O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 30 sierpnia 2013

nowości

Dawno nie robiłam dużych zakupów, teraz też będą to tylko 2 rzeczy, ale postanowiłam wstawić zdjęcia ;)

Ostatnio szukałam kremu pod oczy-zwykłego, nawilżającego. Muszę powiedzieć, że naprawdę musiałam się naszukać. Byłam chyba w 3 drogeriach i dopiero w naturze znalazłam odpowiedni krem, w ogóle krem pod oczy, bo takowych na półkach nie wiem czemu brak. Wybrałam lirene, krem odżywczo-łagodzący pod oczy do cery wrażliwej i alergicznej (której nie mam, ale nie zaszkodzi). Jest całkiem fajny, być może po dłuższym stosowaniu napiszę jakąś recenzję.
 Następny produkt pochodzi ze współpracy ze stroną http://www.kkcenterhk.com/.  Jest to cień do powiek cuicu w kolorze chestnut brown. Tutaj macie konkretny link: http://www.kkcenterhk.com/m76/CUICU/p3121/CUICU-Flashing-Diamond-Single-EyeShadow-Chestnut-Brown/product_info.html.

środa, 21 sierpnia 2013

maybelline color tattoo 24h

Cienie w kremie color tattoo od maybelline są jednymi z bardziej popularnych. Widziałam je chyba na połowie blogów, które przeglądam ;) Ja swoje dwie sztuki kupiłam na promocji -40% w rossmannie-regularna cena jest według mnie jednak za wysoka. Kolory, które posiadam to 40 permanent taupe (matowy szaro-buro-brązowy kolor) oraz 35 on and on bronze (błyszczący brąz). Moim zdaniem oba bardzo ładnie podkreślają niebieskie oczy.

Opakowanie to zakręcany słoiczek, a więc produkt (jak to zwykle bywa przy tego typu produktach) musimy wydobywać palcami. Nie mam pojęcia, ile mamy gram produktu, ale jest on ważny 24 msce od otwarcia.
Oba kolory bardzo przypadły mi do gustu, są takie 'moje'. Oba jednak nieco różnią się od siebie.

Numer 40 permanent taupe jest to kolor matowy. Taki typowo szaro-buro-brązowy. Właściwie wystarczy nałożyć tylko ten jeden cień, żeby oko wyglądało dobrze-dodaję tylko tusz i wychodzę ;) Muszę jednak przyznać, że jego aplikacja na początku nie należała do najprzyjemniejszych. Cień ma dość tępą konsystencję (pewnie przez to, że jest matowy) i ciężko mi było pokryć powiekę równomierną warstwą. Później jednak nieco pomyślałam i teraz nakładam produkt płaskim pędzelkiem do cieni, a dopiero później zacieram granice palcem i nieco rozcieram, co właściwie niweluje powyższe problemy oraz ułatwia nakładanie. Stosuję go zarówno jako cień, jak i w roli eyelinera.

EDIT: Teraz zauważyłam, że ten kolor wcale nie jest taki tępy, jak mi się wydawało. Po zastosowaniu innej bazy problem właściwie zniknął.
35 on and on bronze to-jak nazwa wskazuje-kolor brązowy, tym razem błyszczący. Tutaj aplikacja idzie o wiele lepiej-konsystencja jest bardzo przyjazna, przez co mogę z łatwością rozprowadzić produkt palcem bez pomocy jakiegokolwiek pędzla. Ten kolor również spełnia u mnie funkcję cień/eyeliner.
Jeśli chodzi o trwałość.. to niestety nie u mnie. Mam opadające i tłuste powieki, więc żaden cień, nawet w kremie, jeszcze nie utrzymał się na mojej powiece przez kilka godzin w stanie nienaruszonym, nie mówiąc już o całym dniu, czy 24 godzinach, o których w tym przypadku mówi producent. Więc z bazą-tak, ale bez-nie.

