O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 26 stycznia 2014

lovely nude make up kit

UWAGA! Zdjęcia są całkiem ładne i dobrej jakości, trzeba oglądać na podglądzie ;)


Lovely nude make up kit. Na tą paletkę polowałam odkąd się o niej dowiedziałam, jednak zawsze była wykupiona. Na szczęście dostałam ją w prezencie urodzinowym, co mnie niesamowicie ucieszyło ;)

Opakowanie jest raczej średniej jakości. Plastikowe, pewnie łatwo byłoby je uszkodzić. Chociaż kilka razy już ją woziłam z domu na stancję i (odpukać) nic się jej nie stało.
W palecie mamy 12 kolorów nude, które bardzo trafiają w mój gust. Są to zarówno maty, jak i cenie metaliczne. Z tego, co widziałam z tyłu, to w palecie jest 15,6g cieni, za które musimy zapłacić ok 12 zł, co jest naprawdę korzystną ceną.
Pigmentacja cieni moim zdaniem nie powala, jest średnia. Co prawda każdy cień jest widoczny na powiece, ale każdy też traci na intensywności przy rozcieraniu. Na pewno nie są to cienie, przy których muszę się obawiać, czy przypadkiem nie wzięłam na pędzel za dużo cienia i czy nie będzie za mocny.
Cienie są dość miękkie. Wystarczy nieco mocniej dotknąć pędzlem cienia i widzimy to, co w brązie na poniższym i powyższym zdjęciu.
Muszę za to przyznać, że wszystkie bardzo ładnie się ze sobą łączą i blendują. Dają bardzo ładny, dzienny efekt. Czytałam w paru miejscach, że cienie się osypują, ja jednak tego u siebie nie zauważyłam.

Jeśli chodzi o trwałość, to z bazą trzymają się na oczach cały dzień. Bez bazy niestety nie sprawdzałam, ale żaden cień bez niej nie przetrwa długo na moich powiekach.
Ogólnie nie żałuję, że ta paletka do mnie trafiła, a wręcz przeciwnie ;) Mamy tutaj bardzo ładne, dzienne, dobrze zestawione kolory, które dobrze współpracują zarówno ze sobą, jak i ze mną.
Swatche:
Wybaczcie tak dużą ilość zdjęć, ale nie mogłam się zdecydować, które wstawić ;)

P.S. zdjęcia niestety musicie oglądać na powiększeniu, bez niego są niewyraźne :( Wiem, że trzeba zmienić format, ale te zdjęcia leżą na dysku, a właściwie już tylko na blogspocie od jakiegoś czasu i średnio mam co z nimi teraz zrobić.

9 komentarzy:

  1. Szkoda, że mój Mary-Lou Manizer nie jest równie odporny na podróże jak ta paletka :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi nie udało się jej dorwać :(

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja w końcu stałam się jej posiadaczką :) Miałam jej nie kupować, bo mam cieni zatrzęsienie, ale faktycznie 11,89 zł za 12 cieni to szkoda było nie wziąć :) Czytała o niej niezbyt pochlebne opinie, że "Naked dla ubogich", że się osypuje, że tandeta, a ja jestem z niej zadowolona. I mimo iż mam paletę Naked Original, to wolę cienie Lovely. Dlaczego? Bo Nakedy rzeczywiście "zlewają" się za bardzo ze sobą podczas rozcierania. To sprawia, że makijaż wygląda nieestetycznie. Przy Lovely tego nie ma. Jestem nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolory są w tej palecie, ale dostać ją to jakiś cud. Ale ogólnie to może i dobrze, nie kusi mnie :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją i lubię :) Jedyny minus to trwałość makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  6. No u mnie mega się osypują :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ładna ta paletka,nie upolowałam jej ale mam podobną w sumie,więc może to i dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zestawienie kolorystyczne jest idealne na co dzień :) Gdybym nie miała już tylu cieni to pewnie bym na tą paletę polowała.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.