O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 17 lutego 2014

pierre rene skin balance cover fluid foundation

 Podkład pierre rene skin balance kupiłam po tym, jak zachwalała go Zmalowana i stopniowo pojawiało się coraz więcej pozytywnych recenzji ;) Wiele osób pewnie się jeszcze nad nim zastanawia, więc i ja postanowiłam wtrącić swoje 3 grosze na jego temat. Dlatego też recenzja pojawiła się po krótszym czasie stosowania podkładu, niż zwykle (podkład dostałam w swoje łapki ok 2,5 tyg temu).

Opakowanie podkładu mi się podoba. Jak na produkt za 20 parę zł z przesyłką wygląda bardzo estetycznie. Pompka również działa bez zarzutu. Pojemność jest standardowa-30 ml.
Efekt moim zdaniem zależy od sposobu i ilości nakładanego podkładu. Nałożony cienką warstwą palcami (ewentualnie dodatkowo roztarty gąbeczką) nie ma dużego krycia i jest praktycznie niewidoczny na twarzy. Natomiast jeśli nałożymy na twarz dużą ilość produktu a następnie wklepiemy silikonową gąbeczką (bez rozcierania), to krycie jest już dużo lepsze. Ale podkład jest za to wtedy bardzo widoczny-otrzymujemy efekt w stylu starego colorstaya, czy jak kto woli tzw. tapety ;) Nie przeszkadza mi taki wygląd na wieczór, ale na co dzień wolę jednak opcję pierwszą, nawet jeśli niedoskonałości są bardziej widoczne.

Co do trwałości to nie zgodzę się z producentem. Nie wytrzyma on 12 godzin. Na mojej tłustej cerze zaczyna się błyszczeć po dość krótkim czasie (przy czym zaznaczam, że nie używam pod niego żadnego kremu) i zauważyłam, że czasami łatwo go zetrzeć np. z nosa po przeciągnięciu po nim ręką (chociaż chyba każdy podkład na przetłuszczonej cerze się zetrze). Wiem, nikt mi nie obiecywał matu i podkład sam z siebie nie znika, ale mimo wszystko podkłady długotrwałe kojarzą mi się także z długotrwałym matem. Zobaczę jak będzie się jeszcze sprawować z bardzo matującymi pudrami, ale na razie używam stay matte od rimmela i sprawa wygląda jak wyżej.

Plus dla niego za to, że nie spowodował niespodzianek ani nie zapchał/podrażnił mojej cery. Podoba mi się także zapach i konsystencja, chociaż zauważyłam, że rozsmarowany palcami lubi zostawiać smugi. Lepiej go jeszcze wklepać czystą ręką albo gąbeczką, żeby mieć pewność, że gdzieś nie zostanie nam pojedyncza smuga.
 Kolor, który wybrałam to 20 champagne. Nie jest bardzo jasny, ale nie widzę w nim różowych tonów i moim zdaniem ładnie dopasowuje się do cery. Nie zauważyłam, żeby ciemniał w ciągu dnia.

Swatche:
Ogólnie podkład nie jest zły-dobra cena i jak na polskie warunki całkiem niezły kolor. Jeśli mnie nie zapcha ani nie skrzywdzi w żaden inny sposób po zużyciu całej buteleczki to myślę, że byłabym skłonna kupić następną.

P.S. Dzisiaj zaczynam nowy semestr, więc pewnie w czasie, gdy czytacie tą notkę, szykuję się na uczelnię albo już męczę się na zajęciach ;)

17 komentarzy:

  1. ja się nad nim zastanawiam od listopada :D i po tej recenzji chyba go kupię... ale wciąż boję się, że będzie za ciemny ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest mega jasny, jak np rimmel match perfection,ale cienka warstwa pewnie da radę. Chociaż nie wiem, może poszukać testerów w saszetkach na all ;)

      Usuń
  2. mnie on bardzo interesuje ale niestety ciężko mi znaleźć kolor tzn mały wybór w mojej miejscowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój kupiłam na all ;) I tak zawsze biorę najjaśniejszy kolor, więc nie miałam wątpliwości.

      Usuń
  3. Polubiłam się z tym podkładem :-) kolor 20 jest dla mnie idealny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go i bardzo lubię, mam cerę mieszaną.
    Jeżeli Twoja jest dość tłusta to powinnaś chyba wybrać podkład matujący. Skin Balance nie jest przeznaczony do tłustych cer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten był bardzo chwalony, więc chciałam wypróbować.

      Usuń
    2. No i jeśli producent obiecuje krycie i 12h trwałości to mniemam, że jednak do tłustych cer powinien się nadawać ;)

      Usuń
  5. Ja zawsze wklepuję podkład palcami i narzekam na słabe krycie, ale jeśli piszesz, że silikonowa gąbeczka ma pomóc w kryciu to wypróbuję :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wtedy trzeba nałożyć dużo większą ilość, niż jakbyś rozsmarowała wszystko palcami :(

      Usuń
  6. wiele dobrego słyszałam o tym podkładzie, jednak wydaje mi się, że nawet najjaśniejszy kolor będzie dla mnie za ciemny :) zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może poszukaj jakiegoś testera na all ;)

      Usuń
  7. Ja wybrałam zły kolor i mam za jasny, i w sumie nie wiem sama co o nim myślę..

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nawet polubiłam ten podkład :) Na moim tłustym nosie szybko znika, ale reszta twarzy nieźle się trzyma przy nim. Choć trochę ciemny jest, na zdjęciach wychodzi jaśniej niż w rzeczywistości :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam go już ostatnio u mnie w drogerii, ale jakoś się nie zdecydowałam. Teraz wiem, że powinnam go wypróbować :) Dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam świetną drogerię gdzie kobiety siedzą z tobą 15-20 minut ale wybiorą coś z czego jesteś w 100 % zadowolona i właśnie u nich polubiłam kosmetyki z Pierre Rene - ale tego podkładu jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam dwa odcienie 20 i 21
    o ile ładnie wygląda po aplikacji tak w ciągu dnia cera mi się przetłuszcza strasznie, pracuję w klimatyzacji i sztucznym oświetleniu, ale to zdarza mi się rzadko, za to minus, ale ogólnie podkład fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.