Swatche:
Szukałam odpowiedników tych cieni w swojej kosmetyczce. Oto co udało mi się znaleźć.
Od lewej: essence ballerina backstage 02, kobo 208 bronze, maybelline 35, bell satin matt 147, maybelline 40.
Tutaj numer 35 w roli eyelinera i na całej powiece.
Oraz nr 40 na całej powiece.
Macie te cienie? Co o nich myślicie? ;)

wtorek, 20 sierpnia 2013

perfecta peeling enzymatyczny wygładzający

Jakiś czas temu pomyślałam, że fajnie by było wrzucić do koszyka jakiś peeling enzymatyczny. Wybrałam ten z perfecty-teoretycznie miało był prosto, pięknie i przyjemnie. Wystarczy nałożyć taki peeling na noc, jak zwykły krem (tak też wygląda), a rano obudzimy się piękne i gładkie. A jak jest w rzeczywistości?

Opakowanie to stojąca tubka. Dość miękka, można swobodnie wycisnąć dowolną ilość produktu.
Zapach, konsystencja, podrażnienie-tutaj nie mogę się do niczego przyczepić. Skóra nie została podrażniona w żaden sposób, a aplikacja była nawet przyjemna.
Plusy kończą się w momencie, gdy trzeba napisać o działaniu.. Ten produkt nie robi u mnie nic. Zupełnie. Równie dobrze mogłabym posmarować twarz wodą. Może to być też mój błąd, bo cerę mam raczej mieszaną w kierunku tłustej, może nawet tłustą, a ten peeling jest przeznaczony do suchej i wrażliwej. No nic, przynajmniej będę wiedziała, żeby nie kupować go ponownie.

sobota, 17 sierpnia 2013

50 faktów o mnie ;)

50 faktów o mnie. Ten tag zrobiło już chyba pół blogsfery, ale pomyślałam, że też coś takiego stworzę ;) Zaczynam od razu:

