O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 7 listopada 2013

hean cienie pojedyncze

Jakiś czas temu robiłam zakupy w sklepie internetowym hean. W ogóle ostatnio z tej firmy kupiłam sporo rzeczy, więc na pewno zobaczycie więcej recenzji ;) Dzisiaj przyjrzę się bliżej pojedynczym cieniom.

Zanim zacznę opisywać inne techniczne rzeczy muszę powiedzieć, że przesyłki w tym sklepie są naprawdę bardzo dobrze zabezpieczane-kartonik jest wypełniony kawałkami pianki (?), każda rzecz jest oddzielnie zawinięta dlatego nawet cienie nie mają szansy się pokruszyć. A teraz do rzeczy.

Co do opakowań to w sumie nawet nie mam jak się wypowiedzieć-wkłady są zapakowane identycznie, jak te z inglota.
Kolory, które wybrałam to:
811-kawa z mlekiem, bardzo dzienny cień. Nakładam na całą powiekę solo albo w załamaniu.
502-piękny szary, może nawet srebrny kolor. Zwykle nakładam go solo na całą powiekę, dobrze tuszuję rzęsy i wychodzę.
820-myślałam, że wygląda inaczej. W rzeczywistości jest różowy, oddałam go koleżance.
Dwa cienie, które sobie zostawiłam współpracują ze mną całkiem dobrze. Nie mam problemu z rozcieraniem, łączeniem z innymi cieniami, czy ich intensywnością (chociaż pigmentacja nie jest jakaś porażająca to i tak daje radę). Nie sprawdzałam trwałości bez bazy, bo wiadomo, że żaden cień u mnie nie wytrzyma, ale z dobrą bazą trzymają się cały dzień.
Cienie zamieszkały w mojej (jak na razie) prawie pustej paletce magnetycznej.
 Myślę, że jak na 6,99 zł są to naprawdę fajne cienie. Większych wymagań przy takiej cenie nie mam.
Swatche:
Tutaj zdjęcia, które pokazują jak wygląda ten szary cień. Niby delikatny i jasny, ale moim zdaniem w dziennym makijażu ładnie wygląda, nawet solo.
A na rzęsach mój ulubiony maybelline rocket volume:

5 komentarzy:

  1. Z pojedynczych cieni do paletek Hean mam tylko jeden, bodajże 823 metallic - jest to róż ze złoto-brzoskwiniową poświatą.
    taki jak ten z Kobo.
    Mam też 4 pojedyncze cienie w opakowaniu - lubię je :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 820 wygląda świetnie. Z Hean jeszcze cieni nie miałam, ale Twoja gromadki prezentuje się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 811 jest idealny, bardzo lubię takie delikatne odcienie : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie cenie sobie wybrałaś! Ja pojedynczych jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że się skuszę na 502 właśnie lub 504...

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.