O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 8 września 2013

maybelline color whisper

Maybelline color whisper chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Ostatnimi czasy bardzo często widuję się ją na blogach, wysokie noty zbiera także na wizażu. Jako, że produkt ten pojawił się już w moich ulubieńcach lata możecie się spodziewać jaka jest moja opinia ;)

Opakowanie według mnie jest całkiem fajne. Może nie eleganckie, ale podoba mi się.
Color whisper jest moim zdaniem pomadko-balsamo-błyszczykiem. Ładnie się błyszczy, dobrze nawilża (przez co będzie też idealna na zimę), nadaje kolor. Nie jest on intensywny, ale widzę go na ustach. Plusem jest również to, że możemy tą pomadkę nałożyć w każdej chwili, nawet bez lusterka-na pewno nie zrobimy sobie krzywdy. Uwielbiam ją też za zapach, jest świetny.

Niektórzy mogą uznać za wadę trwałość. Ale szczerze mówiąc.. naprawdę ktoś spodziewa się po takim masełku efektu longlasting? To nie jest tego typu produkt ;) 

Dla mnie osobiście wadą jest jedynie cena-mogłaby być niższa. Gdyby była tańsza pewnie skusiłabym się na więcej kolorów, choćby po to, żeby przekonać się, czy niektóre z nich mi pasują.
Kolor, który wybrałam to 620 bare to be bold. Piękny, jasny, beżowy nude. Możliwe, że dla niektórych może być za jasny, ale widziałam też ciemniejszy odcień.
Efekt na ustach:
Podsumowując jest to teraz jeden z moich ulubionych produktów i szczerze polecam. Jednak lepiej poczekać na promocję ;) Ja swoją też dorwałam właśnie na obniżce i zapłaciłam jakoś 22 zł.

12 komentarzy:

  1. Kolorek bardzo ładny nudziaczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie kolor jest zbyt jasny, nie podoba mi się efekt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się w końcu skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A dla mnie Bare to be bold to najsłabszy jakościowo odcień z tych które mam, pozostałe są wg mnie jeszcze lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie ten kolor byłby zdecydowanie za jasny, ale ogólnie ciekawią mnie te pomadki i może się na jakąś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam pomadki typu nude. Mogłabym się maziać tylko tym kolorkiem. Może dlatego, że żaden inny mi nie pasuje;/:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wybieram tylko kolory nude ;) W mocniejszych wyglądam strasznie :(

      Usuń
  7. ładny, bardziej mnie kuszą te masełka z Revlon :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubie te pomadki z maybelline :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.