O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 26 lutego 2013

Whose line is it anyway

Niedawno natknęłam się w internecie na bardzo fajne zagraniczne show, na prawdę można się pośmiać ;) Mowa oczywiście o whose line is it anyway. Obejrzałam już sporo odcinków.. tutaj przykładowy:
cz 1,
cz. 2 i cz 3. Sporo odcinków jest też na tym kanale, gdzie zamieszczone są te filmiki, ale po wpisaniu tytuły show na YT wyskoczy też kilka innych.
Żałuję, że natknęłam się na ten program dopiero teraz.. Uczestnicy są świetni i na prawdę mają talent. Dajcie znać czy widziałyście i co myślicie ;)

środa, 20 lutego 2013

czerwień od miss sporty

Od jakiegoś czasu posiadam czerwony lakier od miss sporty. Zawsze chciałam taki mieć, nigdy jednak jakoś nie sięgnęłam po ten kolor w drogerii. Dziś jedynie pokażę jak wygląda na paznokciach, bo pomalowała się nim dopiero 1 raz.
Na opakowaniu nie widzę żadnej nazwy koloru, są jedynie takie informacje.
Tak wygląda na paznokciach. Musicie mi wybaczyć estetykę wykonania, nigdy nie byłam dobra w ładnym i równym rozprowadzaniu lakieru. Chociaż z drugiej strony wiadomo, to jest dość duże zbliżenie, normalnie ludzie pewnie nie widzą tych niedociągnięć ;)

wtorek, 19 lutego 2013

rimmel 600 na ustach

Pod ostatnim postem pojawiła się prośba o pokazanie rimmela apocalips oznaczonego numerem 600 na ustach, więc oto jest ;) Dokładam też swatcha na ręku.

poniedziałek, 18 lutego 2013

be beauty plyn micelarny i zakupy

O płynie micelarnym z bebeauty z biedronki usłyszałam już jakiś czas temu ;) Miałam okazję go wypróbować dopiero jak wróciłam do domu, okazało się, że moja mama go sobie kupiła..
Powiem krótko ;) Z płynu jestem jak najbardziej zadowolona, a miałam go okazję używać przez ok 2 tyg. Dobrze zmywa makijaż, ładnie pachnie, podejrzewam, że może posłużyć jako tonik. Jego plusem jest też to, że nie podrażnia skóry ani nie powoduje wysypu niespodzianek.
Podoba mi się też dozownik, bardzo wygodne rozwiązanie.

A teraz czas na ostatnie zakupy.
1. Woda brzozowa, Isana. Czytałam na którymś blogu, że przedłuża świeżość włosów nawet o jeden dzień, więc postanowiłam spróbować.  
2. Lirene, maseczka: głębokie, biodermalne nawilżenie i poprawa napięcia skóry.
3. eveline, nail therapy, super wzmacniająca odżywka do paznokci. Ostatnia jaką miałam zrobiła mi krzywdę, ale tej będę używać inaczej-jako bazę pod lakier. Może nie wyrządzi takich zniszczeń jak ostatnia.
4. essence my skin, krem nawilżający. Ten matujący się sprawdził, więc postanowiłam spróbować i tego, ponieważ moja skóra zdaje się być nieco przesuszona.
Co do opisu to dopiero teraz widzę, że to to widziałam w kremie nie jest przypadkiem... a mianowicie zauważyłam jakby małe drobinki rozświetlające, coś w stylu mini brokatu?
5. Rimmel apocalips. Kolor 501, który dostałam do testów raczej nie jest dla mnie, więc sama zakupiłam nr 600 nude eclipse. Kosztuje 23,99 zł.

piątek, 15 lutego 2013

ciekawe wyszukiwania

Dzisiaj kilka haseł po których trafiacie na mojego bloga ;) Jedne są ciekawe, inne całkiem zwyczajne, ale pisane 'nie po polsku'.


1.co pisze na zmieniaczu czasu
2. bezowe szpilki always
3.essence soft touch dobrać odcień?
4. przeswitująca skóra koło oczu kreska eyelinerem
5.revlon colorstay ivory jaki jest
6. siarkowa moc krem absolutnie
7. obudowy na telefon w panterke
8. makijaż podkreślający błękit oczu
9. przegięcie z pudrem
10. blondynka w jakim kolorze oprawek najlepiej
11. bibulki matujace do prania
12. boli mnie palec od odzywki
13. discman na kasety
14. fałdka na powiece
15. dużo jem
16. kozaki traperowate
17. teczowka oczy
18. blog chetnie nawiąże współpracę
19. sztywny eyeliner
20. jak poukladac perfumy
21.zdjęcie pokruszonych cieni sleek
22. co sprawi ze mój makijaż będzie
23. opakowanie nie spełnia roli
24. jaki odcień revlon colorstay
25. czym pomalowac twarz jak joker
26. jak cofnąć stworzenie chochlika
27.  dziwne makijaże
28. kreski zmarszczki pod oczami
29. mazidła do twarzy
30. mój dom jest inspirowany hogwarcie.
31. chochlik z aparatem
32. jak zrobić rzęsy troche sklejone
33. dobierając okulary najpierw mierzymy oprawki czy jak
34.  Złotówka
35. jak sie robi pędzle
36. bez brwi kwejk
37. wyglądam młodo z twarzy
38.do ust conti
 39.  podkład pod makijaż dla kosmetyczek

