O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

rimmel lasting finish nude 25 hr

O nowym podkładzie rimmela lasting finish nude zrobiło się głośno jakiś czas temu na YT za sprawą bardziej popularnych dziewczyn. Krążyłam koło niego jakiś czas i gdy zobaczyłam, że w naturze mój kolor jest na promocji (dałam za niego chyba 20 zł) wzięłam bez większego wahania ;)

Opakowanie jest dość proste-biała, miękka tubka z napisami. W zasadzie nie mam na co narzekać w tej kwestii. Jak na produkt drogeryjny wygląda całkiem ładnie.
 Podkład sprawdza się u mnie w.. powiedzmy 3/4. Ładnie wygląda na twarzy, nie zapycha, nie podrażnia, nie wywołuje alergii, ma odpowiedni kolor, jest dość lekki i ma zadowalające krycie. Ale! Niestety moja tłusta cera dość szybko się po nim błyszczy, więc obietnice producenta o odporności na pot i 25 godzinnej trwałości są mocno przesadzone. A jednak trochę liczyłam na taki pancerny podkład.

Szczerze mówiąc ten produkt bardzo przypomina mi jego starszego brata-match perfection. Ma praktycznie taki sam odcień i zapach, konsystencja też chyba była podobna. Być może to po prostu trochę lepiej kryjąca kopia? Nie jestem w stanie tego teraz stwierdzić, bo tamtego już nie mam, ale jak macie oba-dajcie znać ;)
Posiadam najjaśniejszy odcień z gamy 010 light porcelain. Raczej różowy, niż żółty, ale odpowiednio jasny, co dla mnie jest ogromnym plusem. Nie robi ze mnie świnki, a ja dodatkowo pudruję go dość kryjącym i żółtawym rimmelem (stay matte 001 transparent), więc mogę go spokojnie nosić. Zresztą w drogerii nie ma wielu podkładów, które mogę kupić bez obaw o kolor. 

9 komentarzy:

  1. Mam go i jestem zadowolona na co dzień jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam 100 Ivory i jest to na razie mój ulubiony dzienniak. Nie mam problemu z błyszczeniem się cery i u mnie ten produkt jest faktycznie odporny na wilgoć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! Ja dzisiaj sprawdzałam go w drogerii. I wg mnie ma taki sam kolor jak Rimmel 010 którego dotychczas używałam. Skuszę się :) mam nadzieję że na mojej suchej cerze się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż z ciekawości sprawdziłam i według mnie Lasting Finish jest o wiele bardziej kremowy, gęsty, kryjący w porównaniu do Match Perfection. Perfection dla mnie jest za bardzo wodnisty, ma przy tym małe krycie i w efekcie zostawia mały efekt. Lastinga mam w odcieniu Ivory, a Match to light porcelain. O wiele bardziej jestem zadowolona z nowszego dziecka Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam :) I jestem bardzo z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemny odcień, dobrze czuję się w lekko różowawych podkładach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sprawdzałam ten najjaśniejszy odcień, ale odstraszył mnie swoją różowością :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie byłby za jasny i za mało żółty...zresztą: "co ja pacze?" mam 3 podkłady w zapasie O_o

    OdpowiedzUsuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.