O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

wtorek, 16 września 2014

Wibo growing lashes stimulator mascara

O wibo growing lashes słyszałam już wielokrotnie. Co prawda głównie na kanale Asi (klik), ale kusił mnie już od dawna ;) Kupiłam go na promocji w rossmannie -49%, więc kosztował parę zł. Zaczęłam go używać jakoś w okolicach lipca/sierpnia.

Opakowanie przyciąga uwagę. Przez żywy, zielony kolor tusz można łatwo znaleźć w kosmetyczce.
 Szczoteczka jest silikonowa i mała-nawet w porównaniu z moimi oczami. Dla mnie jest to zaleta, bo ani razu nie ubrudziłam sobie górnej powieki i mogę dotrzeć do każdej rzęsy. Możemy dzięki niej liczyć też na dobre rozdzielenie rzęs.
 Tutaj tusz w porównaniu z ipodem shuffle, który jest naprawdę małym urządzeniem.
Tusz moim zdaniem jest bardzo udany. Dobrze rozdziela, pogrubia, wydłuża i podkręca rzęsy, które po pomalowaniu zyskują bardzo ładny kolor czerni. Nie zdarzyło mi się, aby tusz podrażnił moje oczy, znikał w ciągu dnia, czy osypywał się. Stał się moim ostatnim ulubieńcem i chętnie do niego wrócę. Szczególnie na promocjach, gdzie cena jest wręcz śmieszna ;) Dodam jeszcze tylko, że moim zdaniem jest lepszy od tego żółtego tuszu z lovely-także jeśli tamten Wam nie do końca pasował to ten polecam z czystym sumieniem ;)

I efekt na rzęsach. Jak widać moje rzęsy mają różną długość-ostatnie zdjęcia były wykonane po ponad miesiącu (może dwóch) stosowania odżywki long 4 lashes. Co ciekawe najdłuższe są chyba rzęsy w zewnętrznym kąciku przez co moim zdaniem rzęsy wyglądają nieco jak po przyklejeniu sztucznych (spójrzcie na 4 zdjęcie).

18 komentarzy:

  1. Ja go bardzo lubię, zwłaszcza do dolnych rzęs :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój ulubiony,choć ostatnio zdradziłam go z Catrice :P

    OdpowiedzUsuń
  3. No, i to się nazywa podkreślenie rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam go kupić jednak ciągle nie mogę go spotkać w drogerii ;) Mam nadzieję, że kiedyś wreszcie wpadnie w moje ręce ;) Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź w rossmannie ;) I cieszę się, że zostajesz ze mną na dłużej ;)

      Usuń
    2. Tak w Rossmannie szukam ciągle ale zawsze pustki :D

      Usuń
  5. faktycznie wyglądają jak sztuczne! :) super efekt, bardzo lubię ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wreszcie wypróbować ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam chyba jakieś dziwne rzęsy, bo u mnie nie było efektu wow... Zawiodłam się na nim, choć szczoteczkę mam do dziś, bo idealnie sprawdza się do rozczesywania ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym miała takie rzęsiska. Nie musiałabym się malować. Ostatnio rosły mi jak oszalałe, jednak po jakims czasie się wykruszyły ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są za jasne, zeby ich nie malować ;) musiałabym zrobic jakaś henne pewnie. Ale ja lubię sie malować i pewnie dziwnie bym sie czuła po paru latach nie pomalować rzęs przed wyjściem ;) zreszta tusze dają nam dodatkowo pogrubienie, wydłużenie, podkręcanie i inne bajery ;d

      Usuń
  9. Co za rzęsy !! :) Czasami wydaje mi się, że wystarczy mieć ładne rzęsy i wtedy tusz się sprawdzi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc u mnie i tak większość maskar się sprawdza, nawet jak miałam krótsze rzęsy (ale za to gęste) ;)

      Usuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.