O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

sobota, 12 lipca 2014

catrice liquid metal + zakupy

Mało jest na moim blogu negatywnych recenzji. Jeśli mogę coś z kosmetyku wydobyć to to robię. Zresztą mam chyba szczęście co do wyboru kosmetyków i rzadko który okazuje się totalnym albo chociaż częściowym bublem.

Catrice liquid metal eyeshadow to cień, który dobrze się zapowiadał. Ładnie wytłuczony wzorek, obietnica pięknego, metalicznego efektu. Odcień, który wybrałam-080 mauves like Jagger-również odpowiada moim wymaganiom.
A jak się współpracuje z cieniem? A no słabo. Przy aplikacji pędzelkiem cień zanika, traci na intensywności-to samo przy rozcieraniu. Dodatkowo osypuje się, co także nie jest przyjemnym doznaniem. Nałożony palcem jest już bardziej intensywny i lepiej wygląda, ale gdybym chciała dodać do niego inny cień i rozetrzeć wszystko razem, to musiałabym oczywiście ponowić aplikację tego z catrice, ponieważ zniknąłby w znacznym stopniu.
Trwałości nigdy nie oceniam-zawsze używam bazy. I jeśli tą macie dobrą i sprawdzoną, to ten produkt też powinien na niej przetrwać.
Cena też nie jest zachęcająca. Kosztuje chyba 18 zł, więc jak na taką markę i tej jakości cień to sporo. Kolory, które są dostępne bardzo mi się podobają i nawet byłabym skłonna tyle zapłacić, ale z tego co widzę po tym odcieniu..  sami rozumiecie.
Swatche:



I czas na małe zakupy ;)

Crystal essence mineral deodorant roll-on pomegranate.
 Iwostin trójaktywny antyperspirant nawilżający.
 Złuszczająca maska do stóp purederm. Użyłam wczoraj, ale na razie nic się nie dzieje.
 Essence beach cruisers, eyeliner 01 sun, fun & copper! Ma piękny, miedziany odcień, idealny do niebieskich oczu.
 Long 4 lashes. Odżałowałam tą kasę i postanowiłam spróbować.


P.S. Jak niektórzy wiedzą można mieć wgląd w to, jakie zdjęcia są ściągane z mojego bloga-wiem, które to dokładnie zdjęcia i ile razy zostało pobrane  I zastanawia mnie jedno. Może macie pomysł po co komuś zdjęcia mojej twarzy albo co gorsza efekt użycia plastrów na nos?

11 komentarzy:

  1. O Boziu :) mi wiecznie szkoda kasy na te 4LL :) no ale chwala wiec moze jednak warto :) a co do zdjec to nigdy niewiadomo :D

    OdpowiedzUsuń

  2. Zdjęcia twarzy? Bez sensu
    Te cienie z Catrice prezentują się pięknie, szkoda, że się nie spisały :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ten cień jest jedna recepta - Duraline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale nie po to kupuje gotowy cień, zeby potem sie jeszcze z nim bawić ;)

      Usuń
  4. Szkoda, że znika z powieki podczas rozcierania, bo jest nawet ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten cień jest przepiękny, słyszałam, że Long 4 lashes daje świetne efekty

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam 3 cienie Liquid Metal i bardzo je sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasem nie rozumiem ludzi. Zauważyłam, że największą popularnością cieszy się zdjęcie moich włosów, które zamieściłam na początku prowadzenia bloga. Nie wiem, po co komuś taka fotografia, ale może mam słabo rozwiniętą wyobraźnię xD

    Chyba w końcu się przełamię i zainwestuję w jakąś dobrą odżywkę do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę poszukać tych skarpetek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta odżywka do rzęs świetnie się u mnie spisała :) A skarpetki z biedronki też sobie sprawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.