O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

sobota, 29 marca 2014

alantan dermoline: cała rodzinka kremów do twarzy ;)

Jeden z kremów alantan dermoline zrobił się ostatnio popularny, pewnie za sprawą Zmalowanej ;) Ja jednego z nich używam już od baardzo długiego czasu (dwóch lat?), a resztę dokupiłam stosunkowo niedawno. W każdym razie myślę, że mogę powiedzieć o nich kilka słów. Co prawda nie będę się zbytnio rozpisywać, bo już teraz mogę powiedzieć, że wszystkie te kremy się u mnie sprawdzają, ale myślę, że wypada napisać chociaż kilka słów o każdym z nich.

Na początku powiem, że posiadam 3 kremy z tej serii (nie mam pojęcia, czy jeszcze jakieś są dostępne-to jedyne, które widziałam):
-alantan dermoline krem ochronny półtłusty z witaminami A+E (różowy)
-alantan dermoline krem ochronny z witaminą A (fioletowy)
-alantan dermoline lekki krem (niebieski).
Pierwszy z nich gości w mojej kosmetyczne już od bardzo dawna-tak jak wspomniałam na początku. O dziwo kupiła mi go kiedyś moja mama. Ja zazwyczaj kupuję nie apteczne, a drogeryjne produkty. Stosuję go głównie na noc, ale sprawdza się także pod makijaż (na wysuszone miejsca, suche skórki itp). Wtedy nie wygląda to tak tragicznie, jakbym np. nałożyła puder na wysuszoną, podrażnioną skórę.
Nigdy nie spowodował u mnie wysypu niespodzianek, czy ogólnego pogorszenia stanu cery, stosuję go także pod oczy (zarówno na noc jak i pod makijaż).
Podejrzewam, że sprawdziłby się też po depilacji, np. włosków nad górną wargą.
Drugi z nich, mimo, że kupiłam niedawno (może z miesiąc) również przypadł mi do gustu. Stosuję go tylko i wyłącznie na noc. Tak jak poprzedni krem nie zapchał mnie ani nie pogorszył cery. Ma nieco wyczuwalny zapach-moim zdaniem średni-ale jestem w stanie mu to wybaczyć. Powiedziałabym, że jest tak samo dobry, jak powyższy produkt, więc następnym razem nie będę kupować obu, a pewnie zostanę przy różowym.
Ostatni z nich jest z założenia lekkim kremem nawilżającym na dzień. I myślę, że mogę się z tym zgodzić. Gdy moja skóra miała gorszy okres nakładałam go nawet na całą twarz pod makijaż (gdy wraca do 'tłustej' normalności używam ziaji 25+). Myślę, że teraz, gdy powoli znów wychodzę ze stanu wysuszonej skóry, mogę go spokojnie stosować na noc-dla tłustej cery na pewno wystarczy ;) Plusy ma takie same jak poprzednicy-nie zapycha, nawilża, jest ogólnie przyjazny dla mojej skóry twarzy.
Poniżej możecie obejrzeć składy i opisy dwóch kremów. Różowej tubki używam już od dłuższego czasu, więc nie mam już kartonika.

8 komentarzy:

  1. o dziwo nie znam tych kremów,pewnie dlatego że właśnie używam drogeryjnych :) ale może warto się zainteresować...niebieski mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiedziałam, że jest kilka wersji tego popularnego ostatnio kremu, nie miałam go jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiedzialam, ze jest tyle wersji :) zadnego jednak nie uzywalam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio moja koleżanka też się na niego skusiła...tak jak Dziewczyny pisały, ja też nie wiedziałam, że istnieje kilka wersji tego kremu, ale myślę, że skusiłabym się na ten lekki krem, ze względu na brak parafiny w składzie, która nieziemsko zapycha skórę mojej twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię niebieski :-)
    Jest jeszcze zielony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam go nigdzie :( Jaką funkcję ma spełniać?

      Usuń
    2. Zielony to maść, wspaniała do spierzchniętych ust, na łokcie, pięty, ja stosuję nawet do mocno wysuszonych dłoni ale wtedy staram się niczego nie dotykać bo wiadomo, maść to maść, jest tłusta.

      Usuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.