poczekam na jakąś promocję na niego..

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że są dwie wersje. Muszę poszukać tej jaśniejszej, bo po nałożeniu kiedyś w rossmannie na rąsię przeraził mnie jego kolor.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten podkład i bardzo go lubię, jest jednym z lepszych podkładów jakich używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Nie kładę go dużo, a do tego mam bardzo jasne pudry,więc jest ok ;)

      Usuń
  12. miałam, ale mi nie podszedł ;(

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.