środa, 13 lutego 2013

acne stop

Jakoś w okolicach lutego, czy marca zeszłego roku zauważyłam w internecie pojawiające się okienka reklam produktu acne stop. Głosiły one, że to rewolucyjne kosmetyk w walce z trądzikiem i tego typu cuda na kiju...Czy mogę się z tym zgodzić?

Opakowanie to plastikowy słoiczek, w środku mamy jeszcze nakładkę zabezpieczającą krem.
Konsystencja krem jest ok, wszystko dobrze się rozprowadza, nadaje się nawet pod makijaż.
Muszę zaznaczyć, że zużyłam 2 opakowania tego produktu (no dobra, z drugiego jeszcze mi trochę zostało). Najpierw kupiłam mniejsze, to które widzicie na zdjęciu. Później pomyślałam, że warto by było kontynuować kurację i kupiłam większe, zdaje się takie, które ma 50g, czy tam 50 ml. Drugi kosztował mnie ponad 100 zł, chyba 112, czy 120, a więc za całość zapłaciłam ok 200 zł. I muszę powiedzieć, że nie są to najlepiej wydane pieniądze.. 

Co prawda jeśli wyskoczyło mi coś paskudnego to zmiana po zastosowaniu rzeczywiście była trochę wysuszona (produkt nieco wysuszał cały obszar, na który nakładałam krem) i nieco szybciej się goiła, ale niedoskonałości, które mam od długiego czasu wciąż były na buzi.
A więc produktu więcej nie kupię, zresztą jeszcze trochę mi go zostało..
Nigdy nie miałam 'przyjemności' brania żadnych tabletek hormonalnych, ale teraz myślę, że pójdę raczej w tym kierunku i zobaczę jakie będą efekty. Jeśli będziecie zainteresowane postami z walką o ładną cerę, bez niedoskonałości to jak najbardziej mogę takie posty opublikować ;) Oczywiście jak już w końcu się na takie leczenie zdecyduję..

poniedziałek, 11 lutego 2013

nowość z rimmela luty 2013

Świeżo przyniesiony z poczty rimmel apocalips, czyli lakier do ust. Mój jest w kolorze 501 STELLAR. Producent obiecuje nam efekt polakierowanych ust , głęboki kolor szminki i fenomenalny połysk błyszczyka. Zobaczymy ;)

Swatche. Po lewej wklepany i roztarty, po prawej prosto z aplikatora:
Na ustach:
Wybaczcie, że tak to wygląda... ale mam jakieś krzywe usta i nie umiem się posługiwać za bardzo takimi dzikimi kolorami :(
Tutaj po odciśnięciu ust na chusteczce:
Coś czuję, że dokupię sobie jeszcze odcień nude ;)

niedziela, 10 lutego 2013

biovax intensywnie regenerująca maseczka

Maseczki intensywnie regenerującej biovax używałam już wcześniej. Miałam zdaje się tą do włosów blond. Jakieś parę miesięcy temu zapragnęłam kupić ją znowu.. teraz mogę napisać o niej kilka słów ;)

Zamówiłam tą o pojemności 500 ml. Pomyślałam, że bardziej mi się to opłaci.. teraz w sumie nie wiem, nie obliczałam dokładnie co i jak, ale starcza na kilka ładnych użyć, ale nie zgodziłabym się, że aż na 50, jak to jest napisane na opakowaniu. Chociaz nie wiem, czy mozna mnie tu brać za wiarygodne źródło informacji, zawsze zużywam tego typu produkty 2x szybciej, niż inni :(
 
Produkt nie ma aż tak gęstej konsystencji, jakiej się spodziewałam, ale może to i lepiej, bo dzięki temu dość łatwo się go nakłada. Producent zaleca nam aplikację na umyte włosy na 5 min lub zastosowanie opcji z czepkiem na minut 20. Ja robię to nieco inaczej. Otóż najpierw nakładam odżywkę, zakładam czepek i siedzę ile mogę, czasem nawet trochę ponad godzinę, a dopiero później myję głowę. Mam włosy przetłuszczające się i muszę myć je codziennie, więc wolę jednak taką opcję.
Muszę przyznać, że maska naprawdę działa ;) Co prawda jeśli chodzi o wzmocnienie włosów to może nie do końca się to u mnie potwierdziło, bo i przestałam ją potem stosować regularnie, ale włosy po użyciu są miękkie, odżywione i ładnie pachną. Dodatkowo jeśli nie wysuszę włosów to podkreśla mi ładnie ich skręt.
Jedyny minus jaki widzę to taki, że włosy wyglądają na nieco przyklapnięte. Na co dzień mam szopę.. lubię ją i nie bardzo chcę to zmieniać.
Podsumowując na pewno warto wypróbować, ja na pewno też jeszcze kiedyś zamówię (jak już wykończę tą, którą tu widzicie) ;)

