O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 21 lipca 2014

,,ty grubasie!"czyli o ludzkiej bezmyślności

Podejrzewam, ze większość osób, które miały nadwagę albo były wręcz otyłe uslyszalo podobne komentarze na swój temat. Czy ja kiedyś takie usłyszałam? Podobne na pewno. Czy było mi przykro? Oczywiście, ze tak. Komu by nie było?

Uwielbiam osoby, które znają się na wszystkim i rzucają radami w naszą stronę, a same doskonałe nie są. Główne ich rady, to: nie żryj tyle, więcej się ruszaj, nie jedz po 18-stej, pij dużo wody, jedz często, a mało. I ok, nie neguję dawania takich rad. Wiem, że w większości przypadków mogą być użyteczne. Ale wiecie co? Nie na wszystkich działają. I nie musicie wmawiać ludziom, że pewnie wędrują po nocach do lodówki albo robią coś źle. Ja na przykład nie jedząc po 18 nie schudnę nic, tak samo nie działa na mnie metoda "mało a często". Muszę podjąć naprawdę radykalne i ostre kroki, żeby zgubić chociaż kilka kilogramów. A i tak nie jest kolorowo, bo chudnę bardzo powoli i bardzo mało, a tyje bardzo szybko i właściwie 'z powietrza'. Właściwie nie jadam w miejscach typu KFC, nie jem dużo, a i tak mogę przytyć z bliżej nieokreślonych przyczyn.

Po co dziele się z Wami tymi przemyśleniami? Żeby niektórym osobom uświadomić, że kilka kg wiecej to nie tylko efekt lenistwa, ale może to być także spowodowane choroba (niedoczynność tarczycy, pco itp). Nie każdy grubas jest grubasem z wyboru, czy ze względu na lenistwo/złe nawyki. Ale na pewno każda taka osoba czuje się dużo gorzej w swoim ciele, wiedząc, że wygląd nie jest jej winą. Tym bardziej nie są jej potrzebne jeszcze docinki, szepty za plecami, czy krzywe spojrzenia. I nie, nie mówię, że wtedy nie można schudnąć. Mówię jedynie, ze jest to ciężkie i rozumiem osoby, które po jakimś czasie żmudnej walki się poddają.

P.S. I to też nie jest tak, że ja się w tym poście żalę jak to mi jest źle. Nie. Po prostu próbuję otworzyć niektórym oczy, uświadomić, że nie każdy może łatwo osiągnąć efekt i nie można na takie osoby krzywo patrzeć, czy komentować wyglądu. Bo uwierzcie, że takie osoby próbują albo próbowały wszelkich możliwych sposobów na pokonanie problemów. A często dalej nie są zadowolone z efektu. To samo tyczy się nie tylko wagi, ale każdej innej dolegliwości, która nie jest naszą winą. Weźmy np. trądzik-ludzie leczą to latami, starają się jak mogą-często nieskutecznie. Ale inny i tak wiedzą lepiej.

17 komentarzy:

  1. Przykre, że ktoś docina nie wiedząc nawet, co jest przyczyną sytuacji. U jednego zadziała głodówka, a drugi ćwicząc sumiennie jedynie się zmęczy i nic to nie da. Nie można słuchać takich osób, chociaż to trudne. Ja jestem szczupła, ale dawno, dawno temu koleżanka powiedziała, że mam grubą szyję. Dla niej to nie było nic takiego, a we mnie to siedzi i zawsze jakoś tkwi, że co jak co, ale szyję mam brzydką. Słowa potrafią ranić bardzo mocno

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektorzy ludzie to po prostu tepaki, powinni zajac sie swoim zyciem a nie wtracac sie do zycia innych. Mnie nie obchodzi jak ktos wyglada, nikt nie jest idealny i ma jakies kompleksy

    OdpowiedzUsuń
  3. tak jest wielokrotnie się z tym spotkałam kiedyś warzyłam więcej kolo 70 kg i niestety tak do mnie mówili..

    ja ostatnio także podobnie się zachowywałam w stosunku do mojej siostry która, po ciąży nie może zgubić brzuszka..
    I powiem że jest mi głupio bo nie zastanowiłam się wcześniej że może po prostu musi bardziej walczyć o zgubienie zbędnych kg.... a ja ją tylko dołuje..

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą w 100% Nie wiem czy sama masz ten problem ale niestety na własnej skórze wiem jak to jest gdy kg przybywają i nie z mojej winy.
    Niestety obecnie mamy takie społeczeństwo którę bardzo lubi wytykać oczywiście innym kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie poza gospodarka hormonalna doszły jeszcze tabletki anty, które brałam na cerę. Kilogramy leciały, a ja właściwie nic nie mogłam zrobic :/ w końcu przestałam je brać. Cera nie wyglada idealnie, ale dużo lepiej. I w tej chwili mi to wystarczy ;) naprawdę nie chce ważyć 80 czy 90 kg przy 155 cm wzrostu. Ogólnie zabieram sie powoli do zrzucenia nadmiaru kg.

