O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 27 maja 2013

wyniki rozdania, rossmann po raz 2 i lakier rimmel 391 na pazurkach

Dzisiaj kilka rzeczy w jednej notce ;) Wybrałam się znowu do rossmanna, więc pokażę Wam, co kupiłam (+ jedna rzecz z biedronki), później pokażę efekt jaki daje lakier rimmel salon pro 391 celebrity bash na pazurkach, a na końcu ogłoszę wyniki konkursu ;)

Bebeauty, micelarny żel nawilżający. Wiele osób go chwaliło, więc spróbuję. 4,99 zł.

 Garnier czysta skóra 3 w 1: żel myjący, peeling, maseczka. Takie rzeczy stosuję głównie jako maseczkę, bardzie się opłaca kupić taką wielką tubkę, niż pojedyncze saszetki. 9,89 zł.


 Maybellie rocket volume express. Widziałam ładny efekt na rzęsach na jakimś blogu i nie mogłam się powstrzymać :( a szkoda, bo tego typu kosmetyków mam dużo (2 otwarte w domu, 3 na stancji + 1 nieotwarty).. ale w końcu kiedy mam go kupić, jak nie ma promocji, prawda? ;) 16,19 zł.

 Carmex w słoiczku. Dalej bardzo lubię masełka z nivei, nawet dotknęłam już dna, ale chciałam spróbować klasycznej wersji carmexu, podobno najlepszej ze wszystkich.5,39 zł (też jest teraz na promo).



 Maseeeeeeeeeczki! ;) nie było oczyszczających z ziaji, ale wzięłam za to inne. 1 regenerującą, 2 nawilżające i 2 antystresowe-0,89 zł/szt. Do koszyka wpadły za to 3 oczyszczające z siarkowej mocy. 2,39/szt.
 A tak na pazurkach wygląda wcześniej wspomniany lakier ;) Bardzo mi się podoba, jak dla mnie klasyka. Na zdjęciu 2 warstwy.

I czas na wyniki konkursu ;) Zestawy rimmel zgarniają:
56manka
kasiencja
Candyyy

Czekam na maile od Was z danymi adresowymi i numerami telefonów. Przekażę te dane p. Ani, a ona wyśle do Was nagrody ;)

czwartek, 23 maja 2013

PROMOCJA W ROSSMANIE (NOWOŚCI, SWATCHE I TAŃSZE ODPOWIEDNIKI CIENI)

Jak pewnie wiecie, od dzisiaj w rossmannie jest promocja -40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy. Lista moich zakupów nie jest długa, bo kupiłam tylko to, co faktycznie mnie ciekawi od dłuższego czasu i czego chciałam spróbować ;) Ale nie przyszłam tylko się pochwalić, w dalszej części notki pokażę Wam też tańsze zamienniki wybranych przeze mnie cieni.

Pierwszym produktem znajdującym się na mojej liście zakupów jest max factor 2000 calorie. 17,99 zł.
 Później do mojego koszyka wpadły cienie w kremie color tattoo 24h z maybelline. Prawdę mówiąc do tej firmy nigdy mnie jakoś nie ciągnęło, a jeśli już to tylko po tusze. Ale właśnie od dłuższego czasu chciałam wypróbować te cienie.. Chociaż szczerze wątpię, że cokolwiek utrzyma się u mnie bez bazy. 14,39 zł.
 Pierwszy wybrany przeze mnie kolor to 40 permanent taupe. Taki szaro-bury odcień.
 Drugi to chyba najchętniej kupowany odcień, czyli 35-on and on bronze.
 Swatche i obiecane tańsze odpowiedniki znalezione w moich zbiorach ;) Zaczynając od prawej:
M-maybelline 40
B-bell satin mat 147
M-maybelline 35
K-kobo 208 bronze
E-essence ballerina backstage 02

środa, 22 maja 2013

makijaz i inne

Dzisiaj na zajęcia zmalowałam sobie makijaż paletką sleek snapshots. Co prawda zdjęcia może nie oddają dobrze kolorów, ale w tej notce (KLIK) macie wszystko ładnie zeswatchowane ;) Tutaj pomarańczowy cień stracił na swojej dzikości :( Na całą powiekę położyłam tequila sunset (w rzeczywistości dzika pomarańczka), w zewnętrznym kąciku sunset (określiłabym jako rudy brąz), a w wewnętrznym kąciku jest martini (biały rozświetlacz), chociaż na zdjęciach go nie widać...
Zdjęcie całej twarzy.. Na ustach mam apocalips od rimmela.
 I poszczególne ujęcia oczu.. chociaż na takim ucinaniu i przybliżaniu zdjęcia tracą jakość..







Zdjęcia wyszły jak wyszły, ale uwierzcie, że takie kolory naprawdę podbijają niebieski kolor tęczówki ;)

 Z innych to na początek pokażę Wam moje ulubione lody od wielu sezonów :P biedronkowe libretto i kitkat ;)
 Odebrałam też wydziałową koszulkę na kortowiadę. Wybiera się ktoś z Was?