1. Mam na imię Karolina.
2. Mam 20 lat, od października zaczynam 2 rok studiów.
3. Studiuję bezpieczeństwo wewnętrzne.
4. Jestem leworęczna.
5. Nie mam rodzeństwa.
6. Kocham wszelkie gadżety elektroniczne-czasem wolę iść do jakiegoś sklepu z tego typu rzeczami, niż z ciuchami.
7. Nie przepadam za zakupami typowo ciuchowymi. Wszystkie sklepy obeszłabym w czasie o połowę krótszym, niż moja mama. Ja wchodzę, szybko oglądam, ewentualnie przymierzam/kupuję i wychodzę.
8. Za to sporo czasu mogę spędzić w drogerii.
9. Jako dziecko byłam chuda-teraz niestety nie jest już tak różowo. Od paru lat co jakiś czas przychodzą mi na ratunek różnego rodzaju diety.
10. Nie obchodzę imienin (nawet nie wiem, kiedy je mam), ale urodziny jak najbardziej.
11. Lubię siedzieć w domu, w ten sposób odpoczywam. Zupełnie nie przeszkadza mi, jak wyjdę raz na tydzień. Ale lubię też towarzystwo, więc dość często mnie ktoś odwiedza.
12. Nienawidzę tańczyć. Nikt mnie do tego nie zmusi, niezależnie od tego ile wypiję i jak bardzo ktoś będzie mnie namawiał. Po prostu nie-na weselach robię za fotografa ;)
13. Bardzo lubię robić zdjęcia, więc przeważnie mnie na nich nie ma. Zresztą sama nie lubię siebie na zdjęciach i unikam.
14. Moim ulubionym sportem jest siatkówka. W LO wynajmowaliśmy ze znajomymi i rodziną halę, żeby co tydzień pograć. Na studiach także miałam wf przez ten rok i wybrałam siatkówkę.
15. Mam sporo siły ;) Na stancji zawsze otwieram słoiki. Jestem w stanie też wyciągnąć korek od wina ręką (oczywiście musi trochę wystawać, żeby było za co chwycić), podnieść mamę, a nawet tatę (no dobra, oderwać od ziemi, na ręce nie wezmę d;).
16. Lubię się malować, ale jeśli wiem, że mam mało czasu i nie mogę zrobić tego na spokojnie to ograniczam się do podkładu, pudru, tuszu i czegoś na usta. Swoją drogą jeśli chodzi o tusz to lewe oko maluję lewą ręką, a prawe prawą.
17. Uwielbiam zwierzęta ;) W domu zawsze coś było-żółw, różnego rodzaju ptaszki, papuga. Zawsze chciałam mieć psa albo kota, ale wiadomo, jak to jest w bloku.
18. Jestem krótkowidzem, ale zazwyczaj tego nie widać, bo noszę soczewki.
19. Kiedyś uczyłam się grać na keyboardzie. Do tej pory mam sprzęt i od czasu do czasu coś zagram.
20. Umiem pisać na komputerze bez patrzenia na klawiaturę.
21. W LO uczyłam się angielskiego, rosyjskiego oraz.. łaciny.
22. Uważam, że polskie produkcje, czyt. podróby zagranicznych filmów i seriali są okropne.
23. Nie lubię polskiego dubbingu, moim zdaniem psuje klimat filmu.
24. Lubię oglądać operacje plastyczne, normalne operacje, kiedyś był program 'nieznane przypadki z izby przyjęć' na zone reality. (albo 'nigdy nie opowiadane...' już nie pamiętam). Chętnie przeszłabym się na prawdziwą salę operacyjną, jeśli miałabym taką możliwość. Tak samo był kiedyś program, też zagraniczny-wygrać ze śmiercią (nie wiem, czy tytuł brzmiał dokładnie tak). Ludzie tam na prawdę się męczyli, ktoś wpadł na pręt i tak wisiał i tego typu rzeczy się działy.
25. W związku z powyższym na żywo też nie rusza mnie widok krwi, igieł, szwów, rozciętej skóry-z powodzeniem mogę zmienić komuś opatrunki.
26. Nigdy nie lubiłam historii jako przedmiotu. Strasznie ciężko było mi to wszystko zapamiętać, a ułożyć chronologicznie jeszcze gorzej.. Najgorszą głupotą było dla mnie uczenie się schematów typu: bitwa, wojna, dowódca każdej ze stron, data, kto wygrał itp. Masakra.
