O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 28 marca 2013

loreal true match

Loreal true match to podkład, którego jedni kochają, a inni nienawidzą.. Ja powiedzmy, że jestem pośrodku, chociaż bliżej mi pewnie do tej drugiej grupy. Mam o tyle szczęścia, że na ten produkt skusiłam się w czasie promocji -40% na podkłady w rossmanie. Dzięki temu nie żałuję aż tak bardzo, przynajmniej spróbowałam i zobaczyłam co i jak.

Podkład zamknięty jest w dość fajnym opakowaniu mieszczącym 30 ml podkładu. Posiada pompkę, która działa bez zarzutu.
Konsystencja podkładu jest dość płynna, więc aplikacja nie stanowi problemu. Prawdę mówiąc przypomina mi pod tym względem affinitone, który miałam parę lat temu. Ja klasyfikuję ten podkład jako lekki, z lekkim/średnim kryciem. Wyrówna koloryt cery i być może zakryje naprawdę drobne niedoskonałości, ale żeby te większe i bardziej widoczne jakoś wyglądały potrzebny nam będzie korektor.

Cenię go na pewno za kolor. Ja posiadam N1 ivory. Jest jasny i dobrze dopasowuje się do cery. Poza tym nie zrobił mi krzywdy, a to też jest spory plus.
Za co go zatem nie lubię? Ogólnie mówiąc za wygląd. Po pierwsze lubi podkreślać suche skórki. Poza tym czasami na prawdę potrafi wyglądać okropnie po paru godzinach. Łatwo go po tym czasie zetrzeć, a więc jest dość nietrwały i jakoś dziwnie, nieatrakcyjnie wygląda, widać go w każdym miejscu, załamaniu i wokół każdej suchej skórki. Poza tym o matowej twarzy przez kilka godzin też możemy zapomnieć.
Mogę powiedzieć, że na 99% nie kupię go ponownie. Nie jest to podkład dla mnie. Ten, który mam zużyję na jakieś szybkie wyjścia na miasto, czy na jedne zajęcia na uczelni. W tym czasie powinien jakoś w miarę przyzwoicie wyglądać.

Skład i swatch:

4 komentarze:

  1. Miałam na niego chęć ale gdy poczytałam opinie to dałam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie się sprawdzał, nawet przy suchej (ale nawilżonej) skórze..

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak go pierwszy raz zobaczyłam to pomyślałam, że pompka zajmuje więcej miejsca niż sam podkład. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go w LO i kompletnie mi nie podszedł, 3/4 opakowania oddałam bez żalu koleżance ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.