O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

środa, 26 listopada 2014

rimmel scandaleyes gel eyeliner

Żelowy eyeliner z rimmela dostałam w paczce już dość dawno temu. Miałam jednak otwarty jeszcze ten z maybelline, więc post o rimmelowym jest dopiero dzisiaj.

Opakowanie jest moim zdaniem bardzo ładne-zgrabny słoiczek z czarną zakrętką i charakterystyczną koroną. W zestawie dostajemy też pędzelek, a całość zapakowana jest jeszcze w kartonik.
Kolor, który posiadam to 001 black. Z tego co widziałam to jest to jedyna wersja kolorystyczna.
Konsystencja eyelinera jest bardzo miękka i masełkowata. Produkt bez oporów sunie po powiece, a kreska jest gładka i bez prześwitów. Musicie uważać jednak z nabieraną ilością (wystarczy delikatne dotknięcie pędzla, nie trzeba nawet nim ciągać po powierzchni produktu)-ja pierwszy raz nabrałam zbyt dużo i chyba grubszej kreski jeszcze nie miałam d; Chociaż u mnie i tak tego nie widać ze względu na opadającą powiekę.

W każdym razie aplikacja jest bardzo łatwa. Potrzeba jedynie dołączonego pędzelka (moim zdaniem jest bardzo dobry i teraz głównie nim maluje kreski) i minimalnej ilości produktu (nawet nie chcę wiedzieć przez ile czasu trzeba go używać dzień w dzień, żeby go wykończyć-ale dla "kreskujących się" codziennie taka wydajność na pewno będzie plusem).
I najważniejsza chyba kwestia, czyli trwałość. Tutaj produkt spisuje się bardzo dobrze. Dzisiaj nałożyłam makijaż o 6 rano, posta dodaję ok 16:30, a kreska jest w stanie nienaruszonym, mimo, że powieka świeci chyba z odległości kilometra od tłustej warstwy. Same zresztą zobaczcie. Nic się nie odbiło ani nie starło (a przez budowę powieki byłoby to nawet uzasadnione).


Generalnie nie mam temu eyelinerowi nic do zarzucenia-jest łatwy w obsłudze, wydajny, trwały. Idealny na imprezę i na co dzień. Cena też nie powala na kolana. Także nic, tylko brać ;) 

10 komentarzy:

  1. Odkąd pamiętam używam eyelinera z Maybelline a ten mnie jakoś nigdy nie ciekawił. Jednak po tym co właśnie przeczytałam zaczynam żałować że wcześniej się nim nie zainteresowałam. Wygląda świetnie :)

    hellourszulkka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam granatowy, na razie użyłam raz i wypadł całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam maybeline ale nie wypada najlepiej, sciera sie, czasem odbija; bardzo chetnie nastepnym razem siegne po rimmela :)
    Dodaje do obs!


    Byłoby mi bardzo miło gdybys znalazla czas i odwiedziła takze mojego bloga. Pozdrawiam!
    weemini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie ciekawi jak spisuje się na cieniach ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie bez bazy na pewno by się zrolowały (nie wiem jak eyeliner by się utrzymał na tak nałożonych cieniach, bo zawsze kładę pod nie bazę), a na dobrej bazie na pewno wszystko by się utrzymało ;)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że Rimmel ma w swojej ofercie żelowy liner! Póki co mam jeszcze prawie połowę słoiczka linera z MACa , ale jak się kiedyś skończy bądź wyschnie to na pewno wezmę go pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam ciekawa tego eyelinera i od jakiegoś czasu zmagam się z chęcią jego zakupu. Dzięki Tobie a raczej przez Ciebie przegram te walkę i kupię go przy najbliższej okazji - jestem z tych "kreskujących" się prawie codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to nie wiem, czy dawać mu szansę - niby mogłabym nakładać trochę bazy i wtedy może by było okej.
    A bez bazy to u mnie wszystkie żelowe się odbijają. Tłusta poduszka powieki zetrze wszystko - od essence, Catrice, po Inglota, Maybelline, MAC i Bobbi Brown. Tak, wszystkie te bez bazy schodziły tak samo:P Więc pewnie pomęczę się jeszcze chwilę z równie "niezużywalnym" wydajnym Maybelline i Bobbi Brown.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero rozpoczynam przygodę z żelowymi linerami, kiedy skończę słoiczek od Maybelline pewnie kupię własnie ten z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.