O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 19 maja 2014

rimmel stay blushed!

Jakiś czas temu dotarła do mnie paczka od rimmela z nowym różem i bazą. Dzisiaj napiszę kilka słów o stay blushed!, czyli różu w kremie.

Róż zamknięty jest w małej, poręcznej tubce. Nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce, myślę, że będzie idealna na wyjazdy.
Kolor, który posiadam to 002 touch of berry, czyli dość ciepły róż. Niestety odcień ten jest w moim przypadku nietrafiony (dlatego też mogłam go testować tylko w domu). Przy moim typie urody i dodatkowych niedoskonałościach wyglądam jakby zaczerwienienia wyszły mi na wierzch/poparzyłabym się. Zdecydowanie nie jest to atrakcyjny widok.
Do reszty właściwie nie mogę się przyczepić. Konsystencja jest bardzo przyjazna-róż można łatwo rozsmarować/wklepać. Ja go nakładałam na przypudrowaną twarz i nie miałam żadnych problemów z aplikacją, czy trwałością.

Ewentualnie niektórzy mogliby się przyczepić do pigmentacji. Produktu trzeba nałożyć dość sporo, ale przynajmniej można budować krycie i nie zrobimy sobie od razu wielkiej, nasyconej plamy. Myślę, że ten róż byłby dobry dla początkujących dziewczyn-za nic nie można sobie zrobić nim krzywdy i daje dość naturalny look.

Swatche:
 Tutaj po prawej macie jeszcze nieco roztarty produkt.

7 komentarzy:

  1. widziałam go na pułkach od razu jak był nowościa ale jeszcze się się nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dojrzałam go podczas ostatniej wycieczki do Rossmanna i zastanawiałam się nad odcieniem Peach Flush, ale w końcu zrezygnowałam z obawy, że zrobię sobię nim plamy - z tego co piszesz, nie miałam się czego bać c:

    OdpowiedzUsuń
  3. kolorek piękny ale chyba nie nałożyłabym go na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy umiałabym się posłużyć różem w kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam ciekawa tego różu i fajnie, że można stopniować krycie. Do mnie ten odcień raczej też by nie pasował, ale widziałam jakiś bardziej brzoskwiniowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest jeszcze brzoskwiniowy ;) Mi do testów trafił się akurat ten.

      Usuń
  6. Ładny kolor, podobają mi się takie róże

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.