O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 27 września 2013

rimmel scandaleyes retro glam mascara

Tuszu do rzęs rimmel scandaleyes retro glam zaczęłam używać jakiś czas temu. Nie ukrywam, że byłam ciekawa nowej maskary, a szczególnie szczoteczki. Zaraz Wam powiem jak się sprawdziła ;)

Opakowanie jest całkiem fajne-podobne do wszystkich tuszy z serii scandaleyes, ale tym razem jest czarno-białe ze wzorem. Nie mogę się do niego przyczepić.
Szczoteczka ma kształt ksepsydry i jak zwykle w tych maskarach jest dość duża. Ma to swoje wady i zalety, ale o tym później...
Jeśli chodzi o wygląd na rzęsach to jest on jak najbardziej dobry. Rzęsy są pogrubione i wydłużone bez efektu sklejenia (może delikatnego na początku, co zresztą widać na poniższych zdjęciach. Ale ja mam w ogóle ciężkie rzęsy jeśli o to chodzi-są dość gęste i rosną w 2 rzędach, lubią się krzyżować itp), czy innych nieprzyjemności. Do plusów należy zaliczyć też to, że tusz się nie osypuje, nie podrażnia oraz 'siedzi' w nienaruszonym stanie przez cały dzień. Więc co do działania przyczepić się nie mogę.

A co z minusami? Będzie nim ta nieszczęsna szczoteczka. Z jednej strony ułatwia aplikację i dociera do wszystkich rzęs, ale z drugiej nie zdarzyło mi się jeszcze pomalować rzęs tak, żeby nie ubrudzić górnej powieki :( Jeśli mam czas to sobie mogę to poprawić patyczkiem, ale wiadomo, że czasu rano za dużo nie ma, więc wracam z przyjemnością do swojego ulubieńca od maybelline (volume rocket). Swoją drogą powiedźcie mi, czy też macie z tym problem? Bo może tylko ja jestem taką sierotą i nie umiem się tą szczoteczką posłużyć?

Efekt na rzęsach:

Macie ten tusz? Lubicie? ;>

10 komentarzy:

  1. Polubiłam go:). Wydaje mi się, że jeśli chodzi o "papranie" powieki to jest to też kwestia budowy oka. Dla mnie akurat ta szczoteczka jest wygodna, ale nie wszystkie takie są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe oczy pewnie nie są idealne do tego typu szczot. Ale mi się brudzi miejsce nad linią rzęs i jakoś nie wiem.. nic z tym nie mogę zrobić.

      Usuń
  2. Nie miałam tego tuszu, ale na Twoich rzęsach wygląda bardzo fajnie. Są niezwykle długaśne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jedna warstwa wygląda bardzo fajnie ale dwie to już w moim odczuciu to za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie lubię mocny efekt, szczególnie jeśli rzęsy mam pomalowane tylko tuszem ;)

      Usuń
  4. ale masz długie rzęsy,jeeej :)
    No właśnie ja nie lubię szczoteczek-klepsydr,ale nie ze wzgędu na brudzenie powieki,tylko najczęściej środkowa część szczoteczki mi nie łapie dobrze,i potem rzęsy na środku mam słabiej pomalowane...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również nie umiem nie ubrudzić sobie powiek tym tuszem , ale efekt na rzęsach uważam za bardzo zadawalający c:

    + dodaję Twój blog do blogrolla i z przyjemnością będę zaglądać częściej ^^

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.