O mnie

Moje zdjęcie
Wszystkie zdjęcia i opinie są mojego autorstwa i NIE zgadzam się na ich kopiowanie. Pamiętaj, że kradzież jest karalna. Chochliki kornwalijskie-irytujące istotki o ostrych ząbkach i zdolności latania.Wydające przenikliwe,wysokie,tylko dla nich zrozumiałe odgłosy.Sprytne,magiczne stworzenia o bardzo złośliwym usposobieniu i tak zwanym "charakterku".Lubość czerpią z wyrządzania szkód i płatania figlów :)

czwartek, 9 lipca 2015

catrice camouflage vs rimmel lasting finish

Dzisiaj ma dla Was porównanie dwóch popularnych korektorów. Wcześniej robiłam porównanie kolorów, teraz czas na pełną recenzję. Będę porównywać catrice camouflage 010 ivory i rimmel lasting finish 010 porcelain. Są to najjaśniejsze odcienie w obu przypadkach.

Jeśli chodzi o opakowanie, to jest dość podobne-zakręcany słoiczek. Cenowo wychodzą praktycznie tak samo, bo za 6g rimmela musimy zapłacić 28 zł, natoniast za 3g catrice ok 13 zł. Na zużycie catrice mamy tylko 6 miesięcy od momentu otwarcia-na rimmela 24 miesiące.
 Oba korektory aplikuję za pomocą dłoni. Przy aplikacji tym sposobem można odczuć większą kremowość rimmela-lepiej ślizga się pod palcami w czasie nabierania.
 Jeśli chodzi o kolory, to u mnie zdecydowanie wygrywa rimmel. Jest sporo jaśniejszy i nada się dla bladych twarzy. Nie jest tak, że catrice kompletnie nie mogę używać, ale np. nałożony na podkład odcina się od jego koloru.
Przy kryciu i właściwościach oba kamuflaże mają się bardzo podobnie. Dość dobrze kryją, trzymają się cały dzień, nie wysuszają skóry. Co prawda potrafią podkreślić suche skórki, ale jeśli macie wiór na twarzy, to nawet nawilżający podkład to zrobi. Zresztą to są kamuflaże ;) Sama nie wiem, czy używałabym ich pod oczy. Z jednej strony nie wysuszyły mi tych okolic ani nie spowodowały innych problemów, ale z drugiej to jednak kamuflaż-produkt dość ciężki jak na aplikację pod oczy.

Ja sińców pod oczami praktycznie nie mam (szczególnie jeśli się wysypiam, jak teraz), ale postanowiłam Wam pokazać jak to wygląda. Jaśniejszy to rimmel (lewa strona), a ciemniejszy catrice (prawa). 

Na pierwszym zdjęciu nie mam żadnego produktu pod oczami.
Tutaj widzicie różnicę kolorów (ale pamiętajcie, że zdjęcie jest robione z lampą błyskową, więc kolory są nieco jaśniejsze, niż normalnie).
 I tutaj po wklepaniu. Ja nie widzę praktycznie żadnej różnicy w efekcie.
 Dodatkowo przejechałam kredką po ręku i po tym przejechałam korektorami. Tu też widać, że poziom krycia jest bardzo podobny.
Uważam, że oba produkty są dobre i warte uwagi. Jeśli catrice będzie dla Was dobry kolorystycznie, to możecie sięgnąć po niego (jest mniejszy, ale macie na jego zużycie tylko pół roku), a jeśli szukacie czegoś jaśniejszego, a równie dobrego, to polecam rimmela.

6 komentarzy:

  1. Przy mojej regularności zużywania takich kosmetyków, bałabym się, że korektora Catrice nie zdążę zużyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. kolorystycznie chyba catrice byłby dla mnie lepszy. może się w końcu na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre porównanie ;) Choć chyba i tak skusiła bym się na Catrice ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. o proszę, do tej pory uważałam, że nie ma lepszego kamuflażu od Catrice, ale teraz widzę, że jest ;) i to na prawdę świetne krycie i kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Catrice bardzo lubię, chociaż faktycznie, mógłby być trochę jaśniejszy. Jak go skończę, to chyba wypróbuję Rimmela, ale używam bardzo małych ilości i na razie nie zanosi się na zdenkowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tego typu produktów nie da się zużyć ;) Chyba, że ktoś używa ich codziennie na niedoskonałości i np jeszcze do konturowania d;

      Usuń

Hej! ;) Bardzo mi miło, że tu jesteś ;) Cieszę się z każdych odwiedzin, a jeszcze bardziej z komentarzy. Zawsze odpowiadam na pytania i maile. Wszystkie komentarze, które zawierają wulgaryzmy, linki do blogów albo są obraźliwe będą usuwane.