O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 14 września 2012

Jak naprawić pokruszony cień

Informacji o tym jak naprawić pokruszony cień jest bardzo dużow internecie. Jednak przy okazji naprawiania cienia mamy postanowiłam Wam pokazać jak ja to robię ;) Być może jeszcze ktoś nie wiem, że tak można i jak to zrobić.
 
Co będzie nam potrzebne?

1. Wódka
2. Łyżeczka lub coś innego, czym będziemy dozować wódkę
3. Wsuwka do włosów
4. Ręcznik papierowy, żeby nie pobrudzić biurka.
5. Oczywiście pokruszony cień
6. Pusta blaszka i moneta dostosowana wielkością do wielkości cienia (u mnie 50 gr). Oczywiście jeśli pokruszy Wam się cień w okrągłej blaszce to nie musicie mieć kolejnej ;) Ja wymieniłam ją dlatego, że w tamtym opakowaniu nie mogłabym cienia 'sprasować', nie miałabym czym tego zrobić.
7. Kawałek materiału.
 
Co robimy?
1. Kruszymy cień do końca, na drobne kawałeczki i przesypujemy do naszej pustej blaszki.
Wygląda on wtedy tak:
2. Bierzemy alkohol na łyżeczkę
3. Wlewamy małą ilość do cienia
4.Mieszamy wsuwką.
5. Cały proces powtarzamy aż do uzyskania jednolitej masy, jak na zdjęciu poniżej. W takiej formie zostawiamy cień na ok pół godziny.
6. Bierzemy naszą monetę i zawijamy w materiał.
7. Wciskamy mocno w cień. Dociskamy z każdej strony, tak aby cień był płaski i równy.
8. I mamy cień jak nowy ;)
Ja dla swojego znalazłam jeszcze nowy domek-opakowanie po cieniu z kobo, którego przełożyłam do paletki magnetycznej.
 
A oto co może się stać, gdy nie mamy naczynia, czy szklanki na wódkę i próbujemy lać od razu na łyżeczkę ;)
Ogólnie w taki sposób można naprawić wszystko, co pokruszone-czy to cień, puder, czy róż ;) Podejrzewam, że jeśli zechcecie zrobić sobie z cienia sypkiego prasowany to też nic nie stoi na przeszkodzie.

11 komentarzy:

  1. słyszałam o tym sposobie ale na szczęście nie musiałam jeszcze z niego korzystać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sposób ciekawy :) jak mi się coś pokruszy (oczywiście oby nie) to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tym sposobie nie słyszałam:) Mam dziurawe ręce i ciągle coś mi spada na podłogę, więc taka wiedza z pewnością się przyda;) Wódkę mam zawsze w domu, ponieważ dezynfekują nią pędzle;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już będę wiedzieć jak uratować swoje pokruszone cienie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny sposób :) Na ostatnim zdjęciu widać,że ręka Ci sie trzęsła Ty alkoholiku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam od razu trzęsła ;p po prostu ja zawsze leję całą szklankę, a tu taka mała łyżeczka :(

      Usuń
  6. tyle wódki zmarnowałaś! no nie!
    :D
    Zdarzyło mi sie nie raz nie dwa korzystać z tego sposobu, do naprawy cieni ale też do kręcenia sobie własnego bronzera w odpowiednio sino-szarym kolorze do modelowania twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. jest jakas alternatywa zamiast wódki ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że różnego rodzaju spirytusy, podobno działa też zwykła woda, ale nie próbowałam ;)

      Usuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.