O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 1 grudnia 2014

catrice eye brow stylist

Kredka do brwi catrice stała się ulubieńcem wielu osób,czy to na yt czy blogach. Niestety nie ma blisko siebie natury z szafą catrice, więc musiałam czekać aż będę miała możliwość i ochotę przejść się do takowej w moim rodzinnym mieście. Jak widać udało mi się ją znaleźć.

O opakowaniu nie ma co się rozwodzić-kredka jak kredka. Cieszy mnie jedynie ta spiralka do przeczesania brwi na końcu. Lubię jej używam nawet jeśli nie nakładam żadnego produktu na brwi.
Ogólnie kredka mi odpowiada, jednak muszę zwrócić uwagę na kilka kwestii, bo to co dla mnie jest plusem dla innych może być minusem.

W moim odczuciu kredka nie jest szalenie napigmentowana (dla mnie to dobrze, bo lubię delikatny efekt, a nie wyrysowane brwi. Zazwyczaj wypełniam tylko jakieś prześwity) i średnio miękka, przez co trzeba się trochę namachać, żeby narysować coś wyraźniejszego. Za to jednak jest wydajna i nie zanosi się na to, żebym musiała kupować kolejną sztukę. Poza tym jest dobra dla początkujących (to moja pierwsza kredka do brwi), raczej nie zrobimy sobie nią krzywdy.
Jeśli chodzi o trzymanie włosków, to tutaj się nie wypowiem, bo nie mam problemu z "rozczochranymi" brwiami. Cieszy mnie natomiast to, że kredka pozostaje na swoim miejscu aż do zmycia makijażu.
Kolor, który posiadam to 020 Date with Ash-ton, chyba najpopularniejszy z całej gamy. Nie jest moim zdaniem szarawy, czy jakoś wybitnie chłodny, określiłabym go chyba jako neutralny odcień. Tak przynajmniej wydaje się wyglądać na moich brwiach. 

Jest to chyba dość uniwersalny kolor, myślę, że będzie pasował blondynkom (mi pasuje). Wiem, że wiele osób używa cienia z maybelline color tattoo, ale dla mnie jest za ciemny i nie wiem czy nie za chłodny. Także cieszę się, że z pomocą przyszła mi  ta kredka.

Macie tą kredkę? Lubicie? A może coś Wam się w niej nie podoba i chcecie mi polecić coś innego (jasnego, dla blondynek)? ;)

9 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam cienie do brwi z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się nad jej zakupem, sporo osób ją poleca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i lubię, ostatnio co prawda jestem fanką pudru z Golden Rose i żelu z Vipery, ale szczoteczka tej kredki idzie w ruch codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam tą kredkę w odcieniu 030 Brown-eyed Peas ( a tak na marginesie to mają fajne nazwy :D ) i bardzo ją lubię! Kredki te mają delikatne, chłodne odcienie,które więc wielu osobom będą pasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam, zużyłam i do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham tę kredkę! Mam już drugą i na pewno nie przestanę jej kupować bo jest świetna :)) Dopiero teraz odkryłam Twojego bloga, więc obserwuję i będę zaglądać :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ,używam i już baaaaaaaaaaardzo długo-mam wrażenie , że jest wieczna :).Bardzo sobie ją chwalę. Czasem jak chcę mocniejsz efekt, używam zwykłego matowego cienia.

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.