O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

niedziela, 10 sierpnia 2014

bourjois healthy mix

Bourjois healthy mix to podkład powszechnie znany. Zawsze chciałam go wypróbować, ale jakoś szkoda mi było kasy-bo co jak się nie sprawdzi, przecież moja cera jest tłusta, a nikt w rodzinie nie ma aż tak jasnej karnacji, żebym mogła go oddać itd. Wzięłam go na promocji -49% w rossmannie. Nawet wtedy nie jest bardzo tani, bo to dalej wydatek ok 30 zł, ale brzmi już dużo lepiej, niż 60 ;)

Opakowanie jest całkiem ładne-tradycyjna, szklana buteleczka z czerwoną zakrętką. Szkoda, że zrezygnowali z tłoku, który był w poprzedniej wersji, ale trudno.
Odcień, który posiadam to 51 light vanilla / vanille clair. Jest to całkiem jasny, ciepły odcień, który w tym momencie mi pasuje. Nie wiem jak będzie zimą, bo na białej części ręki nieco się odznacza (patrz ostatni swatch), ale myślę, że ma szansę się dopasować. Chociaż może do zimy go zużyję i nie będzie to w ogóle problemem, zobaczymy.
 Wykończenie bardzo mi się podoba. Jak nigdy nie lubiłam podkładów rozświetlających i wolałam całkowity mat, tak teraz zastanawiam się czy ten podkład w ogóle pudrować. Robię to, bo mam cerę tłustą, ale produkt już bez pudru wygląda bardzo ładnie-cera faktycznie jest rozświetlona (a nie tłusta jak to czasami bywa!), ma ładny blask i wygląda na 'zdrową'.

Jeśli chodzi o właściwości to wygląda to różnie. W tym momencie mamy lato, które daje nam się we znaki, więc wybieramy (a przynajmniej ja wybieram) podkłady lekkie, nieobciążające skóry. I taki jest healthy mix. Lekki, nawilżający, nie powodujący niespodzianek ani podrażnień, z niewielkim kryciem. Na tą porę roku wystarczy. Nie wiem czy ocena trwałości nie będzie tutaj nieco przekłamana przez temperatury, ale trudno. Podkład niestety zaczyna się lekko błyszczeć po ok. 2 h (wystarczy przyłożyć dłoń np. do czoła, czy policzków), a po 5 dobrze by było użyć bibułki matującej. Dobrze, że produkt nie znika, a jedynie się błyszczy. Dodam, że obecnie nakładam go palcami bardzo cienką warstwą-obawiam się, że przy grubszej może szybciej zacząć się świecić albo zaczną dziać się inne cuda jak np. efekt tzw ciasta.

Teraz go nie poprawiam-mamy lato i szczerze mam to gdzieś czy makijaż spłynie (i tak wiem, że to zrobi, dziad jeden), być może np. w roku akademickim taka trwałość będzie dla mnie przeszkodą i będę go używać na krótsze wyjścia. Tego nie wiem, chociaż podejrzewam, że na zimę, gdy cera może być przesuszona będzie równie dobry.

Wydaje mi się również, że nieco ciemnieje kilka minut po nałożeniu. Na początku po oprószeniu pudru moja twarz jest blada. Później zaczyna przybierać nieco ciemniejszy i cieplejszy kolor, mniej więcej taki, jak ma podkład. Dalej nie jest za ciemny, ale u kogoś może oksydować dużo bardziej, w stronę pomarańczy-u mnie jedynie neutralizuje biały kolor pudru tak naprawdę.

Muszę jeszcze na koniec powiedzieć o zapachu. Ten jest naprawdę przyjemny-nie czuć go po aplikacji, ale podczas umila tą czynność ;)

Swatche
 O tym zdjęciu wspominałam wcześniej. Mam nadzieję, że widzicie tutaj tą lekko pomarańczową plamę.
Skład:

Podsumowując: używając go latem jestem z niego zadowolona. Podkład jest lekki, nie obciąża skóry i nie kryje zbyt dobrze-nie przeszkadza mi to, latem nie muszę mieć dużego krycia i dzięki temu wiem, że nie będę miała na twarzy tzw. ciasta. Używam go więc z powodzeniem codziennie (chodzę na praktyki) i nie widzę większych wad. Ale nie obiecuję, że moje zdanie nie zmieni się wraz ze zmianą pory roku ;)


AKTUALIZACJA: podkład po jakimś czasie stał się moim ulubieńcem ;) Sekret chyba polega na tym, żeby nakładać go minimalną ilość-wtedy nie świeci się tak szybko i nie ma efektu zważonego/zajechanego podkładu, czy tłustej cery. Gdy nie wiedziałam co nałożyć albo musiałam szybko wyjść, to wybierałam właśnie ten produkt. Dodatkowo jest PIEKIELNIE wydajny. Starczył mi na ponad rok używania (ok 13-14 miesięcy), więc cena 30 zł na promocji jest jak najbardziej ok. Szczerze mówiąc jestem w szoku jak bardzo go polubiłam ;) Kiedyś na pewno odkupię.

12 komentarzy:

  1. Drogi jest. Osobiscie używam Rimmela Stay Matt nr 103 true ivory w sumie sama go kupilam na promocji za ok 16 zł na lato generalnie cięższy jest ale mieszam go z innym i daje fajny efekt. Tego opisywanego przez ciebie bym nie kupiła odstrasza mnie ta cena naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jeśli ktoś chce go wypróbować to lepiej poczekać na duża promocje w rossmannie ;) a tego rimmela tez mam, tylko, ze jasniejszego i tez bardzo go lubię.

      Usuń
  2. nie miałam go jeszcze, ale cały czas się nad nim zastanawiam
    patrząc na zdjęcia to myślę, że kolor będzie dla mnie idealny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam go i był całkiem całkiem :))

    OdpowiedzUsuń
  4. W takie upaly to kazdy puder splywa wiec ciekawe jak radzi sobie pora jesienna albo chociaz w taka pogode jaka mamy dzisiaj - pochmurno i nie ma 35 stopni w cieniu

    OdpowiedzUsuń
  5. wchodzi w pomarańcz

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam go kupić, ale w efekcie skusiłam się na wake me up ;) może teraz padnie na niego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie właśnie podkłady tej marki bardzo szybko i mocno ciemnieją ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam odcień 53 i obenie mam 52,bardzo lubię właśnie latem bo krycie ma lekkie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś odcień 54 i byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jeden z moich ulubieńców :) niestety krótko się trzyma ok 4-5h, ale efekt daje świetny

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.