O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

środa, 8 sierpnia 2012

rimmel match perfection blush

Jakiś czas temu znalazłam w paczce od rimmela ten róż z serii match parfection. Myślę, że minęła już odpowiednia ilość czasu i użyć, abym mogła o nim napisać kilka zdań ;)

Tradycyjnie już zacznę od opakowania-to jest plastikowe i zakręcane, identyczne jak w bronzerze z tej samej serii i pudrze prasowanym stay matte. Widnieją na nim informacje odnośnie pojemności (15g) i koloru (001 light). Składu niestety nie zamieszczono.
Róż jest mieszanką naturalnych kolorów, muszę przyznać, że tłoczenie też przyciąga uwagę. Niestety na zdjęciach widać, że poczta polska się nie popisała i róż się pokruszył.. Nie mam pojęcia co oni robią z tymi paczkami.
Jeśli chodzi o działanie to... Produkt dobrze nabiera się na pędzel (ale przy tym kruszy się) i aplikuje. Jest bardzo słabo napigmentowany, ale szczerze mówiąc uważam to za plus, bo nie można sobie zrobić nim krzywdy-nie ma opcji, że przesadzimy. Z drugiej jednak strony trzeba się trochę namachać pędzlem, żeby było coś widać. Nie ma więc mowy o mocnym, czy przerysowanym efekcie.
W opakowaniu dostrzegam drobinki, jednak na skórze ich nie widać, róż wygląda na matowy. To też jest dla mnie plus, bo nie lubię zbytnio błyszczących/satynowych róży-wystarczy mi świecąca się cera.
Do plusów możemy zaliczyć też to, że róż nie ma negatywnego wpływu na skórę (nie zapycha, nie powoduje niespodzianek itp).

Minusem może być trwałość. Produkt nie wytrzymuje całego dnia, po jakimś czasie znika. Dobrze chociaż, że znika całkowicie, a nie plamami.
Podejrzewam też, że nie będzie super wydajny, bo trzeba go naprawdę sporo nałożyć, żeby był w jakikolwiek sposób widoczny.


Podsumowując jest to róż dla osób lubiących matowy i bardzo delikatny/naturalny wygląd, które nie oczekują od różu, że wytrzyma cały dzień.
Do mnie przemawia-róży nie używam bardzo często, a jeśli juz to wolę te słabo napigmentowane i o matowym wykończeniu.

Swatche:

Wszystkie kolory zmieszane na pędzlu. Właśnie w taki sposób go używam.

11 komentarzy:

  1. Faktycznie, jest bardzo delikatny.
    Ja teraz szukam różu w kolorze brzoskwini.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może essence silky touch nr 30 ? ;)

      Usuń
  2. Też wolę delikatniejsze róże. Aczkolwiek przekonałam się do róży z drobinkami. Tylko drobinki nie mogą być złote;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj kupiłam róż w Biedronce :D Ale opakowanie jest bardzo mało, ciężko w nie wsadzić pędzel :P

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię takich jasnych róży... na miniaturce postu myślałam, że to puder ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. delikatny, ale jak zobaczyłam go na zdjęciu to pomyślałam 'wooow, jaki piękny róż' ;) A ja właśnie takiego szukam:)
    A przy okazji chciałabym Cię zaprosić na mój pierwszy konkurs, w którym między innymi do wygrania produkty Goldwell, Catrice, Coastal Scents i inne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie troszkę za jasny ten róż.

    OdpowiedzUsuń
  7. faktycznie bardzo delikatny efekt. Tłoczenie przyciąga uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, u mnie byłby zupełnie niewidoczny...

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.