      Usuń
  5. ważyłam 76 kg przy wzroście ok 165 cm. wyglądałam jak kulka ale nigdy nie usłyszałam słów krytyki. źle się ze sobą czułam i w ciągu 4 miesięcy zrzuciłam już 14 kg. jestem z siebie dumna, wyglądam sto razy lepiej i lepiej się czuję. to zasługa jedynie diety bo w ogóle nie ćwiczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosujesz jakąś konkretną dietę? Czy może unikasz konkretnych produktów? Mam nadzieje, ze za pare miesięcy rownież będę mogła sie pochwalić podobnym wynikiem ;)

      Usuń
  6. Zgadzam się z postem zupełnie.Ludzie czasami nie pomyślą, że komentarzem czy nawet spojrzeniem mogą zrobić krzywdę.Sama często doświadczam takich sytuacji,nie tyle z powodu kilku kilogramów więcej tu i ówdzie ale z powodu chorobliwej bladości.Ostatnio nosiłam przez jakiś czas fioletowe włosy, efekt mi się bardzo podobał.Niestety, nieznajomi przechodnie nawet się nie chowali z komentarzami typu "zombie są wśród nas". Ale ja tłumaczę sobie wszystkie negatywne komentarze tym, że ludzie którzy mają nudne życie muszą zająć się cudzym więc głowa do góry! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze w stylu "idź się opal" też uwielbiam ;) I to też nie jest tak, że ja się w tej notce chcę pożalić-po prostu chcę uświadomić ludziom, że nie zawsze wyglądamy tak jak chcemy, niektórym jest ciężko osiągnąć zadowalający wygląd i nie trzeba się na takie osoby krzywo patrzeć-nie ważne, czy są grube, czy z trądzikiem, czy jeszcze innymi problemami.

      Usuń
  7. Dokładnie rozumiem Ciebie.Takie tematy powinny być podejmowane jak najczęściej.Niby żyjemy w wyrozumiałym społeczeństwie jednak prawda jest okrutna-oceniamy po wyglądzie,sylwetce,nie zastanawiając się dlaczego tak jest i co ta druga osoba kryje w swym wnętrzu-to nas nie obchodzi(nie generalizuję).Smutne jest to,że niby dorosłe osoby potrafią "zwrócić uwagę" typu-"nie żryj tyle".Napisałam w cudzysłowie bo dla mnie to żadna uwaga,ta osoba kompromituje samą siebie.Jest wiele chorób (jak napisałaś)prowadzących do otyłości,niekiedy leczenie prowadzi do tycia(hormony,sterydy),ale mało kto zwraca na to uwagę .Podobnie jest ze szczupłymi osobami.Wszystkie z niedowagą to anorektyczki!Wytykają palcami i się śmieją.NIE MAJĄ PRAWA!Ale nikt nie napisze sobie na czole z jakiego powodu wygląda właśnie tak,a nie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  8. rozumiem otylosc z choroby, ale jak ktos wolno chudnie to znaczy ze zle cos robi- studiuje dietetyke- znam sie na chorobach i odchudzaniu (a tak btw- dietetyka to nie tylko odchudzanie, to tez zywienie normalne, dla sportowcow, dzieci, ciezarnych, chorych, zywienie zbiorowe, resaturacje, szpitale i tak dalej...) wolno sie chudnie w okresie przekwitania. jak ktos chce stracic kg to potrzeba motywacji i checi do tego- potem leci mega szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież osoby, które tyją z powodu choroby to te same, które chudną wolniej, niż zdrowi ludzie. Niby dlaczego jest tyle wątków na forach typu ,,jak schudnąć przy niedoczynności tarczycy/pco/jakiejkolwiek innej anomalii powodującej tycie"?

      Usuń
  9. Ja natomiast mam dużą niedowagę - figura wręcz ''modelki''. Tak poprostu mam i podejrzewam, że ciężko byłoby mi przytyć gdybym nawet bardzo chciała. Nie raz słyszałam złośliwe komentarze typu ''kościotrup'', ''anorektyczka'' i doszłam do wniosku, że ludziom się nie dochodzi - ''gruba'' - źle, chuda - też źle..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niektórym chodzi tylko o to, zeby komuś dowalić. :/

      Usuń
  10. Nie rozumiem jak to jest z tym tyciem podczas niedoczynności tarczycy... Sama ją mam a przy wzroście 161 ważę 47,5 kg i na spokojnie jem wszystko niczego sobie nie odmawiam. A uprzedzając, że mam nadczynność, a nie niedoczynność to piszę, że moje TSH to 6.93 ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tycie to jest objaw niedoczynności. Może, ale nie musi wystąpić.

      Usuń
  11. Osobiście uważam, że wszechobecna krytyka, to w dużej mierze zasługa mediów. Media narzucają nam ściśle określone kanony: piękna jest tylko szczupła, opalona dziewczyna, z dużym biustem i śnieżnobiałym uśmiechem od ósemek do ósemek. Masz nadwagę - giń, jesteś zbyt drobna - giń, masz krzywe nogi - giń, masz małe piersi - giń. Ostatnio przeczytałam gdzieś, że w filmie Wilk z Wall Street graficy komputerowi wydłużyli aktorce nogi, bo miała zbyt krótkie i zdaniem producentów za mało seksowne. Dla mnie to już przekroczenie granic absurdu.
    Dla równowagi powinni być ludzie grubsi i ludzie szczuplejsi, urodziwi i mniej urodziwi, a bezmyślne podążanie za jakimś dziwnym kanonem piękna, tylko zgubi gatunek człowieka.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.