O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 9 lipca 2013

carmex w słoiczku

Carmex chyba każdy zna i wiele osób na prawdę go ceni. Wcześniej testowałam tą samą wersję w sztyfcie oraz wiśniową w tubce. Z obu byłam zadowolona.

Mówi się, że wszystkie rodzaje carmexu są super, ale najlepszy jest ten w słoiczku. Postanowiłam więc spróbować, gdy tylko zobaczyłam promocję.
Szczerze mówiąc przyzwyczajona do słodkich, pięknych zapachów masełek z nivei nieco ciężko mi było wrócić do tego typowego dla tego balsamu uczucia na ustach/zapachu. Czasem jednak trzeba zróżnicować swoją 'pielęgnację' ;)

Jeśli siedzę w domu to lubię mieć usta bez niczego, a jeśli wychodzę to zazwyczaj jest to tylko produkt kolorowy.. A więc kiedy używam carmexu? Wieczorem ;) Lubię sobie go nałożyć od czasu do czasu i wejść do gorącej kąpieli na np. pół godziny. Ja jestem zrelaksowana, a balsam w tym czasie pracuje nad kondycją moich ust, która w tym czasie się poprawia. Tak samo czasem robię z masełkami nivei.
Usta po użyciu są miękkie i gładkie, chociaż przyznam, że nie mam z nimi teraz jakichś strasznych problemów-nie ta pora roku. Na pewno produkt bardziej będzie mógł wykazać się jesienią/zimą, ale myślę, że i wtedy się sprawdzi.

4 komentarze:

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.