O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 2 lutego 2014

ratunek dla mocno przesuszonej skóry twarzy

Moja skóra nigdy nie była wrażliwa, alergiczna. Nigdy nie zareagowała źle na żaden, nawet najbardziej 'żrący' żel do mycia twarzy, czy inny kosmetyk. Jednak ostatnio, nie mam pojęcia dlaczego, skóra bardzo mi się przesuszyła i zrobiła bardzo nieprzyjemna w dotyku. Porównałabym ją dosłownie do papieru ściernego.. Każdy podkład, nawet bardzo błyszczący, czy nawilżający wyglądał źle, nie mówiąc już o tym, że puder podkreślał to wszystko jeszcze bardziej.

Tutaj możecie zobaczyć o czym mówię (skóra pod oczami). Może tutaj akurat nie wygląda najgorzej. Ale to i tak tylko próbka tego, co działo się na całej twarzy. Co z tym zrobiłam?
Na początku odstawiłam wszystkie mocne żele do twarzy oraz effaclar duo (używam go już dłuższy czas i to na pewno nie on spowodował aż takie przesuszenie na mojej twarzy). Jeszcze będąc na stancji zamieniłam go na różowy krem-żel z biedronki, a w domu na żel micelarny (również z biedry).
Gdy już miałam wolne (powiedzmy), postanowiłam wytoczyć cięższe działo ;) Pierwszym kupionym przeze mnie kosmetykiem był balsam do ciała garnier intensywna pielęgnacja bardzo suchej skóry, regenerujący krem z syropem z klonu. Balsam do ciała na twarz? Przestępstwo kosmetyczne? Może i tak, ale pomaga ;) 

Przypomniałam sobie, że kiedyś po zjaraniu sobie twarzy na słońcu użyłam kremu do rąk z tej serii jako maseczki i bardzo ładnie ukoił moją spieczoną skórę. Ten balsam także stosowałam jako maseczkę, ale także jako krem. Nie zlikwidował problemu całkowicie, ale na pewno pomógł w procesie regeneracji.
 Drugi kosmetyk kupiła mi już mama ;p Postawiła na produkt apteczny-ziaja med kuracja dermatologiczna AZS, krem regenerujący natłuszczający. Nie mam AZS, ale krem mi się przydał. Ładnie nawilża, może być stosowany zarówno na dzień, jak i na noc. Podejrzewam, że sprawdzi się nawet pod makijaż-nie jest tłusty, czy bardzo ciężki.
Jakieś 2x zastosowałam też zwykłą maść z witaminą A, ale ta była jednak dla mnie zbyt tłusta, nie czułam się komfortowo... Także główną zasługę mogę przypisać dwóm powyższym kosmetykom. Nie liczę żelu do twarzy, bo on sprawił jedynie, że nie występował dodatkowy czynnik drażniący/wysuszający.

Mam nadzieję, że post się Wam na coś przyda. Może akurat ktoś walczy z przesuszoną, z niewiadomych przyczyn, skórą. Muszę przyznać, że sama męczyłam się z problemem dobre 2 tygodnie, jednak jakoś nie było czasu się tym zająć-tu zajęcia, tam sesja za rogiem. A z pomocną zaledwie dwóch kosmetyków uporałam się z tym w mniej więcej tydzień.

7 komentarzy:

  1. garniera przez występującą wysoko w składzie parafinę, raczej do twarzy bym nie użyła, ale ziaja mnie bardzo zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z kolei polecam maskę algową, a pod nią jakiś odżywczy olej - z kiełków pszenicy czy awokado - taki kompres powinien przynieść odczuwalną ulgę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja już sobie poradziłam z tym problemem ;p

      Usuń
  3. Ceiakwi mnie też ten krem z Ziaji - też mam suchą skórę. Polecam Ci krem Iwostin głęboko nawilżający :_)

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku :/ faktycznie strasznie Ci skórę wyszuszyło. Dobrze, że te kosmetyki Ci pomogły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam okropnie przesuszoną skórę :( próbowałam oliwką babydream ale nic nie działa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe jak u mnie by się sprawdziły te produkty :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.