O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 23 kwietnia 2015

inglot HD sculpting powder puder do modelowania twarzy 505

O bronzerze z inglota (czy też jak głosi nazwa o pudrze konturującym) zrobiła się głośno na YT i blogach praktycznie od razu jak tylko pojawił się na rynku. Ja tego typu produktów długo nie używałam, a i teraz co prawda głównie aplikuję go prawie że w miejsce różu (chociaż ostatnio zaczęłam się sobie nawet podobać z tego typu produktem w zagłębieniach, które powinnam mieć naturalnie, a które ujawniają się dopiero po zrobieniu "rybki" :D), ale nie przeszkadza mi to kupować takich produktów ;)

Ja swoją sztukę kupiłam w formie wkładu, więc nie mam pojęcia jak wygląda całe opakowanie. Najpierw trzymałam go w paletce magnetycznej z cieniami, ale teraz ma już nowy domek do własnej dyspozycji ;)
Z bronzera jestem ogólnie zadowolona. Jest matowy, chłodny, nie za ciemny do mojej jasnej karnacji. Nie uczulił mnie i stosunkowo łatwo się go nakłada. Ideał? A no nie do końca.. Nie wiem co jest z moją twarzą nie tak, ale bronzery lubią z niej znikać. Tak po prostu. Nawet nie to, że się wycierają czy bledną, ale po prostu znikają. Magia. Temu też się zdarza tak zrobić, więc może to być dla kogoś dość spory minus. Nie mam pojęcia czy kupię go ponownie, zanim go zdenkuję miną pewnie ze 2 lata, jak nie dłużej ;)
Jeśli chodzi o odcień, to posiadam najpopularniejszy-505.
Skład

11 komentarzy:

  1. Ładna kolekcja :) Też czaję się na ten osławiony numer 505 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta firma jest jeszcze dla mnie nieznana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne, że ci znikają bronzery. Moze dotykasz twarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, nie. Nie wiem o co chodzi, tym bardziej, że te z kobo sie trzymają. Może po prostu ten u mnie jest nietrwały z jakichś względów ;)

      Usuń
  4. Jest to mój ulubiony tego typu produkt zdążyłam dowiercić się do denka i nabyć drugi egzemplarz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. 505 od dawna chodzi mi po głowie, ale obawiam się, że z moimi zdolnościami do konturowania i bladą cerą będę wyglądać jak brudny duch ;) Muszę się jeszcze na przyjrzeć zachwalanym bronzerom Kobo i zobaczymy czy któryś zawita w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm może któryś z pigmentów nie najlepiej współpracuje z twoją skórą? Z mojej twarzy bronzery nie znikają, za to po kilku godzinach nie ma śladu po rozświetlaczu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, bo ostatnio przyjrzałam się np brozerowi z kobo i on jest jeszcze widoczny jak wrócę do domu ;)

      Usuń
  7. Kupiłam go ostatnio i mam zamiar niebawem wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.