O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

bell bb cream lightening eye concealer

O korektorze bell bb cream lightening eye concealer usłyszałam gdzieś na YT-chyba Hania robiła jego test na żywo. Spodobał mi się na tyle, że go kupiłam. Było to kilka miesięcy temu, więc dzisiaj czas na recenzję.

Swój egzemplarz kupiłam na stoisku bell w centrum handlowym. Dostałam tam zapakowany w kartonik korektor zakończony pędzelkiem. Przy wykręcaniu nic się nie zacina, można wydobyć odpowiednią ilość produktu.
Producent obiecuje efekt 7w1:
-rozświetlenie
-nawilżenie
-wygładzenie
-tuszowanie cieni pod oczami
-ukrywanie oznak zmęczenia
-dopasowanie do koloru skóry
-filtr 15.

Z niektórymi obietnicami mogę się zgodzić, z innymi nie. Co uważam za plus? Na pewno to, że całkiem nieźle kryje, ma ładny, jasny kolor (ale nie na tyle, żebym uznała to za coś bardzo jasnego albo dającego u mnie efekt rozświetlenia), nie wchodzi w zmarszczki, nie wysusza, nie podrażnia i trzyma się cały dzień.

Nie zgodzę się natomiast z efektem rozświetlenia (jak już wyżej pisałam-produkt ten u mnie po prostu kryje i wtapia się w kolor skóry-nie rozjaśnia ani nie rozświetla),chociaż z drugiej strony nie mam sińców pod oczami. Lubię jedynie wyrównać tam koloryt, czasami zamaskować zmęczenie.

Nawilżenie i wygładzenie to też jest coś z czym mogłabym polemizować. Nie zauważyłam w tym produkcie właściwości pielęgnacyjnych. Co prawda stosuję pod makijaż krem pod oczy i nie oczekuje tego od korektora, ale skoro producent obiecuje to trzeba to napisać.
Kolor, który posiadam to 010 light.
Swatch:
Skład:
Ogólnie jestem zadowolona z tego produktu-nie oczekuję, że korektor będzie równocześnie kremem pod oczy. Nie lubię, gdy producent obiecuje rozświetlenie, a w produkcie zamiast  tego mamy mnóstwo tandetnych drobinek. Tutaj tego nie ma, a korektor spełnia swoje podstawowe zadanie-tuszuje cienie pod oczami. Myślę, że za taką sumę, jaką trzeba na niego wydać, można spróbować ;) Ja pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę.

3 komentarze:

  1. Może go wypróbuję, sporo dobrego o nim czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna mam ochotę go wypróbować, szukam ideału wśród korektorów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki długi skład! :-)
    Nie znam go, ale też pod oczy potrzebuję niestety "ciężkiego kalibru" zarówno jeśli chodzi o korektory, jak i o kremy.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.