O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 28 października 2012

rimmel gel eyeliner

Dziś kilka słów o nowym eyelinerze w żelu rimmela. Nie używam tego typu produktów na co dzień, więc i na recenzję trzeba było trochę poczekać.

Opakowanie to typowy dla eyelinerów w żelu słoiczek. Mamy na nim wszystkie oznaczenia, a nawet ukryty pędzelek.
Kolor, który posiadam to 001 black.

Dostajemy 2g produktu i jest on ważny 24 msce od otwarcia.
Muszę powiedzieć, że produktu używa mi się dość przyjemnie. Można go zaaplikować dołączonym pędzelkiem, chociaż nad cienką kreską trzeba trochę popracować. Większość z Was pewnie woli to robić innymi pędzlami, ale mi ten nie przeszkadza.

Eyeliner dobrze się rozprowadza, ma naprawdę głęboki kolor czerni i rzeczywiście jest trwały, tak jak obiecuje producent. Wytrzymuje cały dzień bez bazy, co u mnie udało się chyba tylko eyelinerom w żelu z essence.
 Dodatkowo nie podrażnia oczu, nie zrobi krzywdy osobom noszącym soczewki kontaktowe.

Mam jednak wrażenie, że praktycznie w ogóle nie wysycha. Co prawda nie odbija się na powiece i nie robi ksera, ale można go rozetrzeć nawet kilka godzin po aplikacji. Mi to nie przeszkadza, bo i tak w większości przypadków go rozcieram, żeby-jako blondynka o jasnej cerze i oczach-na co dzień nie uzyskać zbyt mocnego, czy przerysowanego efektu.

Jedyny aspekt, który może być problematyczny to zmywanie. Co prawda nie mam z tym aż takiego problemu i nie muszę jakoś specjalnie trzeć oczu, żeby dobrze go zmyć, ale zauważyłam, że idzie mi nieco trudniej, niż z innymi kosmetykami.
 
Swatche:
Tutaj roztarty:

10 komentarzy:

  1. Dziwne, że tak jakby nie zasycha do końca...

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak wolę essence i chyba go nie zdradzę. No chyba, że z Pierre Rene.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka roztarta kreska bardzo ładnie się u Ciebie prezentuje:) No i plus dla Rimmela za dołączenie pędzelka;) Eyelinery w żelu zazwyczaj go nie mają...

    OdpowiedzUsuń
  4. Za to żelowy eyeliner z essence jest nie do zdarcia ;P Przydałby się jakiś eyeliner, coś pomiędzy essence a rimmel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam problemu ze zmyciem tego eyelinera z essence ;) I generalnie i essence i rimmel utrzymują się cały dzień bez bazy.

      Usuń
    2. srebrna, a próbowałaś go zmywać oliwką:) Powinien zejść bez problemu;)

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wygląda na Twojej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam eyeliner Essence w słoiczku - tani, dobry i świetnie się nim rysuje. U tego z Rimmela pędzelek wydaje się trochę za gruby. Swoją drogą eyeliner jednak wolę w roli pisaka do kresek, a nie ,,rozcieracza" do lekkich smokey-eyes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu ja akurat wolę bardziej miękkie kreski ;)
      A eyeliner z essence mam i też lubię ;p tak samo posiadam pędzelek do eyelinera tej samej firmy.

      Usuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.