sobota, 9 lutego 2013

Garnier czysta skóra active żel do twarzy

Ostatnio więcej tu recenzji pielęgnacji, niż kolorówki, ale mam nadzieję, że takie posty też się przydają ;) Swoją drogą zastanawiam się, czy nie wrócić do starego sposobu recenzowania z podaniem wszystkich ważnych informacji na początku... Hmm, dzisiaj tak napiszę, co mi tam ;)

Podstawowe informacje:
Producent: garnier
Seria: czysta skóra active
Produkt: żel do mycia twarzy, odblokowuje pory.
Pojemność: 200 ml
Ważność od otwarcia: 12 miesięcy.

Opakowanie żelu jest typowe, stojące i z pompką (która się nie zacina i dobrze dozuje produkt).
Konsystencja produktu jest dość lejąca, nie potrzeba wiele żelu do umycia twarzy. 

Ogólnie mówiąc seria active jest to seria jeszcze bardziej 'żrąca' niż podstawowe kosmetyki z serii 'czysta skóra'. Ja jednak lubię tego typu kosmetyki, lubię czuć, że skóra jest oczyszczona. Takie poczucie daje mi też ten żel. Używam go zazwyczaj wieczorem (rano mojego ulubieńca vichy normaderm) do zmycia makijażu, nawet oczu, z czym radzi sobie dobrze. 
Nie ma jakichś większych plusów w postaci usuwania niedoskonałości, ale tego od żelu do twarzy nie oczekuję. Odradzałabym go cerom suchym i normalnym-może Was przesuszyć, chociaż podejrzewam, że dobry krem załatwiłby sprawę, za to tłustym i mieszanym na pewno da uczucie odświeżenia i oczyszczonej skóry ;)
Skład:
Lubię żele garniera i nigdy się z tym nie kryłam. A jak jest z Wami? Macie, lubicie? A może omijacie z daleka ? ;)

czwartek, 7 lutego 2013

Filmy, które lubię: horrory, romanse, komedie, inne

Dzisiaj coś innego ;) Chciałam przedstawić Wam mój 'mały' ranking filmów. Niektóre według mnie trzeba koniecznie zobaczyć, inne po prostu w miarę mi się spodobały. Jeśli macie jakieś propozycje filmowe dla mnie to chętnie się z nimi zapoznam ;)

Romansidła:
1.titanic
2. the notebook
3. szkoła uczuć
4. Dear John
5. Keith
6. Słodki listopad
7. Lektor
8. List w butelce

HORRORY
Tych oglądałam chyba najwięcej ;) Więc lista będzie dość długa.. a i tak pewnie połowy, które obejrzałam i są dobre już nie pamiętam.
1. Silent hill
2. The grudge (klątwa). W takich horrorach jak ten oglądam raczej wersje japońskie-są straszniejsze.
3. The ring
4. One missed call 
5. Posłańcy
6. Shutter (widmo)
7. The eye (oko)
8. Nieproszeni goście
9. Dziewczyna z tatuażem
10. Sierociniec
11. the amityville horror
12. The woman in black (kobieta w czerni)
13. Piła. Ale generalnie nie radzę oglądać wszystkich części, myślę, że pierwsze 3 są najlepsze ;p

14. Lęk


INNE
1. Chłopiec w pasiastej piżamie
2. Siedem dusz (seven pounds)
3. American Pie. Tak, lubię czasem takie 'durne' kino ;)
4. Wieczny student
5. Skazany na bluesa.
6. Skazani na Shawshank
7. Weronika postanawia umrzeć. Coelho raczej nie lubię, ale ten film jest w porządku.
8. Bez mojej zgody
9. Atlas chmur
10. December boys
11. Step up
12. Za wszelką cenę
13. Kwiat pustyni
14. Życie jest piękne
15. Diabeł ubiera się u Prady
16. Twierdza
17. Dzień świra
18. Miss agent
19. Starsza pani musi zniknąć
20. Ostatnia piosenka (last song). Mimo, że za Miley nie przepadam to film jest całkiem całkiem ;)
21. Ucieczka z Alcatraz

Na pewno o wielu pozycjach zapomniałam.. jak mi się jakiś film przypomni to zaktualizuję ten post albo zrobię następny.. chyba, że nie interesują Was takie posty ;) Jeśli możecie mi polecić jakiś fajny film, niezależnie od gatunku to chętnie posłucham sugestii i obejrzę ;) Aaaa i nie wpisywałam na listę Harry'ego Pottera-to by było zbyt oczywiste, bo część z Was na pewno wie, że kocham tą serię, zarówno książki, jak i filmy.