Poza tym, już z całkiem innej beczki trafiłam na demotach na taki filmik:  
Nie mam pojęcia czemu, ale mi się podoba, koleś mnie rozwala ;)


P.S. przypominam jeszcze raz o konkursie ;) http://chochlikkornwalijski.blogspot.com/2013/05/konkurs-na-dzien-matki-z-rimmelem.html

wtorek, 21 maja 2013

rimmel 705 na paznokciach

Na początku chciałabym Wam przypomnieć o konkursie, który organizuję z firmą rimmel (http://chochlikkornwalijski.blogspot.com/2013/05/konkurs-na-dzien-matki-z-rimmelem.html). Jeśli jeszcze nie widziałyście notki to zapraszam do przeczytania i wzięcia udziału ;)

A teraz czas na bohatera notki, czy rimmela salon pro 705 reggae splash. Miętę na paznokciach mogłam nosić dalej, ale po tygodniu kolor mi się znudził i postanowiłam wypróbować tą piękną brzoskwiniową pomarańcz ;) Dzisiaj jedynie pokazuję kolor, za jakiś kolejny tydzień, może krócej możecie spodziewać się swatchy trzeciego koloru, który posiadam z tej serii, a dopiero za jakiś czas opublikuję recenzję. Na zdjęciu 3 warstwy. 


sobota, 18 maja 2013

KONKURS NA DZIEŃ MATKI Z RIMMELEM


Hej! ;) Przychodzę do Was dzisiaj z konkursem organizowanym przez firmę rimmel z okazji dnia matki. Do wygrania są 2 zestawy, w skład każdego z nich wchodzi maskara scandaleyes lycra flex, szminka w płynie apocalips oraz lakier do paznokci salon pro. Zdjęcia są przykładowe-pochodzą z mojej prywatnej kolekcji, nagrody zostaną wysłane do Was prosto od Pani Ani ;) i nie mam pojęcia jakie to będą kolory.

ZASADY:
1. Musisz być obserwatorem mojego bloga.
2. Musisz na swoim blogu udostępnić informację o konkursie-najlepiej jeśli będzie to oddzielna notka z linkiem.
3. W komentarzu pod tym postem musisz podać swoje imię, adres email oraz opisać co najbardziej lubisz w stylu swojej mamy oraz za co ją podziwiasz.
4. Konkurs trwa od momentu pojawienia się tej notki (tj. 18.05.2013) do 26.05.2013 (myślę, że to dobry dzień na zakończenie konkursu, a mama nie obrazi się za nieco spóźniony prezent).
5. Organizatorem konkursu i sponsorem nagród jest firma rimmel.



piątek, 17 maja 2013

nowości ;)

 Pierwsza nowość jest nietypowa ;) Pamiętacie jak mówiłam, że pisałam do obsady z whose line is it anyway? Dostałam pierwszą odpowiedź ;) Nie mogłam się doczekać aż wrócę do domu i zobaczę od kogo dostałam zdjęcie z autografem..
 Zagadka nie była trudna-zdradziła koperta ;) Oczywistym dla mnie jest, że widząc napis the price is right myślę Drew Carey ;)
 Oto jak wygląda zawartość ;) Aaaaaaaaaaaale fajnie, kurczę, nie mogę się doczekać reszty listów (mam nadzieję, że przyjdą) d;
 Druga nowość jest już kosmetyczna-dostałam od rimmela 2 lakiery z serii salon pro (391 oraz 705). Jeden sobie sama wcześniej kupiłam, więc teraz mam już 3. Obiecuję zamieścić lepsze zdjęcia w przyszłości, chciałam koniecznie dzisiaj dodać tą notkę, więc jakość jest jaka jest.
 Trzecia i ostatnia rzecz to baza cashmere z daxa. Mam nadzieję, że się sprawdzi.

rimmel scandaleyes lycra flex

Rimmel scandaleyes lycra flex to kolejny tusz z rodziny scandaleyes. O ile pomarańczowy średnio przypadł mi do gustu, o tyle ten mi się nawet podoba i na pewno zużyję go do końca.

Opakowanie i szczoteczka jest typowa dla tuszy z tej serii. Kolor opakowania jest wyrazisty-tym razem postawiono na zieleń. Szczoteczka pozostała bez zmian, trzeba jej przyznać, że jest wielka.

Tusz sprawdza się moim zdaniem dość dobrze. Przede wszystkim mamy do czynienia z prawdziwą czernią. Do jego plusów należy zaliczyć to, że nie osypuje się w ciągu dnia, nie kruszy ani nie kseruje na górnej powiece. 
Tusz wydłuża i pogrubia rzęsy, co daje ładny, dzienny efekt. Jednak przy większej ilości może je też skleić, także trzeba uważać, ewentualnie potem jeszcze rozczesać rzęsy inną szczoteczką od tuszu albo grzebyczkiem. Chociaż nie zdarzyło mi się jeszcze tak dramatyczne sklejenie, że musiałam tusz zmywać. Myślę jednak, że dwie warstwy to optymalna ilość.

Zdjęcia/swatche: