O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 14 lipca 2014

catrice defining blush

Róże od catrice jakoś nigdy mnie nie interesowały. Szczerze mówiąc róży w ogóle używam sporadycznie (ale za to mam ich zaskakująco dużo). Defining blush to był typowy zakup po wpływem impulsu. Nie planowałam tego, nie czytałam opinii. Zresztą praktycznie nigdy ich nie czytam-jak mi się coś podoba to kupuję ;)

Opakowanie róży jest moim zdaniem ładne i praktyczne. Proste, trwałe i od razu widać z jakim odcieniem mamy do czynienia. Jest w nich niby 5g, ale nie mam pojęcia jak i kiedy zużyję taką pojemność-zawsze marzyły mi się róże po 1-2g, dzięki czemu byłabym w stanie go zużyć w krótszym czasie.
Posiadam 2 kolory:
-010 toffee fairy. Chciałam coś wpadającego w brąz, coś na granicy różu i bronzera, ale nie za ciemnego z uwagi na moją jasną karnację.
-060 rosewood forest. Jest to chłodny róż. Dla mnie być może za chłodny-podobnie jak w tym z rimmela przy zbyt dużej ilości mogę wyglądać jak poparzona.
Muszę przyznać, że róże bardzo mi się podobają. Łatwo się nakładają, nie można zrobić sobie plamy, kolor na początku nie jest zbyt mocny, a intensywność można stopniować. Na szczęście nie spowodował na skórze wysypu niespodzianek ani nie podrażnił jej w żaden sposób. Już widzę, że będzie także wydajny. Czasami co prawda zdarza mu się zniknąć, czy wyblaknąć w ciągu dnia, ale robi to równomiernie i jest to tak naprawdę jedyny minus tego produktu.
Jeśli kiedykolwiek skończę swoje wszystkie róże to myślę, że jest duża szansa, że wrócę właśnie do tych. A przynajmniej do 010.
Swatche:

11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię róże z Catrice :) Mam ten 060, na zakup 010 się czaiłam ale mi go w międzyczasie wycofali :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że wycofują ten kolor :(

      Usuń
  2. Różowy wyglada bardzo ładnie,może warto sie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. klientki w drogerii bardzo chwaliły te róże :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowałaś mnie tymi różami. Tak jak Ty używam ich rzadko, ale jak zobaczę je w Naturze to na pewno się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie mialam tych rozy,ale moja kolezanka bardzo je sb chwali

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się używania róży dopiero uczę, ale ten jaśniejszy wygląda ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kilka róży Catrice, lubię je :) W tym Rosewood Forest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak zobaczę je w Naturze to na pewno się skuszę, bo powoli kończy mi się mój Wibo :( Catrice mnie abrdzo ciekawi, aczkolwiek podkład u mnie się nie spisał, tak czy siak z różem może być inaczej :)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :*

    OdpowiedzUsuń
  9. mam tego Rosewood Foresta i bardzo, BARDZO podoba mi się jego miękka konsystencja, jest bardzo drobno zmielony, dobrze napigmentowany, to faktycznie świetnej jakości róż.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam róży, może w końcu się przełamię.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.