27. Jestem wielką fanką Harry'ego Pottera, uważam, że to świetna seria. Filmy też lubię, ale wiadomo, czasami pewne sceny zrobiłabym inaczej/niektóre wyrzuciła, inne dodała itp. Z tej serii wzięła się też nazwa bloga, chciałam, żeby miała z HP coś wspólnego.
28. Nie łatwo mnie zdenerwować ;)
29. Ale jak już się zdenerwuję.. to naprawdę potrafię się wydrzeć d;
30. Za każdym razem jak idę się opalać (czy też jadę nad morze) spiekę się na czerwono :( Wszystko mnie potem boli i na drugi dzień nici z plaży.
31. Zawsze lubiłam siedzieć w wodzie. Cała rodzina już wychodziła z jeziora z fioletowymi ustami, a ja jeszcze chciałam zostać, rodzice zawsze musieli mnie wyciągać długo i 'na siłę'.
32. Nie pozwoliłam rodzicom wyrzucić moich starych zabawek-wszystkie leżą schowane ;)
33. Mam pełno butów na obcasach, ale zazwyczaj i tak wybieram płaskie.. Poza tym każdy (nieważne ile czasu go noszę) mnie obciera z każdej strony-mam jakieś dziwne, delikatne nogi.
34. Lubię dobrze zjeść, wręcz kocham jedzenie d; Dlatego też wyglądam, jak wyglądam.
35. Nie znam pojęcia 'za słodkie'. Zjem czekoladę i ciasto w każdej ilości, nieważne jak słodkie jest. 3bit jest świetnym ciastem <3
36. Mimo, że jestem niska to bardzo podobają mi się wysocy faceci ;) Mam na myśli 180+, ale może mieć nawet 2,15 chociaż dla niektórych pewnie by to już dziwnie wyglądało. Jeśli jeszcze ma ciemne, brązowe oczy to... <3
37. Bardzo lubię język angielski. Nie jestem jakoś wybitnie dobra, ale strasznie lubię słuchać. Nie obraziłabym się, jeśli w przyszłości bym wylądowała w UK/USA.
38. Nigdy w życiu nie miałam w ustach papierosa. I nie chcę mieć.
39. Nie piję dużo-od czasu do czasu i zawsze z umiarem. I uważam za żałosne przechwalanie się 'o a wczoraj wypiłam tyle i tyle, ale mówię ci, tak się na**bałam!'. Szczególnie u dziewczyn wygląda to nieciekawie.
40. Lubię spędzać czas przy komputerze-sprawdzać wszystkie durne strony, maile, bloga itp.
41. Nie wyobrażam sobie do np. kanapek na śniadanie wypić zimny sok z lodówki (jak to często pokazują w serialach). Zawsze rano wybieram herbatę. W okresie jesienno-zimowym zresztą wypijam jej bardzo dużo.
42. Jestem wielką fanką show Whose line is it anyway?. Bardzo chciałabym poznać tych wszystkich improwizatorów i zobaczyć ich występy na żywo. Może kiedyś mi się uda ;)
43. Prawie zawsze proszą mnie o dowód przy zakupie alkoholu.
44. Prawo jazdy posiadam już od ponad roku.
45. Nie lubię na sobie różowego koloru-nie mam chyba ani jednej bluzki, czy dodatku w tym kolorze.
46. Noszę głównie spodnie.
47. Rozmiar mojego buta zależy od jego rodzaju. Zazwyczaj szpilki noszę 36, adidasy 37, a trampki 38.
48. Jestem leniwa. Strasznie leniwa. Nigdy mi się nic nie chce, a robię, jak już wiem, że muszę, bo inaczej nie zdążę.
49. Kiedyś miałam bardzo długie włosy. Były chyba mniej więcej do połowy uda, wszyscy zawsze mnie zaczepiali d; Ścięłam je na bal gimnazjalny. Nie były już tak grube i ładne, jak kiedyś :(
50. Kiedyś miałam strasznie twardy sen-tata wiercił w drugim pokoju a ja spałam ;) Do tej pory śpię długo, ale jakimś cudem zawsze budzę się w odpowiednim momencie, żeby podsłuchać, jeśli ktoś coś o mnie mówi ;)

