O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

piątek, 27 grudnia 2013

jantar odżywka do włosów

Odżywka do włosów jantar jest polecana przez wiele osób-zachwalają ją zarówno blogerki, jak i dziewczyny na wizażu. Dlatego też postanowiłam ją wypróbować, ale czy się sprawdziła?

Słowem wstępu-moje włosy były kiedyś baaardzo długie (do połowy uda?) i bardzo grube. Na końcu notki załączę zdjęcie ;) Później zaczęły wypadać, było ich coraz mniej, poza tym chciałam w końcu mieć inną fryzurę, niż włosy związane w kucyk. Mimo tego, że je ścięłam ich kondycja raczej się nie poprawiła, nie zrobiły się grubsze ani ładniejsze. Po prostu wyglądały lepiej, bo nie były tak obciążone długością i ciężarem. Obecnie są cienkie, jest ich mało, ale na szczęście są puchate, więc tego aż tak bardzo nie widać. Chociaż po odżywce/masce, gdy są przyklapnięte i np. związaniu w kucyk widać, że jest on smętny, a stan włosów wręcz żałosny..A teraz do konkretów.

Na początku kupiłam na all dwa opakowania. Moim oczom ukazały się dwie, niewielkie szklane buteleczki zapakowane w kartonik. Od razu mówię, że korzystanie bezpośrednio z oryginalnej buteleczki jest raczej niemożliwe-lepiej przelać sobie płyn do czegoś z atomizerem.
Odżywką, według zaleceń producenta, sumiennie spryskiwałam włosy i skórę głowy. Produkt wcierałam każdego dnia świeżo umyte, mokre włosy. Po wysuszeniu były nieco przyklapnięte i jakby bardziej tłustawe, ale rano odświeżałam włosy suchym szamponem i to mi nie przeszkadzało. Swoją drogą wiele osób narzeka na zapach-męskich perfum/wody kolońskiej, ale mi szczerze mówiąc się podoba, także używanie nie było dla mnie czymś nieprzyjemnym.
Robiłam tak przez zalecane 3 tygodnie. Włosy jako tako już mi nie wypadają, ale nie jest to zasługa tej odżywki. Co miało wypaść to wypadło już parę lat temu-teraz po prostu włosy są cienkie. Liczyłam bardziej na coś w rodzaju wysypu baby hair, jak to opisywały dziewczyny na blogach i wizażu. Niestety nic takiego się nie stało, włosy wyglądają, tak jak wyglądały 3 tyg przed rozpoczęciem używania odżywki. Kupiłam dwie kolejne buteleczki, ale szczerze mówiąc nie używam, bo bardzo się zniechęciłam..jakbym miała się głębiej zastanowić nad plusami tej odżywki to właściwie nie mam co wymieniać. Odżywka nie zrobiła nic. 

Chyba, że u Was jej 'cudowne' działanie pokazało się dopiero po np 2 czy 3 kuracji? Zastanawiam się, czy jest sens dalej marnować czas na jej używanie-jeśli znacie taki przypadek, że dopiero po którejś buteleczce coś się ruszyło to dajcie znać, wtedy może zrobię jeszcze 1-2 kuracje po 3 tyg i jeśli coś się zmieni to zaktualizuję recenzję. 
Skład:

I na koniec obiecane zdjęcie sprzed kilku ładnych lat. Nie wiem czy wcześniej włosy nie były jeszcze grubsze, ale tylko takie zdjęcie na razie udało mi się znaleźć:

13 komentarzy:

  1. Też kiedyś miałam takie długie włosy :) Teraz mam do talii, ale chcę jeszcze zapuścić jakieś 10cm. Do Jantara nie mam na razie cierpliwości, chociaż ciągle obiecuję sobie poprawę w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  2. imponujące miałaś te włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja sobie darowałam te przerwy po tych 3 tygodniach i rezultaty już były po 2 miesiącach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś zniechęciło brak efektow..

      Usuń
  4. I pomyśleć,że ja jej jeszcze nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy nigdy nie sięgały ud, jestem pod wrażeniem długości, jaką udało Ci się uzyskać przed laty. Po pierwszym opakowaniu wcierki widziałam wyraźną poprawę. Aczkolwiek używałam starej wersji Jantara. Z nową nie miałam do czynienia, ale zauważyłam, że u wielu osób nie zdaje ona egzaminu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że ktoś mi napisał, że te pierwsze buteleczki, które kupiłam i używałam to stara wersja. No trudno, widocznie na moje włosy po prostu ta odżywka nie działa.

      Usuń
    2. Szkoda, że wcierka Ci nie pomogła. Może następnym razem trafisz na skuteczny produkt:)

      PS Właśnie zauważyłam, że zapomniałam się przelogować;p

      Usuń
  6. piękne włosy miałaś:)
    Jeśli chodzi o odżywkę to nie używałam, bo jedyna rzecz z moimi włosami na jaką nie mogę narzekać to baby hair, wiec takich odzywek nie potrzebuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie chciałabym, że moje znów były takie grube, jak na zdjęciu :(

      Usuń
  7. U większości osób efekty pojawiają się właśnie po ok. 2 miesiącach stosowania zgodnie z zaleceniami, czyli 3 tygodnie wcierania, tydzień przerwy i wcieranie przez kolejne 3. Z wcierkami tak już jest, że na efekty trzeba poczekać. U mnie Jantar sprawdził się średnio, liczyłam głównie na zahamowanie wypadania a nic takiego się nie stało. Na pewno zrobię do niego kolejne podejście. Spróbuj wcierania indyjskich olejów z dużą zawartością ziół, one u wielu osób wywołują wysyp baby hair, na którym ci zależy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale miałaś włosy :O Wow!
    jantar znam i lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam niedawno buteleczkę skuszona promocją, ale jeszcze nie próbowałam.. Dla mnie najlepszy jest Loxon. Aktualnie mam ten na receptę 5% i jestem zachwycona.. Do tego od czasu do czasu olejowanie, odżywka Green Farmacy, no i witaminki.. Włosy bardzo mi się poprawiły, jest masa baby hair właśnie... No ale jak powiedziała moja dermatolog, w moim przypadku jestem skazana na ten specyfik praktycznie do końca życia, a i tak burzy włosów nigdy mieć nie będę..

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.