O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 23 września 2014

Słodka fałszywość

Może ja jestem zła i niedobra, może rzeczywiście małe to wredne. Ale powiem Wam coś. Nie lubię wszystkich. Nie da się lubić każdego. Nie uśmiecham się do każdego z kim jadę autobusem, nie powiem zawsze miłego słowa pani w sklepie czy dziekanacie. No nie. Po prostu nie.
Znacie ten typ osoby, która jest miła dla każdego? Ze słodkim głosikiem i równie przesłodzoną minką? Bo ja znam ;) I wiecie co? Takie zachowanie jest dla mnie nienaturalne, nie da się być miłym dla każdego i każdego kochać. Każdego dnia o każdej godzinie. Takie osoby mnie z czasem nawet denerwują. Wiecie dlaczego? Bo zazwyczaj są też fałszywe. To taki typ słodkiej żmijki, która jest miła dopóki jej pasujesz, pomożesz, pokażesz. A co się dzieje gdy nie ma Cię w pobliżu? No właśnie, tu się zaczyna ;) Obgadywanie, czasami plotki, nienawiść. Czasami takie osoby potrafią się zachowywać w ten sposób nawet w stosunku do osoby, którą nazywają 'przyjaciółką'. I co ciekawe obie robią to samo-najlepsze przyjaciółki jak są razem i najbardziej opluwające się jadem, gdy rozmawiają za plecami. Znam takie przypadki, widziałam na własne oczy jak to się odbywa. I naprawdę nie życzę nikomu.

Na własnej skórze też się przekonałam o istnieniu takich ludzi. Jak już pisałam, wyraz mojej twarzy może nie jest zawsze jakoś super przyjazny, ale to dlatego, że jestem po prostu normalnym człowiekiem. Czasami bez humoru, czasami zmęczonym. Ale zawsze za to starałam się pomóc. Już kij z tym, że czasami taką bezinteresowną pomoc potrafi się nieźle wykorzystać (masz przyjść i mi zrobić ten komputer tu i teraz! jesteś w trakcie posiłku? to co, skończysz potem!). Celowo nie mówię o kogo chodzi, bo to przecież nie jest wpis oczerniający daną osobę. W każdym razie miałam kogoś takiego w swoim otoczeniu-miła, czasami nawet pomocna, starała się nie robić kłopotów. A co wyszło z czasem? Że to człowiek fałszywy. I to naprawdę. Najpierw zaczęło się niby przypadkowe utrudnianie życia, później niby nie związane z hejtem wypowiedzi, ale jednak wypowiadane po to, żeby wbić tą szpilę. Skończyło się na naprawdę wielkim świństwie ze strony tej osoby i zakończonej znajomości. Ot, do czego prowadzą takie znajomości.

I nie przychodzę po to, żeby jakoś sobie pomarudzić i ulżyć, bo "jestem taka pokrzywdzona". Nie, po prostu mam czasem ochotę napisać tego rodzaju tekst, może ostrzec Was przed różnymi ludźmi, uświadomić o pewnych sprawach (jak np w TYM poście). Nie miejcie mi tego za złe ;)

P.S. Zastanawiam się czy od pisane od czasu do czasu tego typu notki Wam odpowiadają? Może nie mam jakiegoś talentu literackiego, ale lubię się czasami wyżyć nieco innym rodzajem tekstu. Dajcie znać co myślicie ;)

3 komentarze:

  1. ja czasami pisząc tego typu posty, po chwili je usuwam.. nie potrafię opisywać ogólnie, zawsze gdzieś pojawiają się wtrącenia, które ktoś mógłby odebrać personalnie,a wiadomo, że blogi czytają nie tylko ludzie, którzy nas nie znają, ale też ci, którzy znają i jednocześnie nie są do nas przychylnie nastawieni, ba, nawet neutralnie. Swoją drogą z osobami typu słodcy, że aż mdli spotkałam się najczęściej w pracy, ale na szczęście tacy ledwo zdążą się przedstawić, a już można ich rozszyfrować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ajj... Znam takie osoby. Nienawidzę tego, ale cóż... Tak jest i nic z tym nie zrobimy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety kilka razy źle oceniłam ludzi. Raz wyszłam na tym dobrze raz źle. No ale co poradzić, człowiek uczy się na błedach. Niestety naleze do osob, które szybko otwieraja się przed nowo poznanymi i później wychodzi szydło z worka. No cóż nikt nie jest idealny i bez winy. Mnie też zdarzyło się nie raz obgadać osobe za plecami tym bardziej jak mnie wyprowadziła czymś z równowagi. Taki urok ludzi :) Miałam tą nieprzyjemność pracować z taką jedną panienką... no cóż Nasze drogi na szczęście sie rozeszły :D

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.