No i jest 50 faktów ;) Powiem Wam, że ciężko było je wypisać, nawet nie zdawałam sobie sprawy jak ciężkie to zadanie ;)

czwartek, 15 sierpnia 2013

dax cashmere eyeshadow base

Kiedy pytałam na blogu, czy czytałam opinie na temat baz pod cienie poza innymi popularnymi markami w propozycjach zawsze pojawiała się baza dax cashmere

Opakowanie to zakręcany słoiczek-dość duży, bo zmieści się w nim aż 7g produktu. Ja zamawiałam na allegro, ale jeśli kupicie stacjonarnie to dostaniecie jeszcze kartonik.
Konsystencja nie jest tak masełkowata, jak np w bazie kobo, czy artdeco, ale nie sprawia problemu przy aplikacji. Nie zmieniła się ona nawet po dłuższym czasie użytkowania.

Jednak co do samej bazy mam dość mieszane uczucia.. Generalnie u mnie działa jak i kiedy chce-chodzi mi tutaj o utrwalenie cieni na cały dzień bez rolowania i zbierania w załamaniu, bo w zasadzie tylko na tym mi w bazach zależy. Próbowałam nakładać palcem, pędzelkiem, cienką i grubą warstwą, pół godziny przed malowaniem i tuż przed aplikacją cieni.. I naprawdę nie mam pojęcia dlaczego raz cienie są na powiece cały dzień, a raz już po jakimś czasie nadają się do poprawek/zmycia.
Jakoś nie mam ostatnio szczęścia do baz, ale zaczęłam znowu stosować tą z artdeco. Z tą różnicą, że teraz myję twarz i od razu nakładam bazę, więc ma ona czas, żeby 'zaschnąć' i jakoś ugruntować się na powiece-wtedy cienie zazwyczaj trzymają się cały dzień, nawet przy ostatnich upałach. Trochę męczące to czekanie i nakładanie bazy pół godziny przez aplikacją cieni, ale przynajmniej ten sposób działa.


P.S. Na wielu blogach widziałam tag 50 faktów o mnie. Zastanawiam się, czy też go nie zrobić. Chciałybyście? ;)

wtorek, 13 sierpnia 2013

cece med odżywka przeciw wypadaniu włosów

Ostatnio zauważyłam, że zaczęły wypadać mi włosy. Ilość była większa, niż zwykle, więc postanowiłam kupić sobie jakąś odżywkę. Co prawda za wypadanie obwiniam tabletki, ale pomyślałam, że nie zaszkodzi spróbować jakoś wzmocnić włosy. Padło na odżywkę przeciw wypadaniu firmy cece med, którą zakupiłam w rossmannie.

Do opakowania nie mogę się przyczepić-jest wygodne, stojące i poręczne. Dodatkowo całość zapakowana jest w kartonik.
 
Konsystencja, zapach i łatwość aplikacji również przemawia na jej korzyść.
Muszę jednak powiedzieć, że nieco się do niej zraziłam. Nie wiem, czy mogę za to winić właśnie ten produkt, bo być może to zbieg okoliczności, ale użyłam jej kilkakrotnie i za każdym razem widziałam w wannie jeszcze więcej włosów podczas ich mycia i spłukiwania. Ilość była naprawdę spora i nieco mnie przeraziła.. W związku z tym na razie do niej nie wrócę i nie wiem, czy kiedykolwiek się odważę-i tak włosów mam bardzo mało, a szkoda by było stracić ich jeszcze więcej przez odżywkę, która teoretycznie ma temu problemowi zapobiec.
W związku z powyższym mam do Was pytanie. Jakie polecacie produktu na wypadanie włosów? Pewnie będę chciała spróbować czegoś z seboradinu (słyszałam, że spray z czarnej rzodkwi jest ok?), może zamówię jeszcze z all popularną wcierkę jantar. Jeszcze jakieś pomysły? ;)

piątek, 9 sierpnia 2013

z wujka google ;P

Dzisiaj znowu kilka haseł, przez które trafiliście na mojego bloga ;)

1. 50 twarzy greya wplywa na psychike
To już robi się nudne, nie, nie wpływa ;)
2. kosmetyczka w kornwalii
3. nivea lip butter bangla
Tych dwóch nawet nie skomentuję.
4. krem bb garnier na upalny dzień
Na upalny dzień nic nie jest dobre, wszystko spłynie i tak :(
5. acne stop efekty cud
Cudu na pewno nie należy się spodziewać.
6. twarzy ciemniejsza nowe oblicze greya opinie
7. propmocja na tlusze w rosmanie
Ktoś pisał te 2 pod wpływem?
8. czy komuś w wieku dorosłym pomógł aparat ruchomy
Aparat ruchomy zakłada się zwykle do ok 13 roku życia.
9. film o chochlikach horror
A jest taki? oO

czwartek, 8 sierpnia 2013

krem z niespodzianką-CD

Pamiętacie post, w którym pisałam o kremie z niespodzianką (KLIK)? Dzisiaj dostałam odpowiedź, oto jej fragment:

"Witam,

Dziękujemy a przesłanie informacji o naszym wyrobie.

