O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 4 lutego 2013

rimmel match perfection + nowość

Podkład rimmel match perfection kupiłam jakiś czas temu. Chodziłam koło niego już wcześniej, ale zdecydowałam się dopiero jak był na promocji, kosztował mnie chyba 28 zł.
Opakowanie to szklana buteleczka z niebieską zakrętką i pompką w tym samym kolorze. Wszystko działa dobrze i nic się nie zacina.
Producent obiecuje nam kryjący, trwały, niewidoczny i w zasadzie rozświetlający podkład. Po części mogę się zgodzić, ale nie ze wszystkim... Prawdą jest, że podkład jest niewidoczny na cerze, AAALE za to jego krycie jest lekkie i na niespodzianki na pewno potrzebny nam będzie korektor. Podejrzewam, że takie wtopienie się w skórę i lekkie krycie zawdzięczamy jego lejącej, lekkiej konsystencji
Poza tym podkład rzeczywiście jest rozświetlający, a więc cery mieszane i tłuste muszą go przypudrować przed wyjściem i w ciągu dnia. Jednak mimo poprawek w ciągu dnia wieczorem dalej jest co zmywać, chociaż jak to zwykle bywa, w mniejszej ilości.

Do jego plusów mogę zaliczyć też to, że mnie nie zapchał, nie uczulił, ani nie spowodował wysypu niespodzianek. Ponadto produkt zawiera filtr SPF 18.
Kolor, który posiadam to 010 light porcelain. Przyznam, że to głównie z jego powodu skusiłam się na ten podkład. Nazwa w końcu jest odzwierciedleniem koloru i mogę chyba bez wyrzutów sumienia powiedzieć, że jest to najjaśniejszy podkład w całym rossmanie i naturze. Konkurować może jedynie z podkładem very me od oriflame.

Swatche:
Porównanie z lorealem true match. Widać tutaj, że rimmel ma chłodne tony, ale na twarzy ich nie widać.
Podsumowując jest to całkiem fajny, niewidoczny podkład na dzień, gdzie nie chcemy albo nie musimy przesadnie kryć naszych niedoskonałości ani nie zależy nam na matowej cerze od rana do wieczora. Na wieczorne wyjścia, imprezy, czy wesela na pewno wybiorę coś bardziej kryjącego i trwałego.

I teraz czas na kolejny zakup... Oczywiście podkład, bo jakżeby inaczej. Jak się uprę na jakiś rodzaj kosmetyków to koniec, będę kupować aż mi przejdzie i przerzucę się na coś innego... A jaki kupiłam tym razem? Bell trwały fluid matująco-kryjący z aloesem do każdego rodzaju cery. Kolor oczywiście najjaśniejszy 01 beige. Jestem ciekawa jak się u mnie spisze, a tymczasem możecie obejrzeć jego test na żywo: KLIK. Zresztą nawet jak się nie spisze to za 30 g zapłaciłam chyba 5,99 zł, więc najwyżej 6 zł pójdzie w błoto. To nie majątek ;)

Swoją drogą zastanawiałam się kiedyś, czy nie zacząć robić takich testów na żywo. Mam cerę dość problemową, z niedoskonałościami i wydaje mi się, że takie recenzje bardziej pomagają, niż pokaz na skórze bezproblemowej. No nie wiem, jak się kiedyś odważę coś takiego nakręcić to na pewno dam Wam znać ;)
Skład:
Swatche:

15 komentarzy:

  1. mam Rimmela - kupiłam na promocji za 22 zł:) kolor mi się podoba, opakowanie również- szkoda tylko, że ma słabe krycie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor ma ładny, wyjątkowo jasny jak na te wszystkie podkłady jakie nam serwują...

    OdpowiedzUsuń
  3. Rimmel zdecydowanie bez promocji jest za drogi w stosunku do jakości :) Gdyby nie moja kapryśna cera, z chęcią bym się na niego pokusiła po obniżce jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rimmela nie lubię, zraziłam się do jego podkładów, a Bell cenię za tanie kosmetyki przy dobrej jakości

    OdpowiedzUsuń
  5. nie polubiłam się z nim niestety, świeciłam się po nim jak nie powiem co psu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Rimmela, ale jeszcze nie testowałam :) Jak znalezłabym jeszcze w Biedronce ten z Bell to chętnie bym zakupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kupiłam ten podkład zachęcona kolorem i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył!

    OdpowiedzUsuń
  8. aż mnie dziwi, że Rimmel nie zapycha,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest mój chyba trzeci podkład z rimmela i żaden mnie nie zapchał ;)

      Usuń
  9. Szkoda że słabo kryje, bo taki jaśniutki w sam raz dla mnie ;D Ja bym chciała takich recenzji dla cery problematycznej ;)
    A ten podkład z Bell nie ciemnieje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, dopiero go kupiłam ;) I podejrzewam, że w przeciągu 2 tygodni nie będę miała wiele okazji do jego testowania, bo siedzę w domu... ale jak potestuję na pewno dam znać, zresztą recenzja też się pojawi ;)

      Usuń
    2. Ok. Czekam więc na recenzję ;)

      Usuń
  10. Ciekawy, nie mam żadnego podkładu z Rimmela. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim numerem 1 z tej firmy jest ten żelowy ;)

      Usuń
  11. Ten podkład pojawił się niedawno w moich nowościach. Póki co jestem na Tak

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.