O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 1 lipca 2014

alterra pomadka ochronna z rumiankiem (jako odżywka do rzęs) + technicznie: co zrobić, gdy nie pojawiają się wszystkie posty na FB

Alterra pomadka ochronna z rumiankiem. Po raz pierwszy przeczytałam o niej dawno temu na wizażu, później trend używania jej na porost rzęs zamiast do ust przechwyciły także blogerki. W takim też celu zakupiłam swoją sztukę. 
Muszę przyznać, że na początku bałam się jej używać na rzęsy-w końcu to oczy, nie chcę oślepnąć albo coś w tym stylu. Więc najpierw poużywałam jej trochę do rzęs, później do ust, żeby ostatecznie znów przejść na tryb rzęsowy.

Pomadka wisi sobie w rossmannie wśród innych pomadek. Dobrze, że ma kartonowe opakowanie (chociaż z przodu wolałabym PL napisy), przynajmniej wiadomo, że nikt jej nie macał.
Sama pomadka ma natomiast formę sztyftu. Nie zachęca ani jej kolor ani tym bardziej zapach (chyba właśnie tak pachną naturalne kosmetyki?), który w dużej mierze zniechęcił mnie do używania jej jako pomadki ochronnej.
Szczerze mówiąc nigdy nie miałam większych problemów z rzęsami-są dość długie i w miarę gęste-lubią rosnąć w 2 rzędach. Jednak pomyślałam, że jeśli rzęsy mogę mieć jeszcze ładniejsze to czemu nie.
Nie powiem, nie byłam nastawiona jakoś super-hiper-pozytywnie, ale pomadka mnie zaskoczyła. Rzęsy stały się gęstsze, przerwa gdzie brakowało mi kilku włosków została zlikwidowana, rzęsy nie wypadały i były może nawet odrobinę dłuższe. Nie pokażę Wam niestety efektu przed i po, bo odżywki do rzęs przestałam używać już dawno temu, teraz jedynie aplikuję ją od czasu do czasu, aby ją zużyć. Pewnie intensywniej zacznę jej używać w czasie jesieni, czy nawet w późniejszych miesiącach.
A jak ją nakładałam? Muszę przyznać, że nie oszczędzałam produktu. Najpierw dosłownie jeździłam sobie po rzęsach przy zamkniętym oku (powiece nic nie będzie), tak ja robi się to przy nakładaniu takiej pomadki na usta, później od dołu przy oku otwartym, a następnie wykręcałam cały sztyft, przekręcałam do poziomu i aplikowałam tak, jakbym malowała rzęsy tuszem (dodatkowo obracając). Oczywiście pomadkę nakładałam tylko na noc.
 Na tym zdj możecie zobaczyć też mój obecny stan rzęs. Zdjęcie zostało zrobione dzisiaj, także tak to wygląda ;)
 Macie tą pomadkę? Stosowałyście? Byłyście zadowolone z efektów? A może polecacie inną odżywkę w rozsądnej cenie? ;)



 Aaaa i na koniec drobna uwaga ;) Jeśli obserwujecie profil mojego bloga na FB i nie widzicie postów, to rozwińcie opcję 'aktualności' i zaznaczcie tam opcję 'najnowsze'. Wtedy posty będą się pojawiać ;)

6 komentarzy:

  1. muszę wypróbować tą pomadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam jej tak. :-)
    Twoje rzęsy zdaje się są długie z natury. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pisałam o tym w notce ;) ale wiesz, skoro i tak ładne rzęsy mogą być jeszcze ładniejsze to dlaczego miałabym nie spróbować ;p

      Usuń
  3. Ja nakładam szczoteczką po tuszu do rzęs :) łatwiej i przyjemniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie na brwiach się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.