(...)

Przyczyną pojawiających się „kryształków” może być jeden z surowców użytych do produkcji kremu, który najprawdopodobniej wykrystalizował w czasie. Nie stwarza to zagrożenia, aczkolwiek jest nieprzyjemne w użyciu. Produkt ten jest wrażliwy na zmiany temperatur w trakcie przechowywania/transportowania. Jeśli produkt był nieprawidłowo przechowywany przez firmę handlową (mogło dojść do powstania kryształków).

(...) 

Bardzo nam przykro, iż taki produkt trafił w Pani ręce.
Przepraszamy za zaistniałą sytuację.

Mamy również nadzieję, że ten nieprzyjemny incydent nie zrazi Pani do stosowania naszych wyrobów w przyszłości. "

Szczerze mówiąc nawet nie spodziewałam się odpowiedzi, więc mimo wszystko jestem w pewien sposób pozytywnie zaskoczona. Co do treści.. nie jestem chemikiem, nie mam pojęcia, czy tak to można wytłumaczyć, ale zakładam, że jest to możliwe. Chociaż może niech wypowiedzą się te z Was, które są bardziej kompetentne ;)

wtorek, 6 sierpnia 2013

technicznie: jak zaoszczędzić baterię w telefonie

Dzisiaj o tym, jak zaoszczędzić baterię w telefonie, a więc zmusić go do dłuższego czasu czuwania bez ładowania ;)

Na przykładzie mojego telefonu.

1. menedżer zadań. Jeśli w niego wejdziecie to macie możliwość zamknięcia aktywnych aplikacji oraz wyczyszczenia pamięci RAM, przez co również zamykają się czynności i aplikacje działające w tle. Podejrzewam, że w większości telefonów (smartfonów) jeśli macie fizyczny przycisk 'home' to po jego dłuższym naciśnięciu pojawi Wam się lista uruchomionych aplikacji (nie wiem na 100%, ale miałam tak samo w nokii 500. Jeśli tak nie macie po prostu musicie poszukać).

2. Wyświetlacz-tutaj możemy zmniejszyć jasność, czy nawet kontrast wyświetlacza, co zapewni nam mniejszy pobór energii.
4. Opcja 'oszczędzanie energii'. Możemy ustawić, że włączy się np. gdy bateria dobije do 40%.
 5. Działanie danych w tle również należy odznaczyć (wyłączyć). No chyba, że koniecznie musicie czytać powiadomienia na fejsa dokładnie wtedy, kiedy przychodzą.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

floslek żel ze świetlikiem lekarskim

Żelu ze świetlikiem lekarskim z flosleku używałam już dość spory czas temu-zużyłam prawdopodobnie więcej, niż jedno opakowanie.

Dokładnie pamiętam, że byłam z niego zadowolona-trzymany w lodówce fajnie chłodził okolice pod oczami i chociaż nie działał na nie jakoś szczególnie to właśnie przez ten efekt chłodzenia i ukojenia wieczorem po całym dniu, czy rano po przebudzeniu produkt bardzo mi odpowiadał.

Parę miesięcy temu kupiłam go ponownie, był to zakup spontaniczny. I co? Wielkie zdziwienie. Nie wiem, czy dodali jakiś składnik, czy zmienili formułę, a może to moja skóra stała się bardziej wymagająca, ale.. zaraz po nałożeniu żelu skóra nim posmarowana zaczynała mnie piec-za każdym razem. Nic się nie stało ani skórze ani oczom, ale efekt powiem szczerze, że mnie zdziwił. Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało i zdecydowanie nie będę kontynuowała używania tego produktu-pewnie poszukam za to jakiegoś nawilżającego kremu pod oczy.