O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 14 listopada 2013

inglot AMC eyeliner w żelu

Eyeliner w żelu AMC inglota był zakupem spontanicznym ;) Teraz, po zastanowieniu, pewnie bym go nie kupiła, ale jak wzięłam to używam ;)

Opakowanie to kartonik, w którym chowa się zakręcany słoiczek. Dostajemy 5,5 g produktu, który jest ważny 9 miesięcy od otwarcia.
Skład:
Nie wiedziałam, jak ten eyeliner się zachowuje, więc wybrałam kolor niejako bezpieczny, czyli biel (nr 76).
Kupowałam go z myślą używania na linię wodną, chciałam też zobaczyć jak będzie wyglądał w roli tradycyjnego eyelinera używanego na górną powiekę. Drugiej opcji póki co raczej nie stosuję, sama nie wiem, czy dobrze to wygląda-na pewno nie jest to 'tradycyjny' look i chyba przez to trochę się obawiam wyjść tak do ludzi, a i sama nie jestem przekonana do tego rozwiązania. Chociaż przyznam, że w tej roli produkt jest piekielnie trwały-powieki musiałam niemal szorować wszystkim, co miałam akurat w łazience, strasznie się przy tym namęczyłam.

Na linię wodną stosuję go już częściej. Też raczej rzadko, bo czasami jest nieco za mocny, szczególnie jeśli makijaż ogranicza się tylko do nałożenia tuszu. Źle wygląda też, jeśli nałoży się go nieumiejętnie i za dużo. W każdym razie tutaj nie spowodował podrażnień i mogę go spokojnie stosować w tym celu.
Jednak najczęstsze zastosowanie tego produktu przeze mnie jest inne. Mianowicie stosuję go w roli.. bazy pod cienie. Nakładam pędzelkiem niewielką ilość i nieco wklepuję/rozcieram. Może nie zawsze ta trwałość jest idealna i np. pod koniec imprezy cienie mogą się lekko zebrać w załamaniu, ale na pewno eyeliner w tej roli wytrzymuje dłużej, niż jakakolwiek baza, którą teraz posiadam. Gdyby nie trzeba było się tak bawić z dokładną aplikacją oraz to, że obawiam się wysuszenia przy codziennym, dłuższym stosowaniu to używałabym jej na co dzień.
Ostatecznie można go też wymieszać z innymi eyelinerami w żelu, tutaj zmiksowałam go z czarnym, co dało całkiem ładny, szary kolor.
Dajcie znać co myślicie o takim białym eyelinerze aplikowanym w tradycyjny sposób na górnej powiece ;)  A może macie dla tego koloru jeszcze inne zastosowanie?

6 komentarzy:

  1. hmm biała kreska- cudo :)http://patrycja-kowalczyk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go - na linię wodną sprawdza się u mnie jednak lepiej zwykła biała kredka. Ten eyeliner jest wodoodporny i u mnie wygląda ciężko a poza tym ja odczuwam dyskomfort, dlatego do linii wodnej już go nie używam. Faktycznie sprawdza się jako baza.. ale ja jakoś tych eyelinerów nie lubię. Z począrku byłam zadowolona, ale one szybko zastygają na kamień:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się pomysł miksowania go z innymi linerami w celu uzyskania nowych odcieni. Na linii wodnej wolę odcienie cieliste, wyglądają naturalniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię te linery Inglota, mam 3 kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy efekt. nigdy nie próbowałam nakładać eyelinera na linię wodną.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.