O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

sobota, 27 kwietnia 2013

max factor clump defy, nowości i pytanie

Jakiś czas temu kupiłam sobie maskarę clump defy z max factora. Zawsze chciałam wypróbować tą firmę jeśli chodzi o tusze do rzęs, a ten akurat był w promocji. Później widywałam ją coraz częściej na blogach, więc podejrzewam, że wiele z Was już ją zna, ale postanowiłam napisać recenzję.

Opakowanie w tuszach do rzęs nie ma dla mnie większego znaczenia. To jest całkiem w porządku, wygląda estetycznie.
Szczoteczka jest silikonowa i wygięta, co z pewnością ułatwia aplikację i podkręcenie rzęs.
Jeśli chodzi o efekt jaki daje to.. powiedziałabym, że jest to bardzo ładny efekt, ale jak dla mnie dzienny. Maskara nie daje dużego pogrubienie, ale ładnie rozdziela, podkręca (co jest pomocne, gdy nie mamy czasu użyć zalotki) i na pewno wydłuża rzęsy. Nie skleja ich, nie powstają grudki, nie robi ksera, ani nie obsypuje się w ciągu dnia. Nie mam też problemu z demakijażem i podrażnieniami (jako nosiciel soczewek kontaktowych). Więc jeśli szukacie takich cech w maskarach, traficie na promocję i macie w portfelu zbędne 40 zł to zachęcam do kupna ;)

Poniżej kilka zdjęć z kilku różnych dni, w których użyłam tuszu:

Teraz czas na nowości ;)
Pierwszą z nich jest eyeliner w żelu z inglota, numer 76, czyli biel. Kupiłam go z myślą o używaniu na linię wodną, ale dość ostro bije po oczach, więc sama nie wiem... Właściwie to chyba jeden z tych zakupów robionych pod wpływem zaćmienia umysłu, ale jeśli nie będę go używać na linię wodną to może będę mieszać z czarnym uzyskując tym samym kolor szary? Zobaczymy ;) W każdym razie teraz mogę powiedzieć, że masakrycznie się go zmywa, dziad bardzo ciężko schodzi :( Cena to 32 zł.
 I tutaj od razu PYTANIE. Co myślicie o 'tradycyjnej' białej kresce na górnej powiece? Hit, czy kit? Byłybyście za tym, żeby malować taką na co dzień? ;> Kreski są krzywe i jak dla mnie na pewno za grube, bo nie wzięłam do domu odpowiedniego pędzelka :(

 I efekt na oczach:
Skład:
I inne nowości. Postanowiłam dać drugą szansę suchym szamponom girlz only. Zobaczymy, co będzie..
I ostatnia nowość niekosmetyczna, czyli biała herbata o smaku malinowym.. Smakuje właściwie tak samo jak malinowa zielona, ale zawsze to coś innego d;

9 komentarzy:

  1. Jak dla mnie biała kreska jest okej ale na linii wodnej, jako alternatywa dla czarnego eyelinera nie za bardzo bo dla mnie wygląda to sztucznie :F

    OdpowiedzUsuń
  2. całkiem fajny daje efekt ta maskara :) no i dobry eyeliner :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. biała kreska tak, ale nie na gołą powiekę, a jako uzupełnienie pastelowego makijażu, np. z różowym czy beżowym cieniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny efekt, ale trochę za drogie są te tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też jest recenzja tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic się nie dzieje, nie podrażnia oka, po nałożeniu na wodą powiekę?:)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.