O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

środa, 14 stycznia 2015

rimmel lasting finish colour rush intense colour balm

Jest tu mnie nieco mniej, bo wiadomo-sesja znów zaskoczyła studentów. Zaliczyłam dzisiaj jednak semestr z jednego z najgorszych przedmiotów i z najgorszego odpytywania na studiach ;p Mam nadzieję, że z całego roku zaliczenie pójdzie równie dobrze. W każdym razie w nagrodę mam dzisiaj chwilę relaksu i mogę napisać notkę ;) Będzie mowa o nowych pomadkach w kredce od rimmela lasting finish colour rush.
Większość z nich są to raczej żywe odcienie. Ja posiadam 3: 
-100 give me a cuddle
-500 the redder the better 
-130 I want candy!
Moim zdaniem wszystkie bardzo ładnie wyglądają na ustach, chociaż ja muszę się jeszcze przekonać do takich kolorów na moich ustach. Najczęściej używam najjaśniejszego koloru. Jest to wciąż bardzo wyraźny, jasny róż, ale chyba najlepiej zgrywa się z moim typem urody jeśli chodzi o takie "dzikie" kolory.
Każda z pomadek jest bardzo dobrze napigmentowana (przyznam, że byłam w szoku po pierwszym użyciu, takie balsamy w kredce zawsze kojarzyły mi się z czymś delikatnym) i trwała (u siebie zauważyłam, że kolor nawet nieco ciężko zetrzeć z ust, jakby się w nie wżerał i zostawał). Uczucie na ustach po nałożeniu jest całkiem przyjemne-kredki nie wysuszają, ale też nie dają jakiegoś niesamowitego nawilżenia.
Wyraźny kolor widać już po jednym pociągnięciu, więc podejrzewam, że będą też bardzo wydajne. Na pewno częściej będę po nie sięgać latem, kiedy można poszaleć z kolorami i w sumie nikt nie zwraca aż tak na innych uwagi, nawet jeżeli odcień na ustach nie do końca pasuje.
Swatche:
A tak wyglądają na ustach

Jeżeli szukacie fajnych, nasyconych balsamów, czy pomadek w kredce to mogę je Wam polecić ;) Zresztą, z tego co widziałam, u innych dziewczyn też zbierają pozytywne opinie.

3 komentarze:

  1. 110 i 130 wyglądają cudownie. Czerwień też spoko, ale trochę tych czerwonych pomadek mam a rzadko po nie sięgam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam pomadki w kredce. Numer 110 chyba najbardziej mi się spodobał:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.